Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

1 listopada 2019

NR 11 (Listopad 2019)

Sprzątanie w głowach

43

Zadbajmy na co dzień o najmniejszy kawałek ziemi, na którym mieszkamy. Naprawdę niewiele trzeba: zakręcajmy wodę, segregujmy śmieci, gaśmy światło, wyłączajmy telewizor, gdy nic nie oglądamy.

AGNIESZKA CHRZANOWSKA: Z dzieciństwa pamiętam mleko w szklanych butelkach zwrotnych. Później butelki zostały zastąpione plastikowymi woreczkami. Teraz mleko możemy kupić w plastikowej butelce albo w tetrapaku, który też zawiera plastik. To nie są chyba zmiany na lepsze… A jakie Pani ma obserwacje?

MIRA STANISŁAWSKA-MEYSZTOWICZ: Pamiętam, że kiedy byłam dzieckiem, ludzie chodzili na zakupy z własnymi torbami. Też pamiętam szklane butelki na mleko. Zachłysnęliśmy się jednak tym, co przyniósł postęp i coraz większe tempo życia – plastikiem, jednorazowymi opakowaniami, przeróżnymi rzeczami jednorazowego użytku. Wszystkiego chcemy więcej i szybciej. Według mnie to nie jest postęp, bo sami robimy sobie krzywdę.

Z zeszłorocznego badania dotyczącego świadomości i zachowań ekologicznych, przeprowadzonego na zlecenie Ministerstwa Środowiska, wynika, że 51 procent Polaków obecny stan środowiska ocenia zdecydowanie dobrze lub raczej dobrze. Zatem połowa badanych nie widzi problemu.

Taki wynik mnie przeraża! Prawie całe życie mieszkam w Australii. Bardzo tam zwracamy uwagę na środowisko, zasoby naturalne, wodę. To suchy kontynent, co jakiś czas zdarzają się susze, a brak wody oznacza śmierć. Wobec tego nauczyliśmy się ją oszczędzać. Przecież jeśli chcemy umyć zęby, woda nie musi cały czas lecieć z kranu. Możemy nalać trochę do szklanki. Prysznic nie powinien trwać dłużej niż trzy minuty. Więcej nie trzeba. I woda wcale nie musi wtedy cały czas lecieć. Gdy się zamoczymy, możemy ją zakręcić, a potem włączyć na chwilę, żeby spłukać mydło. W okresach suszy nie podlewamy też ogrodów – żyjemy albo my, albo ogrody. Do podlewania można wykorzystywać zgromadzoną wcześniej deszczówkę. Mieszkańcy Australii są bardzo zdyscyplinowani, jeśli chodzi o oszczędzanie wody – zdają sobie sprawę, że bez wody nie ma życia. Ich świadomość ekologiczna wyraża się też w innych codziennych zachowaniach, na przykład w gaszeniu światła czy noszeniu toreb na zakupy oraz segregowaniu odpadów. 

A tymczasem w Polsce…

Ja wciąż wierzę w nasz instynkt samozachowawczy. I widzę, że zaczynamy go słuchać. Polacy coraz częściej nawołują: wróćmy do szklanych butelek, opakowań wielorazowych, segregujmy odpady, na zakupy zabierajmy torby wielokrotnego użytku. Duże sklepy już zrezygnowały z darmowych jednorazówek.

Ludzie zaczynają myśleć o otoczeniu, budzą się. Ale przed nami wciąż długa droga. We wrześniu odbyła się akcja „Sprzątanie świata”. Organizuję ją już od ćwierć wieku i wciąż jest co sprzątać! Porządkowaliśmy plażę nad Wisłą. Zebraliśmy mnóstwo śmieci, w większości butelki po alkoholu, plastikowe butelki po wodzie, kapsle, bardzo dużo niedopałków papierosów. A przecież tam są rozstawione kosze! Skoro ktoś przydźwigał pełną butelkę, dlaczego tak trudno jest mu zanieść pustą do pojemnika na śmieci, który znajduje się w odleg­łości zaledwie kilku metrów?

Wystarczy chwila refleksji. Przecież mamy tylko jedną planetę, pomyślmy o naszych dzieciach, wnukach, następnych pokoleniach. Takiego myślenia nauczyli mnie rodzice. Zawsze powtarzali, że nie jestem sama na ziemi. Żyję z innymi ludźmi, w społeczeństwie, i powinnam traktować innych tak, jak sama chciałabym być traktowana. Nie mogę myśleć wyłącznie o swojej wygodzie.

Bardzo ważny jest dom rodzinny i to, co z niego wynosimy. 

Ja z domu wyniosłam umiłowanie przyrody, świata i życia. Rodzice bardzo dużo z nami rozmawiali – ze mną, moim bratem i dwiema siostrami. Rozmowa to jednak nie wszystko, sami dawali nam przykład. Bo co z tego, że rodzic powie „Nie śmieć”, jeśli sam śmieci?

Rodzice nauczyli nas, że człowiek jest częścią przyrody, a nie jej panem. „Jesteś częścią łańcucha życia” – mówili. I tak samo ważna jest mrówka, komar, ptak, wszystko, co pływa, fruwa i pełza. Gdy chodziliśmy do las...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy