Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

16 grudnia 2015

Sprawa Gettiera

59

Niektórzy filozofowie nie byliby sobą, gdyby nie szukali „dziury w całym”.

W poprzednim numerze „Psychologii Dziś” próbowałem odpowiedzieć na pytanie, czym jest wiedza. Te rozważania do[-]p[-]rowadziły mnie do sformułowania (jak to się fachowo nazywa) jej klasycznej definicji: wiedza to uzasadnione i prawdziwe prze[-]konanie. Wydaje się, że definicja ta powinna wieńczyć analizy pojęcia wiedzy. Trudno wszak kwestionować fakt, że kiedykolwiek mówimy o kimś, że coś wie, to myślimy o nim, że ma określone uzasadnione i prawdziwe przekonanie. Tak też jest na odwrót: jeśli ma takie prze[-]konanie, to wie.

POLECAMY

Filozofia bywa sztuką kwestionowania oczywistości. Niektórzy filozofowie nie byliby sobą, gdyby nie szukali „dziury w całym”. Nic więc dziwnego, że i klasyczna definicja wiedzy padła ofiarą łowców dziur. W tym przypadku najlepszym z nich okazał się amerykański filozof Edmund L. Gettier III. W 1963 roku opublikował on dwuipółstronicowy artykuł, w którym podał dwa kontrprzykłady dla naszej definicji. Od tego czasu nie musiał pisać już nic, ponieważ wszyscy pisali o nim. To rzadki przypadek w dziejach kultury intelektualnej, kiedy króciutki tekst wywołuje lawinę publikacji, wyznaczając na dziesięciolecia tematykę i kierunek badań w danej dziedzinie. Wkrótce minie 50 lat od daty rozpoczęcia dyskusji nad tzw. problemem Gettiera. Z tej okazji renomowane ośrodki filozoficzne przygotowują specjalne konferencje na temat „epistemologii po Gettierze”.

Przyjrzyjmy się jednemu z kontrprzykładów Gettiera. Dostosowując go do warunków polskich, wyobraźmy sobie, że jesteśmy prawomocnie przekonani, iż nasz kolega z pracy – Waldek – posiada najnowocześniejszy model laptopa firmy X. Trudno nie uznawać tego przekonania, skoro Waldek – znany ze swej uczciwości – przychodził zawsze do pracy z superlaptopem X, zapewniając, że należy on do niego. Wyobraźmy sobie dodatkowo, że patrząc na Waldka z laptopem, uświadamiamy sobie, że nie ma dziś w pracy Klary, której biurko znajduje się tuż obok biurka Waldka. Gdzie jest Klara? – pytamy i zgadujemy. Może na delegacji w Warszawie? Może na zwolnieniu w swym domu za miastem? A może (czemu nie?) na wycieczce w Sopocie?

W powyższej sytuacji myślimy o sobie, że wiemy, iż Waldek ma laptopa X, ale – choć zgadujemy różne możliwości – nie wiemy, gdzie jest Klara. Pr...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy