Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

3 lutego 2016

Ślady terapii w mózgu

0 618

Słowo jest tym środkiem, którym posługuje się psychoterapia. Ono prowadzi do zmian u pacjenta. Jak głębokie są to zmiany? Czy sięgają mózgu? Czy słowem można wywołać w nim zmiany?

Aby stwierdzić, czy i jaka zmiana zachodzi w mózgu pacjenta w efekcie psychoterapii, najpierw trzeba poznać mózgowy mechanizm zaburzeń psychicznych. Gdzie tkwi ich przyczyna? Co stanowi podłoże takich objawów, jak depresja, lęk czy kompulsje? Otóż nie udało się stwierdzić, by zaburzeniom zachowania – czasem nawet tak dramatycznym, jak te obserwowane w schizofrenii – towarzyszyły równie daleko idące nieprawidłowości w budowie mózgu. Nie o zmiany więc strukturalne tu chodzi. Kluczem do zrozumienia mechanizmu zaburzeń nie jest pytanie o to, jak jest zbudowany mózg osoby chorej psychicznie, lecz: jak on działa? W końcu umysł – zarówno zdrowy, jak i zaburzony – jest tylko aktywnością miliardów komórek nerwowych składających się na nasz układ nerwowy. Zmiany – zarówno te prowadzące do patologii, jak i te będące efektem terapii – dotyczą tego, co uczeni nazywają „architekturą funkcjonalną” układu nerwowego, czyli skomplikowanej sieci zależności i wpływów pomiędzy poszczególnymi strukturami mózgu.

Na wymioty i na omamy


Oczywiste wydaje się nam, że leki – tzw. psychotropowe mogą wpływać i wpływają na funkcje mózgu. Analiza skutków działania tych leków pozwalała też wnioskować, na czym polega nieprawidłowość w działaniu mózgu u osób zaburzonych. Do niedawna było to jedyne źródło wiedzy o mózgowych mechanizmach zaburzeń psychicznych. Tak powstała hipoteza dopaminowa schizo-
frenii, zaproponowana m.in. przez Solomona Snydera. Wcześniej zaobserwowano, że po podaniu chloropromazyny lub innych pochodnych fenotiazyny – czyli najpopularniejszej do niedawna grupy leków przeciwpsychotycznych – słabły halucynacje i urojenia. Leki te blokują aktywność synaps dopaminowych w korze czołowej i jądrach podstawy. Postawiono więc hipotezę, że przyczyną zaburzeń schizofrenicznych jest nadmierna produkcja dopaminy, która prowadzi do „rozregulowania” działania tych obszarów mózgu. Niestety, podążając tym tropem, badacze często działali po omacku. Nie można bowiem z góry przewidzieć do końca, jaki wpływ na psychikę będzie miał dany lek. Wystarczy wspomnieć, że chloropromazyna służyła początkowo jako środek przeciwko wymiotom i nudnościom. Niejako „przy okazji” odkryto jej działanie jako środka łagodzącego objawy psychotyczne.

Mózg chwytany na gorąco

POLECAMY


Na szczęście, dzisiaj dysponujemy już technikami neuroobrazowania, które w sposób nieinwazyjny pozwalają nam podglądać mózg „przy pracy” (por. tekst „Podglądanie mózgu”). Techniki te od kilku lat próbuje się stosować do badania wpływu psychoterapii na zmiany w funkcjonowaniu mózgu. Oczywiście, skutki psychoterapii na mózg można w pełni ocenić jedynie wtedy, gdy wiemy, na czym polega specyfika zaburzeń funkcjonalnych w różnych zaburzeniach psychicznych. Niestety, ta wiedza nadal jest w powijakach. Uzyskane dane są fragmentaryczne i pozwalają jedynie na wstępne hipotezy, dotyczące zwykle wybiórczych struktur mózgu. Wciąż nie potrafimy udzielić pełnej odpowiedzi na pytanie: jak działa mózg schizofrenika? Jest to pewne ograniczenie badań nad skutecznością technik terapeutycznych. Aby je przezwyciężyć, zwykle efekty psychoterapii porównuje się z efektem działania leków psychotropowych lub z wynikami uzyskanymi przez grupę osób zdrowych. Nie mamy bowiem wątpliwości, że niektóre leki psychotropowe zmieniają funkcjonowanie mózgu. Ale czy taki sam wpływ ma słowo, czyli to, co dzieje się w procesie psychoterapii? Najnowsze badania przynoszą pozytywną odpowiedź na to pytanie. Przed kilkoma laty jeden z najsłynniejszych żyjących badaczy mózgu Eric Kandel udowodnił,
że można traktować równorzędnie psychoterapię oraz leki psychotropowe jako metody oddziaływania na mózg osoby chorej psychicznie. Za swoje badania nad fizjologią uczenia się i lęku dostał Nagrodę Nobla. Od tego czasu pojawiły się kolejne badania potwierdzające, że psychoterapia działa na aktywność różnych obszarów naszego mózgu.

Wyjście z labiryntu smutku


Arthur L. Brody z Uniwersytetu Kalifornijskiego i Stephen D. Martin ze szpitala Cherry Knowle zajęli się efektami psychoterapii w leczeniu depresji. Wyniki obu badań zostały opublikowane w 2001 roku w czasopiśmie „Archives of General Psychiatry”. Ich schemat był podobny: pacjenci z depresją zostali podzieleni na dwie grupy. Jednej grupie podawano leki przeciwdepresyjne (paroksetynę i wenlafaksynę). W drugiej zastosowano terapię interpersonalną – czyli skoncentrowaną na rozwiązywaniu problemów pacjenta w relacjach z innymi. Porównywano efekty uzyskane w obu grupach. Badacze zbadali różnice w aktywności spoczynkowej mózgu przed i po zakończeniu cyklu terapeutycznego. Zaobserwowali wiele podobieństw we wpływie obu metod na działanie mózgu. Przede wszystkim w drugim pomiarze – po zastosowaniu leków bądź psychoterapii – ujawnił się spadek aktywności metabolicznej w okolicach czołowych oraz korze limbicznej, a więc struktur odpowiadających za procesy poznawcze i emocjonalne, a także niespodziewany wzrost aktywności w okolicach skroniowych, związanych z pamięcią. Te wyniki próbuje się interpretować w kategoriach teorii depresji, która jej przyczyn upatruje w „rozregulowaniu” komunikacji pomiędzy obszarami korowymi i limbicznymi właśnie, co prowadzi do zaburzeń poznawczo-emocjonalnych towarzyszących tej chorobie.

Spokojne płaty czołowe


Z kolei Kimberly Goldapple i współpracownicy zbadali efekty innej popularnej metody terapeutycznej – terapii poznawczo-behawioralnej. W tym badaniu również część pacjentów została poddana psychoterapii, a część – farmakoterapii z użyciem paroksetyny. I tutaj również badano aktywność spoczynkową mózgu przed i po zakończeniu leczenia. Zarówno leki, jak i psychoterapia spowodowały spadek aktywności w dolnych fragmentach płatów czołowych. Według wyników innych badań – prowadzonych m.in. przez Monte Buchsbauma czy Wayne’a Drevetsa – właśnie hiperaktywacja tych struktur jest jednym z charakterystycznych objawów czynnościowych zmian towarzyszących zaburzeniom depresyjnym. W przeciwieństwie do poprzednich badań, zaobserwo...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy