Siła wizualizacji

Trening psychologiczny

Jak korzystasz na co dzień ze swojej wyobraźni? Czy faktycznie czerpiesz z jej całego niezwykłego potencjału i możliwości, jakie daje? Jedną z nich stanowi zdolność do wizualizacji.

Wizualizacja to wyobrażenie sobie na zamówienie tego, na czym Ci w danym momencie zależy, połączenie się z wybraną sytuacją lub osobą, a nawet przywołanie konkretnego stanu emocjonalnego. Okazuje się, że dzięki temu wizualizacja może wspierać realizację naszych różnych celów, między innymi dlatego znajduje zastosowanie terapeutyczne, korzystają z niej sportowcy, może też skutecznie wspierać procesy zdrowienia ludzi. 
Warunkiem jest jednak mocne, sugestywne połączenie z obrazem końcowego efektu, na jakim nam zależy, i dostęp do przestrzeni sprzyjającej skupieniu oraz refleksji. Dodatkowo wspierają ten proces również nasze wyobrażenia sensoryczne. Uruchomienie zmysłów poprzez wyobrażenia smaków, zapachów czy dźwięków urealnia osiągnięcie pożądanego rezultatu. Osoby, które potrzebują stymulacji zewnętrznej do nazywania i wizualizowania tego, czego pragną, przyznają, że bardzo im pomaga także gromadzenie zdjęć i kolorowych ilustracji do tworzenia osobistej mapy marzeń, która towarzyszy im na co dzień w życiu i skutecznie kotwiczy w podświadomości intencje i pragnienia, na jakich im zależy.

POLECAMY

Wyobraź sobie…

Na czym zatem konkretnie polega ta umiejętność? Najprościej mówiąc, na świadomym korzystaniu z wyobraźni, tworzeniu w głowie pożądanych przez nas obrazów i kreowaniu rzeczywistości zgodnej z naszymi marzeniami, pragnieniami i celami. Cudowne jest to, że nasza wyobraźnia nie zna granic, więc potrafi zabrać nas tam, dokąd ją zaprosimy. Jak to działa w praktyce?
Na pewno masz w swoim życiu doświadczenie urządzania jakiejś przestrzeni, pomieszczenia w mieszkaniu lub w domu. Może to być cokolwiek: pokój, kuchnia, miejsce do pracy, łazienka, a nawet ogród. Każda z tych propozycji jest tutaj dobrym przykładem. Czy pamiętasz, co było wtedy Twoim pierwszym krokiem?
Nie chodzi mi tu bynajmniej o zakup przez Ciebie pierwszego wymarzonego mebla ani o znalezienie ekipy remontowo-budowlanej, ale o ten moment, kiedy przyszła do Ciebie myśl: jak chcę mieszkać? W jakiej lokalizacji i otoczeniu chcę mieć swoje miejsce? Jak ma wyglądać moja przestrzeń do życia, pracy, odpoczynku? Czego nie może w niej zabraknąć? Czego na pewno nie chcę? Jak potrzebuję się w niej czuć, żeby dobrze mi się żyło?
Są osoby, które w odpowiedzi na te pytania błyskawicznie przywołują obrazy idealnych dla siebie przykładów aranżacji wnętrz, rozwiązań architektonicznych, z łatwością kreują na poczekaniu coraz to nowe koncepcje, bawiąc się swobodnie możliwościami, jakie daje wyobraźnia. 
Są też tacy, którzy mają trudność z wykreowaniem takiego obrazu od ręki, ale chętnie sięgają po gotowe propozycje w kolorowych magazynach, inspiracje od znajomych, podpowiedzi architekta wnętrz i decydują się na rozwiązania sprawdzone w praktyce, doprawiając je dopiero na etapie urządzania i dobierania dodatków własnym poczuciem stylu, smaku i estetyki. 
Jedni i drudzy szukają odpowiedzi na pytanie: jak TO będzie wyglądało i potrzebują zobaczyć oczami wyobraźni efekt końcowy.
W tym procesie bardzo aktywnie pomaga mózg, który jeśli otrzyma od nas właściwe wytyczne, zaczyna kierować naszą uwagę na to, co się z nimi wiąże. Można przyrównać jego sposób działania do systemu GPS, z którego korzystamy, np. jadąc samochodem. Ta analogia ma swoje uzasadnienie, bowiem wyruszając w drogę, bardziej koncentrujemy się na określeniu miejsca docelowego podróży niż na sposobie, w jaki do niego dotrzemy. Ważne jest DOKĄD zmierzamy, a mniej JAK. Naszym sprzymierzeńcem w tej podróży mentalnej jest układ RAS (z ang. reticu­lar activating system). 
Potrafi on samoczynnie, bez naszego udziału, wspierać nas w dążeniu do celu. Dlatego tak kluczową rolę odgrywa to, na czym koncentrujemy nasze myśli i jakie obrazy w związku z nimi przywołujemy.
Niezależnie bowiem, czy wykonujemy daną czynność naprawdę, czy też jedynie sobie wyobrażamy, że ją wykonujemy, w naszym mózgu zachodzą te same procesy, a on sam nie widzi różnicy. Skoro podświadomość człowieka nie odróżnia rzeczywistości od obrazów, które są wytworem wyobraźni, to mogą one – przyjęte jako prawdziwe – zostać urzeczywistnione. 
Dlatego właśnie długotrwałe negatywne narracje i wyobrażenia spowodować mogą niepotrzebny stres, napięcie, a nawet niechciany efekt samospełniającej się przepowiedni, np. choroby. Z kolei optymistyczne nastawie...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy