Sen, czyli dlaczego swojego najlepszego przyjaciela traktujesz jak wroga?

Uważne charaktery

O śnie powiedziano już naprawdę wiele – o jego dobroczynnym działaniu, o tym, że odgrywa kluczową rolę w regeneracji organizmu, że wspiera naszą odporność psychiczną. A jednak zdarza się, że robimy wszystko, by dbać o siebie w każdy inny możliwy sposób niż poprzez sen. Chcemy o siebie dbać – w końcu żyjemy w kulturze nieustannego samodoskonalenia. Paradoksalnie jednak często łatwiej przychodzi nam sięgać po kolejne sposoby utrzymania dobrostanu niż pozwolić sobie na najprostszy z nich – sen.

Sen jest zaprzeczeniem kultu działania. W działaniu szukamy sensu, sprawczości i potwierdzenia tego, kim jesteśmy. Nawet gdy organizm wyraźnie sygnalizuje zmęczenie, sen często traktujemy jako stratę czasu, skracając go do niezbędnego minimum. Dlaczego to sobie robimy? Dlaczego tak trudno nam się zatrzymać i skorzystać z najprostszych sposobów regeneracji?

POLECAMY

Uważne bycie tu i teraz

Prowadząc kursy mindfulness, które zapraszają nas do sztuki bycia tu i teraz, do pełni obecności i uczą świadomej obserwacji siebie w codzienności oraz sięgania po to, co nas wspiera i koi, obserwuję, że jedną z trudniejszych praktyk medytacji uważności jest skanowanie ciała. W klasycznym wydaniu ta praktyka trwa około 45 minut i wykonywana jest na leżąco, optymalnie na macie na podłodze. Po prostu należy leżeć, kierować świadomą uwagę na poszczególne części ciała, mając zamknięte lub otwarte oczy. Praktyka ta może być bardzo regulująca nasz układ nerwowy i kojąca zarówno dla ciała, jak i umysłu. To właśnie zatrzymanie w pozycji leżącej podczas nauki medytacji uważności sprawia największe wyzwania. Przychodzi zniecierpliwienie, złość, nuda. Gdy rozmawiamy na kursie o tym, skąd te uczucia, wybrzmiewają różne odpowiedzi, m.in. pojawiają się myśli dotyczące tego, że praktyka jest za długa, że w tym czasie można byłoby nastawić pranie, zrobić obiad, poczytać książkę, posłuchać podcastu. Jednym słowem – być w aktywności. A przecież to stałe robienie czegoś staje się niejednokrotnie źródłem stresu. 
Jesteśmy przekonani, że gdy się zatrzymujemy, marnujemy czas. Identyfikujemy się poprzez działania, to one w naszym przekonaniu definiują to, kim jesteśmy i jaką stanowimy wartość dla siebie i dla drugiego człowieka. 

Jak najmniej snu

Tak bardzo zepchnęliśmy sen na margines, że znaleźliśmy dla niego świetne wytłumaczenie, zakładając kluby wczesnego wstawania, pisząc na ten temat książki i tłumacząc je sobie jako wyraz największej dbałości. Stworzyliśmy do wczesnego wstawania ideologię, która opiera się na założeniu, że czas można rozciągnąć ja...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



 

Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne

Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.

2500+ artykułów online
110+ numerów archiwalnych
25 lat doświadczenia
Ćwiczenia i medytacje audio
Dostęp online i offline
Czytaj lub słuchaj - jak wolisz!
Charaktery - Twoje wsparcie psychologiczne • Prenumerata już od 99 zł/rok

Przypisy

    Filozofka, certyfikowana nauczycielka mindfulness MBSR oraz compassion MBCL. Wykładowczyni Polskiego Instytutu Mindfulness. Studiuje w 4-letniej szkole psychoterapii ACT (terapia oparta na akceptacji i zaangażowaniu). www.ewaoszek.pl 

    POZNAJ PUBLIKACJE Z NASZEJ KSIĘGARNI