Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Seks od początku do spełnienia

0 267

Dziewczyna bawi się w seks, do którego nie jest przygotowana, ponieważ potrzebuje miłości. Chłopiec bawi się w miłość, do której nie jest przygotowany, ponieważ potrzebuje seksu. A może oboje potrzebują seksu potwierdzającego ich wzajemną miłość.

W literaturze pierwsze zbliżenie przedstawiane jest jako coś absolutnie wyjątkowego. Towarzyszy mu poczucie bezgranicznego szczęścia z anielskimi śpiewami w tle. W rzeczywistości bywa inaczej. Seksualny „pierwszy raz” dla większości ludzi jest ważnym momentem w życiu. O jego randze przekonuje klinika seksuologiczna, rozmowy z młodymi ludźmi i listy kierowane do seksuologów. Dla wielu nastolatków pierwszy w życiu pełny kontakt seksualny to symboliczne przejście w dorosły świat, który kojarzy im się z wolnością, możliwością samostanowienia i dostępnością przeżyć wcześniej zakazanych. Dla osób, którym reguły postępowania ustalane przez dorosłych nie przyzwalały na pełny seks, to również konsumpcja zakazanego owocu i związana z tym przyjemność. To także, zwłaszcza jeżeli kontakt zakończył się orgazmem, odbiór nieznanych do tej pory, wysoce gratyfikujących doznań (innych niż te uzyskiwane w wyniku erotycznych snów czy masturbacji). Ale to również możliwość seksualnej traumy, która w jakiejś mierze modeluje późniejsze życie, nie tylko w sferze intymnej.
Wyjąwszy sytuację seksualnego przymusu, decyzji o „pierwszym razie” towarzyszy mniej lub bardziej odczuwana potrzeba seksualna (popęd, libido). Początkowo wyraża się ona ogólnym pobudzeniem, nieznanym wcześniej psychicznym napięciem, swoistym rozdrażnieniem. Dopiero później można oddzielić ją od innych potrzeb, choć nie zawsze potrafimy ją prawidłowo odczytać. Kiedy młody człowiek, nierzadko z pomocą rówieśników, nazwie ją wreszcie po imieniu, staje przed problemem, jak się zachować, co z nią zrobić. Jeżeli autoerotyzm mu nie wystarcza, musi dokonać wyboru: albo decyduje się na seksualną inicjację, albo stara się zapanować nad nową potrzebą, powstrzymując się przed automatycznym reagowaniem na bodźce seksualne. Samoopanowanie zależeć będzie przede wszystkim od stanowczości młodego człowieka i od jego zdolności do konsekwentnego postępowania, która wiąże się z cechami osobowości i z hierarchią uznawanych wartości. Na pomoc z zewnątrz nie bardzo można liczyć. Wszelkie rady udzielane kiedyś młodym ludziom, na przykład „Zajmij się sportem, a nie będziesz odczuwał seksualnych pokus”, dziś należy między bajki włożyć. Panowanie nad seksualnymi impulsami dla przeciętnego człowieka nie jest zadaniem ponad jego siły. Ktoś, kto decyduje się na seksualną abstynencję przez jakiś czas, nie robi nic szczególnego i nie staje się bohaterem.

W którym momencie i z kim warto przeżyć ten „pierwszy raz”? Co robić, aby obie strony poczuły się spełnione i szczęśliwe? Trudno tu o receptę, decyduje bowiem o tym wiele czynników. W każdym przypadku inicjacja wygląda inaczej. Niemniej seksuolodzy wskazują pewne czynniki, które korzystnie oddziałują na przebieg seksualnej inicjacji i doznania u obu płci. Przede wszystkim ważna jest dojrzałość biologiczna i psychiczna. A także przynajmniej podstawowa wiedza o mechanizmach seksualnego zachowania się. Zwiększa to prawdopodobieństwo powodzenia nie tylko w trakcie pierwszego kontaktu. Pozostawienie tej sfery jedynie intuicji lub działanie metodą prób i błędów może prowadzić do niepowodzeń.
Udanemu rozpoczęciu życia seksualnego sprzyja miłość czy choćby głęboka sympatia pomiędzy partnerami. Uczucie wiążące partnerów daje poczucie bezpieczeństwa w sytuacji intymnej. Pozytywne emocje pozwolą także w przypadku ewentualnego niepowodzenia spokojnie poszukać jego przyczyn i zastanowić się nad sposobami pokonania trudności.
Pewien czterdziestolatek, będący moim pacjentem z innych niż seksualne powodów, opowiedział mi, że przed problemami jeszcze i w tej dziedzinie uratowała go jego pierwsza miłość. Kiedy w trakcie pierwszego kontaktu zareagował ze strachu zaburzeniem erekcji, partnerka nie tylko go nie skrytykowała i nie zrobiła z tego problemu, ale jeszcze silniej okazała mu swoją miłość i przywiązanie. Tak samo zachowała się podczas kilku następnych nieudanych prób, a jednocześnie szukała dróg wyjścia z kłopotliwej dla obojga sytuacji. Z powodzeniem, gdyż po jakimś czasie kłopoty ze wzwodem minęły.
Ważne jest także, by decyzja o rozpoczęciu współżycia była wspólna. Z rozmów z młodymi ludźmi wynika, że w praktyce inicjatywę w dalszym ciągu znacznie częściej podejmują chłopcy, co wiąże się z różnicami w rozwoju obu płci i panującymi normami kulturowymi. Wbrew opiniom, że dziś jest inaczej, niewiele się tu zmieniło. Dziewczyny w wielu przypadkach przystają na inicjatywę chłopców, ponieważ obawiają się, że utracą ich miłość albo wydadzą się mało nowoczesne. W pewnych grupach młodzieży funkcjonuje bowiem przekonanie, że dopiero podjęcie pełnych stosunków płciowych tak naprawdę przenosi przez próg dojrzałości. Młodzi ludzie ulegają obowiązującej „modzie” na dojrzałość, chcąc zaimponować sobie i innym. Warto przypomnieć opinię (choć niekoniecznie trzeba się z nią do końca zgadzać) V. Packarda, znanego amerykańskiego badacza problemów życia seksualnego, że „dziewczyna bawi się w seks, do którego nie jest przygotowana, ponieważ tym, czego potrzebuje, jest miłość; natomiast chłopiec bawi się w miłość, do której nie jest przygotowany, ponieważ tym, czego potrzebuje, jest seks”.

[nowa_strona] Trudno precyzyjnie określić, w jakim wieku Polacy rozpoczynają życie seksualne. Różne źródła podają nierzadko odmienne dane na ten temat. Można jednak przyjąć, że większość osób podejmuje pierwsze stosunki płciowe między 15. a 24. rokie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy