Dołącz do czytelników
Brak wyników

Poradnik pozytywnego myślenia na czas wyzwań

17 września 2020

NR 8 (Październik 2020)

Przewlekły stres – nieodłączny element życia w XXI wieku

234

Stres to silne napięcie nerwowe, które ma negatywne skutki dla organizmu. Według obserwacji prowadzonych przez amerykańskich naukowców, co roku w USA gwałtownie wzrasta liczba osób cierpiących z powodu stresu. W Polsce również prowadzono takie ankiety – co piąty ankietowany deklarował w nich, że odczuwa dyskomfort spowodowany wzmożoną nerwowością, a niemalże 100% pytanych przyznało, iż stres jest integralną częścią ich codzienności.

 

Czym grozi ciągłe przeżywanie stresu?

Stres wpływa również fizycznie na organizm – pojawiają się dolegliwości, takie jak: nasilone bóle brzucha, nudności lub wymioty.
Wyniki ankiet wzbudzają niepokój, ponieważ chroniczne doświadczanie stresu może skutkować zapadnięciem na jedną z wielu chorób cywilizacyjnych, np.: dysfunkcję układu krążenia, otyłość lub zmiany nowotworowe. Co więcej, zestresowani są narażeni na rozwój zaburzeń emocjonalnych.

Problemy przewodu pokarmowego a mózg

W latach 80. XVIII wieku dwóch badaczy – William James oraz Carl Lange – stworzyło nowatorską teorię emocji. Zasugerowali oni, że istnieje rodzaj komunikacji między mózgowiem a układem pokarmowym, który działa dwukierunkowo. Naukowcy byli również zgodni co do tego, iż część fizjologiczna silnie oddziałuje na psychikę.
W 1910 roku Philips opublikował w „British Journal of Psychiatry” pracę naukową, w której wykazał, 
że obecność w diecie odpowiednich kultur bakterii ma znaczenie dla poprawy nastroju. Pozytywnie wypadły też testy fermentowanych produktów mlecznych, które poprawiły samopoczucie osób pogrążonych w psychozie. I choć potwierdzono wówczas komunikację między mózgiem a jelitami, to dopiero w 1970 roku Bahr i wsp. odkryli, że nie miałaby ona miejsca, gdyby nie mikrobiota jelitowa, czyli zamieszkujące układ pokarmowy drobnoustroje. To one wpływają na produkcję neuroprzekaźników (m.in. serotoniny, dopaminy, GABA), hormonów czy cytokin.

POLECAMY

Bakterie a równowaga organizmu

Aby jelita mogły prawidłowo funkcjonować, mikrobiota jelitowa musi być w stanie eubiozy, czyli w równowadze. Od kondycji mikrobioty zależy m.in. szczelność bariery jelitowej. W takiej sytuacji transport substancji odżywczych z jelita do krwiobiegu przebiega bez żadnych problemów. Układ immunologiczny jest w stanie kontrolować przepływ.

Zakłócenia pojawiają się w przypadku, gdy zaczynają działać czynniki dysbiotyczne, czyli takie, które mają negatywny wpływ na środowisko bakterii. Przez takie działania dochodzi do uszkodzenia bariery, a co za tym idzie również do przepływu cząsteczek na dużą skalę. Jeśli są nimi molekuły nierozpoznane przez układ odpornościowy, to po chwili uznaje je on za potencjalne zagrożenie dla zdrowia, co w efekcie powoduje wystąpienie stanu zapalnego w organizmie.

Początkowo zasięg takiego zapalenia dotyczy jedynie przewodu pokarmowego, ale ze względu na istnienie osi mózgowo-jelitowej możliwe jest jego dotarcie do mózgu. To powoduje aktywację osi podwzgórze–przysadka–nadnercza, a w efekcie wyrzut większej ilości kortyzolu w nadnerczach. Powstaje błędne koło, bo hormony stresu (w tym właśnie kortyzol) to niszczyciele bariery jelitowej.

S

...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy