Dołącz do czytelników
Brak wyników

Poradnik pozytywnego myślenia na czas wyzwań

17 września 2020

NR 8 (Październik 2020)

Przewlekły stres – nieodłączny element życia w XXI wieku

75

Stres to silne napięcie nerwowe, które ma negatywne skutki dla organizmu. Według obserwacji prowadzonych przez amerykańskich naukowców, co roku w USA gwałtownie wzrasta liczba osób cierpiących z powodu stresu. W Polsce również prowadzono takie ankiety – co piąty ankietowany deklarował w nich, że odczuwa dyskomfort spowodowany wzmożoną nerwowością, a niemalże 100% pytanych przyznało, iż stres jest integralną częścią ich codzienności.

 

POLECAMY

Czym grozi ciągłe przeżywanie stresu?

Stres wpływa również fizycznie na organizm – pojawiają się dolegliwości, takie jak: nasilone bóle brzucha, nudności lub wymioty.
Wyniki ankiet wzbudzają niepokój, ponieważ chroniczne doświadczanie stresu może skutkować zapadnięciem na jedną z wielu chorób cywilizacyjnych, np.: dysfunkcję układu krążenia, otyłość lub zmiany nowotworowe. Co więcej, zestresowani są narażeni na rozwój zaburzeń emocjonalnych.

Problemy przewodu pokarmowego a mózg

W latach 80. XVIII wieku dwóch badaczy – William James oraz Carl Lange – stworzyło nowatorską teorię emocji. Zasugerowali oni, że istnieje rodzaj komunikacji między mózgowiem a układem pokarmowym, który działa dwukierunkowo. Naukowcy byli również zgodni co do tego, iż część fizjologiczna silnie oddziałuje na psychikę.
W 1910 roku Philips opublikował w „British Journal of Psychiatry” pracę naukową, w której wykazał, 
że obecność w diecie odpowiednich kultur bakterii ma znaczenie dla poprawy nastroju. Pozytywnie wypadły też testy fermentowanych produktów mlecznych, które poprawiły samopoczucie osób pogrążonych w psychozie. I choć potwierdzono wówczas komunikację między mózgiem a jelitami, to dopiero w 1970 roku Bahr i wsp. odkryli, że nie miałaby ona miejsca, gdyby nie mikrobiota jelitowa, czyli zamieszkujące układ pokarmowy drobnoustroje. To one wpływają na produkcję neuroprzekaźników (m.in. serotoniny, dopaminy, GABA), hormonów czy cytokin.

Bakterie a równowaga organizmu

Aby jelita mogły prawidłowo funkcjonować, mikrobiota jelitowa musi być w stanie eubiozy, czyli w równowadze. Od kondycji mikrobioty zależy m.in. szczelność bariery jelitowej. W takiej sytuacji transport substancji odżywczych z jelita do krwiobiegu przebiega bez żadnych problemów. Układ immunologiczny jest w stanie kontrolować przepływ.

Zakłócenia pojawiają się w przypadku, gdy zaczynają działać czynniki dysbiotyczne, czyli takie, które mają negatywny wpływ na środowisko bakterii. Przez takie działania dochodzi do uszkodzenia bariery, a co za tym idzie również do przepływu cząsteczek na dużą skalę. Jeśli są nimi molekuły nierozpoznane przez układ odpornościowy, to po chwili uznaje je on za potencjalne zagrożenie dla zdrowia, co w efekcie powoduje wystąpienie stanu zapalnego w organizmie.

Początkowo zasięg takiego zapalenia dotyczy jedynie przewodu pokarmowego, ale ze względu na istnienie osi mózgowo-jelitowej możliwe jest jego dotarcie do mózgu. To powoduje aktywację osi podwzgórze–przysadka–nadnercza, a w efekcie wyrzut większej ilości kortyzolu w nadnerczach. Powstaje błędne koło, bo hormony stresu (w tym właśnie kortyzol) to niszczyciele bariery jelitowej.

Str

...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy