Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

8 marca 2016

Przemoc, córka wstydu

0 712

Osoby ogarnięte wstydem mają skłonność do autorytaryzmu i etnocentryzmu. Wierzą w hierarchiczny, niedemokratyczny i pełen przemocy system polityczny. Własne uczucie bezsilności, słabości i niekompetencji kompensują, identyfikując się z wyidealizowanym liderem - uważa JAMES GILLIGAN, badacz wstydu i przemocy.

MAGDA BRZEZIŃSKA, ALEKSANDER KRÓL: – Jak się rodzi wstyd?
JAMES GILLIGAN: – Mówimy, że wstyd jest emocją, choć właściwie to brak emocji, brak miłości do samego siebie. Nasze „ja” może funkcjonować i rozwinąć się jedynie wówczas, gdy wzmocnione jest przez miłość, bo potrzebuje jej, tak jak organizm potrzebuje tlenu. Jeśli we wczesnym dzieciństwie nie otrzymamy wystarczająco dużo miłości od rodziców, dziadków, opiekunów, to w naszym „ja” zabraknie również miejsca dla miłości i szacunku do siebie, bo nie będziemy wiedzieć, co to znaczy „zasługiwać na miłość i szacunek”. Zatem, gdy jesteśmy kochani przez innych ludzi, rozwijamy w sobie przeciwieństwo wstydu: dumę i poczucie własnej wartości. Jeśli dziecko widzi, że osoby znaczące w jego życiu – rodzice, nauczyciele – kochają i szanują siebie i innych, to i ono nabiera tych umiejętności.

Jeśli jednak nie ma takich wzorów i jest ciągle zawstydzane? Jak odbierają siebie samych i jak zachowują się w relacjach osoby, którym ciągle towarzyszy wstyd?
– Jak już wspomniałem, wstyd jest brakiem uczuć, zarówno miłości do siebie, jak i miłości i szacunku ze strony innych. Osoba ogarnięta toksycznym wstydem i upokorzeniem jest otępiała, pusta i bez uczuć. Najbrutalniejsi mordercy amerykańscy, bezwzględni kryminaliści z więzień, w których prowadziłem badania, mówili, że zanim zaczęli mordować, sami umarli. Czuli się wewnętrznie martwi, niezdolni do odczuwania emocji ani nawet fizycznego pobudzenia. Co więcej, dla nich ten stan wewnętrznej pustki i martwoty jest bardziej dotkliwy i trudny do zniesienia niż gdyby doświadczali emocji czy fizycznego bólu. Okaleczają zatem sami siebie i/lub innych w daremnej pogoni za tym, by wypełnić pustkę jakimikolwiek uczuciami. Brutalnymi zachowaniami wobec innych chcą zniwelować swój wstyd. By zapobiec swojemu upokorzeniu, upokarzają innych, dominując nad nimi, zastraszając ich i demonstrując swoją władzę nad ofiarami.

Wstyd prowadzi do brutalności, agresji. Czy tylko?
– To zależy od wewnętrznych – charakterologicznych, i zewnętrznych – społecznych zasobów człowieka. Wstyd może pełnić rolę adaptacyjną, motywować do rozwoju, zdobywania wiedzy i umiejętności, które pomogą poczuć szacunek do siebie i zyskać go u innych, dzięki czemu ludzie stają się autonomiczni i niezależni. Jednak gdy zostają pozbawieni dostępu do edukacji lub pracy i odczuwają wstyd z powodu swojego gorszego wykształcenia lub statusu społecznego i finansowego, to mają skłonność do zachowań destrukcyjnych. Szacunek do siebie zdobywają siłą. Uciekają się do agresji, która niekiedy przybiera formy skrajne: morderstw i/lub samobójstw.

To jest najbardziej destrukcyjna konsekwencja wstydu.
– Wstyd ma bardzo wiele negatywnych konsekwencji: śmierć „ja” – destrukcja duszy, śmierć ciała, samobójstwo – czyli autoagresja, a także agresja skierowana na innych – morderstwo, ludobójstwo, wojny, terroryzm. Inną konsekwencją wstydu jest ucieczka w obłęd lub psychozę. Jestem przekonany, że ciężkie choroby psychiczne, takie jak paranoja, schizofrenia, depresja czy mania są spowodowane nie tylko pewnymi uwarunkowaniami biologicznymi i psychologicznymi, ale również doświadczaniem wstydu i upokorzenia. W przypadku depresji uwzględniamy rolę emocji: poczucia winy i nienawiści do siebie. Agresywne komponenty są stymulowane przez wstyd, a potem kierowane przeciwko „ja”, co może prowadzić nawet do samobójstwa. Wstyd może być również emocjonalną przeszkodą w bliskości i szczerości. Jest głównym emocjonalnym źródłem osobowości schizoidalnej. Taką osobowość mają zazwyczaj sprawcy masowych zbrodni. Określani są jako samotnicy, bez przyjaciół, nikt ich dobrze nie zna, sami nie chcą, by ktokolwiek dowiedział się czegoś na ich temat. Istnieją oczywiście również mniej ekstremalne przypadki takich postaw wynikających z przeżywania wstydu, na przykład mąż skazuje siebie i żonę na samotność w związku, ponieważ lęka się odsłonić swoje wnętrze przed nią.

Nie wszyscy ludzie, którzy odczuwają wstyd, uciekają się do przemocy. Dlaczego?
– Myślę, że większość z nas potrafi bez przemocy zapobiegać uczuciu wstydu lub je obniżać, bez względu na to, czym jest wywołane. Na szczęście! Bardzo pomocne jest podtrzymywanie i odnawianie poczucia włas[-]nej wartości – czy to poprzez wiedzę i umiejętności nabywane w trakcie edukacji, czy osiągnięcia sportowe i artystyczne, czy też poprzez spełnienie na polu zawodowym. Osoby, które najczęściej uciekają się do przemocy, by zmniejszyć poczucie wstydu, są pozbawione tych psychologicznych i społecznych zasobów. Większość brutalnych przestępców w amerykańskich więzieniach to ludzie niewykształceni, często analfabeci, biedni, bezrobotni, bezdomni, Afroamerykanie i Latynosi, którzy wciąż są traktowani w naszym społeczeństwie jako gorsi i mniej wartościowi niż przedstawiciele białej większości: Amerykanie z europejskimi korzeniami. Stany Zjednoczone zrobiły ogromny postęp w walce z dyskryminacją rasową, rośnie grupa dobrze wykształconych i zarabiających czarnych obywateli USA, ale nadal czarni przedstawiciele amerykańskiego społeczeństwa są bardziej narażeni na bezrobocie i biedę niż biali. Jak w popularnym powiedzeniu: „ostatni do zatrudnienia, pierwsi do zwolnienia”. Nie dziwi więc, że w USA jest zarówno więcej przestępców, jak też ofiar przestępstw wśród czarnych Amerykanów niż białych. Jednak nawet najbardziej brutalni sprawcy przemocy uciekają się do niej tylko wtedy, gdy nie widzą już innego, nieagresywnego sposobu zredukowania dojmującego wstydu, którego doświadczają.

W jaki sposób najbrutalniejsi mordercy i przestępcy, z którymi się Pan zetknął, maskowali swój wstyd?
– Kiedy pytałem ich, dlaczego zabili lub napadli kogoś, prawie zawsze odpowiadali: „ponieważ nie szanował mnie, mojej żony, moich znajomych”. Nie mówili o wstydzie, tylko o „braku szacunku”. Używali słowa „szacunek” przy każdej okazji, co wskazuje na to, jak ważne jest w ich moralnym i emocjonalnym słowniku. Swój wstyd ukrywają przed samym sobą i innymi za maską arogancji, brawury, niefrasobliwości i bycia „cool”.

Jakie są konsekwencje społeczne wstydu? Czy zamieszki w Londynie sprzed kilku miesięcy to właśnie efekt odczuwania wstydu przez pewne grupy społeczne?
– Tak. To świetny przykład przemocy na masową...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy