Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

12 stycznia 2018

Powtórka z samotności

0 892

Jako dzieci nie mogli liczyć na wsparcie bliskich, czasem byli nawet przez nich krzywdzeni. Jako dorośli nie proszą o pomoc, żyją z przekonaniem, że „nikomu nie można ufać, na nikim polegać”. Dlaczego DDA odtwarzają scenariusz z dzieciństwa? Czy można go zmienić?

NOWOŚĆ W AKADEMII CHARAKTERY: KURS ON-LINE "ŻYCIE Z DOROSŁYM DZIECKIEM ALKOHOLIKA"

Każdy człowiek w swoim dorosłym życiu poszukuje okoliczności i relacji, które pasują do schematów wyniesionych z dzieciństwa. Bezwiednie zwracamy uwagę na tych, którzy traktują nas podobnie, jak traktowały nas w dzieciństwie osoby bliskie. Staramy się zbliżyć do takich osób albo wręcz przeciwnie – unikamy kontaktu z nimi. Wzorzec z przeszłości staje się punktem orientacyjnym, wobec którego trudno przejść obojętnie. Strategie, które okazały się skuteczne, gdy byliśmy mali, z zadziwiającą mocą powracają w różnych momentach życia – zwłaszcza wtedy, gdy znajdujemy się pod presją lub odczuwamy bezradność.

Szczególnie wyraźnie widać to zjawisko u osób, które dorastały w rodzinach z problemem alkoholowym (dorosłe dzieci alkoholików) i z domu wyniosły wiele destrukcyjnych schematów: sięgają po alkohol, niekiedy zakochują się w osobach z problemem alkoholowym, kompulsywnie unikają alkoholu... itp. Wiele takich cech DDA opisują w swoich książkach terapeuci Janet G. Woititz i Timmen L. Cermak.

W dzieciństwie, patrząc na kłótnie rodziców, wielu DDA mówiło sobie: „w mojej rodzinie tak nie będzie”. Jednak po latach kłócą się z najbliższymi, jakby powtarzali jakiś scenariusz... Albo biją swoje dzieci, choć rozum podpowiada im, że nie wolno tak postępować. Znany amerykański psychoterapeuta dr Jeffrey Young nazywa to zjawisko powracaniem schematów z wczesnego dzieciństwa. Schematy to scenariusze lub role, które doskonale znamy, gdyż przez lata ćwiczyliśmy ten sposób reagowania. Odtwarzamy je, gdy pojawią się okoliczności przypominające dawne czasy.

Duchy przeszłości
Złe wspomnienia u DDA budzą się zwykle w sytuacjach, gdy bliska osoba pije alkohol – i nie musi to być picie nadmierne, uzależnieniowe. Wystarczy samo połączenie faktów: bliska osoba używa alkoholu, np. wypijając jedno piwo podczas oglądania meczu. Taki widok budzi niepokój, który wynika z wielu wspomnień podobnych sytuacji związanych z napięciem, stresem, nadużywaniem, przekraczaniem granic itp. Choć tak naprawdę nie dzieje się nic złego, myśli DDA krążą wokół złych wspomnień pijącego ojca lub matki. Boryka się z tym problemem Gosia, która nigdy nie widziała, żeby jej chłopak się upił, ale za każdym razem, gdy są na imprezie, kontroluje jego zachowania przy barze.

Traumatyczne wspomnienia związane z silnym lękiem i bezradnością, kiedy nie można było zaradzić złu, stworzyły szczególnie silne skojarzenia z pozornie neutralnymi bodźcami. Wielu DDA nie znosi świąt, bo kojarzą się z piciem, awanturami oraz rozczarowaniem, że w domu nie jest tak, jak powinno być w Wigilię. Niektórzy nie lubią jeździć na święta do rodzinnej miejscowości czy odwiedzać rodziców, bo to wywołuje bolesne wspomnienia oraz specyficzny rodzaj napięcia.

Duchy z przeszłości powracają również w relacjach z innymi ludźmi. Niektóre osoby mogą wzbudzać u DDA podobne uczucia, jak niegdyś wzbudzali ich rodzice, np. nagłe uczucie bezradności i lęku. Efektem jest chęć unikania lub wręcz przeciwnie – chęć zaopiekowania się kimś, przejęcia za niego odpowiedzialności. Jeśli reagują bardzo emocjonalnie, to być może w relacji powraca „duch” osoby, która niegdyś była dla nich ważna. Gdy u partnera rozwija się uzależnienie, to u DDA pojawia się szczególnie silne poczucie powrotu do przeszłości. Przeżywa je ze zdwojoną mocą Krystyna, która stara się zapomnieć traumatyczne zdarzenia z dzieciństwa. Gdy umarli rodzice, przychodziło jej to z większą łatwością. Niestety, od kilku lat Krystyna znowu ma kłopoty ze snem, jest ciągle zdenerwowana i czuje się odpowiedzialna za wszystkie domowe sprawy, choć ma męża i dorosłe dzieci. Wiąże to z kłótniami z mężem i jego zmiennymi nastrojami. Stara się nie dostrzegać ani nie demonizować jego codziennego picia, ale od kiedy stracił prawo jazdy za jazdę po pijanemu, Krystyna przestała zaprzeczać i udawać przed sobą, że mąż nie ma problemu z alkoholem.

Powracające uczucia

Schematy ukształtowane w dzieciństwie przywołują nie tylko wspomnienia, ale przede wszystkim uczucia: poczucie winy albo krzywdy, osamotnienie i smutek, złość lub bezradność. Kiedy „to” uczucie wraca, czujemy się tak, jakbyśmy nigdy nie przestali być dziećmi. Ogarnia nas ono z taką samą siłą, jak przed wielu laty. Najchętniej byśmy się go pozbyli, by już nie czuć się okropnie. Podczas terapii pacjenci w takich chwilach mówią: „chcę pozbyć się lęku”, „chciałbym nie mieć w sobie złości” czy „nie chcę już nigdy czuć się taki bezradny”. Tymczasem nawet tak trudne emocje są nam
potrzebne.

Uczucia wracają w niezmienionej formie, gdyż wiążą się z ważnymi, niekiedy traumatycznymi, doświadczeniami z przeszłości, po których pozostały niezaspokojone potrzeby. Silnie związane z nimi emocje wskazują kierunek działania, np. gdy coś wzbudza nasz lęk – uciekamy, gdy jesteśmy krzywdzeni – odczuwamy bezradność. Niekiedy jednak okazywanie bezradności czy strachu nie jest dla nas bezpieczne. Są sytuacje, w których można i trzeba okazywać złość. Warto nauczyć się tej umiejętności. Warto uczyć się rozpoznawać, czy czujemy lęk, czy złość. A może jedno i drugie?

Bez ukojenia
To, co wciąż powraca u DDA, to poczucie osamotnienia. Może ono wiązać się z przeżywaniem opuszczenia w przeszłości, kiedy w trudnych chwilach nie było przy nich bliskiej rozumiejącej osoby. Dziś nadal czują się sami, choć obok mają partnera, znajomych czy przyjaciół.

POLECAMY

PONIŻEJ DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU

DDA często mówią: „tylko przy moim partnerze czuję się bezpieczna”, „kiedy jestem potrzebna przyjaciołom, czuję się dobrze”. Ten deficyt umiejętności radzenia sobie z dyskomfortem samodzielnie i niezależnie od obecności bliskich zakorzeniony jest w przeszłości – w tym etapie rozwoju, w którym u dziecka można zaobserwować łatwość wzbudzania emocji i trudność z ich samodzielnym wygaszaniem. Przez kilka pierwszych lat życia potrzebujemy w takich sytuacjach kogoś bliskiego, do kogo można się przytulić, wyżalić, na którego pomoc zawsze można liczyć.

Bumerang złych myśli

W życiu dorosłym DDA stają się zwykle spokojniejsi, łatwiej panują nad emocjami, są świadomi swoich ograniczeń, wiedzą, na co ich stać i jakie zasoby okazały się przydatne w ich życiu. Jednak w trudnych sytuacjach zaczynają myśleć schematycznie i powracają do niegdyś ukształtowanych przekonań: „nie dam sobie rady”, „jestem do niczego”, „zawsze powinienem radzić sobie sam”. Wiele w nich uproszczeń – te przekonania mają się nijak do bogatego doświadczenia wielu lat, jakie mają za sobą, nie uwzględniają ich osiąg[-]nięć i sukcesów.

Upraszczając i wpadając w umniejszające schematy, DDA myślą jak dziecko i patrzą na siebie z perspektywy krytycznego rodzica, bezlitośnie wytykającego wszelkie niedociągnięcia. Nie potrafią spojrzeć na siebie z pozycji obiektywnego obserwatora, nie mówiąc już o życzliwości dla siebie i docenieniu wszystkiego, co im się udało w życiu osiągnąć pomimo ludzkiej niedoskonałości.

W życiu DDA często pojawiają się również inne destrukcyjne przekonania, związane z uproszczonym dziecięcym myśleniem, dotyczące otoczenia: np. „świat jest niebezpieczny”, „ludziom nie wolno ufać”, „umie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy