Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

12 kwietnia 2019

Pewne wzory na chorobę

19

Cechy osobowości w dużej mierze determinują to, w jakim zdrowiu i… jak długo będziemy żyć. Znając te zależności, możemy próbować oszukać przeznaczenie i uchronić się przed niektórymi chorobami.

Psychologia zdrowia to dziedzina nauki zajmująca się badaniem wpływu zjawisk psychicznych na stan zdrowia człowieka i na odwrót. Formalnie uznano ją pod koniec lat 70. ubiegłego wieku, ale badania, które możemy do psychologii zdrowia zaliczyć, podjęto znacznie wcześniej – chociażby poszukiwania zależności między cechami naszej osobowości a chorobami somatycznymi.

Na przestrzeni kilkudziesięciu lat ukuto definicje czterech wzorców zachowań, zwanych też typami osobowości: A, B, C oraz D. Badacze – początkowo lekarze, potem również psychologowie – obserwowali bowiem, że osoby zachowujące się w charakterystyczny sposób często mają podobne dolegliwości zdrowotne. Uznali więc, że jeśli poznają te zależności, będą mogli zapobiegać niektórym chorobom.

Wzór zachowania A

Wzór zachowania A (WZA), inaczej osobowość typu A, zaczęto badać w Ameryce w latach 50. Zajęli się tym dwaj kardiologowie: Meyer Friedman i Ray Rosenman. Swoimi badaniami wykazali, że istnieje grupa osób po zawale serca, które łączą pewne, podobne zachowania.

Osoby takie w jak najkrótszym czasie próbują osiągnąć jak najwięcej celów, charakteryzuje je styl życia pełen rywalizacji, walki o osiągnięcia, pobudliwości, agresji, nadmiernej czujności. Żyją w ciągłym pośpiechu, poczuciu, że brakuje im czasu – ciągle się spieszą, wciąż słyszymy od nich, że doba jest za krótka. Mają silną potrzebę dążenia do perfekcji we wszystkim, co robią, i próbują robić wiele rzeczy naraz. Nie tolerują niepunktualności i nierzetelności innych. Nie potrafią delegować zadań, więc zazwyczaj w pracy koniec końców wszystko robią same, bo inni zapewne zrobią to gorzej. Charakteryzuje je poczucie nadmiernej odpowiedzialności.

Osoby o WZA mają wysokie wymagania wobec siebie i wobec innych. Ich ambicje są wręcz niemożliwe do zaspokojenia. Opisuje się je jako wrogie, zacięte, często mające problemy z relacjami międzyludzkimi. Wyróżniają się często nawet sposobem poruszania się i mówienia, są energetyczne, wręcz wybuchowe. Mówią szybko, często przerywają rozmówcy. Czasami w kontakcie z nimi można zaobserwować napięcie na ich twarzy i w ciele. Twierdzą, że nie potrzebują urlopów, bo nie potrafią wypoczywać, nic nie robiąc. Muszą mieć ciągle coś zaplanowane, w przeciwnym razie czują się nieswojo, mają wyrzuty sumienia. Takie osoby mają mnóstwo nadgodzin, częściej spotykamy je w pracy niż w domu. To bardzo często ludzie o dużych osiągnięciach zawodowych – w końcu pracy poświęcają większość czasu.

Psychologowie mówią, że osoby te są mało ugodowe, za to wysoce ekstrawertyczne i neurotyczne. Potocznie mówi się o nich, że nigdy nie odejdą na emeryturę, bo gdyby zwolniły obroty, to szybko zaczęłyby chorować. Osoby z WZA mają też specyficzne przekonania. Uważają, że samoocena człowieka zależy od tego, jak jest on oceniany przez otoczenie; że szacunek można zdobyć, wyłącznie odnosząc sukcesy zawodowe. W głębi ducha często sądzą, że nie mają wystarczających umiejętności, by się wykazać. To wywołuje w nich lęk i napięcie.

Wzór zachowania A to w pewnym sensie pozostałości ewolucyjne. W sytuacji stresującej nasz organizm zaczyna wytwarzać spore ilości adrenaliny i noradrenaliny, by przygotować się do walki lub ucieczki. To one sprawiają, że nasze serce bije szybciej, podnosi się ciśnienie, mięśnie się napinają (i zaczynają drżeć), chłodzimy organizm (czyli zaczynamy się intensywnie pocić)… Nie- stety, ewolucja naszego organizmu nie nadążyła za zmianami, jakie nastąpiły w środowisku, i nie pomaga nam w sytuacjach dzisiejszego stresu powodowanego nie walką z mamutem, ale dead[-]line’ami, wystąpieniami publicznymi czy presją płynącą z mediów społecznościowych. Napięcie gromadzące się w ciele (również w naczyniach krwionośnych) nie jest rozładowywane, bowiem nie następuje fizyczna walka ani ucieczka, do której przygotował się organizm, i jeśli stres powtarza się często, dochodzi do uszkodzenia ścian naczyń i nieodwracalnych zmian w mięśniu sercowym.

Osoby z WZA same wystawiają się na ciągły stres, bowiem poszukują okazji do sprawdzenia się, rywalizują, potrzebują osiągnięć. Wybierają zawody, które dostarczają adrenaliny. Z drugiej zaś strony mają specyficzne podejście do swojego zdrowia: szybko zauważają nieprawidłowości, ale długo na nie nie reagują; zaprzeczają im. Mają też trudności z wyrażaniem emocji, tłumią gniew, co dodatkowo naraża je na problemy zdrowotne.

Przeprowadzono wiele badań, by udowodnić istnienie wzoru zachowania A i jego korelację z chorobami serca i układu krwionośnego. Istnieją kwestionariusze, którymi psychologowie zdrowia mierzą natężenie WZA – głównie w celach profilaktycznych; by wychwytywać osoby zagrożone chorobami układu krążenia (np. „wieńcówką”) i zaburzeniami somatycznymi (np. wrzodami żołądka, chorobami układu pokarmowego, reumatycznymi). Jedną z najpopularniejszych skal pomiaru WZA jest skala Jenkinsa (Jenkins Activity Survey), w której wyróżnia się czynnik H (odpowiedzialność, sumienne zaangażowanie w wykonywane czynności, tendencja do rywalizacji), czynnik J (zaangażowanie w pracę i życie zawodowe) i czynnik S (szybkość, niecierpliwość, ruchliwość).

Badacze sprawdzali eksperymentalnie, czy WZA można uznać za niezależny czynnik rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Jednymi z pierwszych takich badań były Western Collaborative Group Study, rozpoczęte w 1960 roku. Brało w nich udział ponad 3000 mężczyzn w wieku 39–59 lat. Wzór zachowania A okazał się silnie powiązany z chorobą niedokrwienną serca. Już w 1948 roku rozpoczęto inne badania – Framingham Heart Study – które trwają do dziś i które potwierdziły, że istotnie częściej obserwuje się choroby serca u osób z WZA. Na uwagę zasługują też badania, które pokazały, że jeśli wiemy, że charakteryzuje nas WZA i walczymy z negatywnymi następstwami tych cech, możemy bardzo pomóc swojemu organizmowi. Badania Recurrent Coronary Prevention Project sugerują, że pacjenci z WZA po przebytym zawale w przyszłości mają mniej...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy