Diagnoza, która ma pomagać w rozumieniu i leczeniu, łatwo może stać się etykietą, oskarżeniem albo moralnym wyrokiem. Żeby jednak nie zatrzymać się na samych etykietach diagnostycznych, warto przyjrzeć się temu, jak współcześnie rozumie się osobowość i jej trudności.
Od kategorii do wymiaru
Klasyczne klasyfikacje, takie jak DSM 5 TR, opisują zaburzenia osobowości jako trwały, nieelastyczny i dominujący wzorzec wewnętrznego doświadczenia oraz zachowania, który odbiega od oczekiwań kulturowych. Wzorzec ten ujawnia się między innymi w obrazie siebie, przeżywaniu emocji, relacjach interpersonalnych i kontroli impulsów, a ponadto prowadzi do cierpienia lub istotnego pogorszenia funkcjonowania. Ważne jest tu słowo „wzorzec”. Nie chodzi o pojedynczą reakcję, epizodyczny kryzys, konflikt partnerski ani o to, że ktoś w konkretnej sytuacji zachował się egoistycznie, impulsywnie lub chłodno. Diagnoza zaburzenia osobowości wymaga oceny trwałości, uogólnienia i sztywności sposobu funkcjonowania.
Nowa, jedenasta edycja klasyfikacji ICD proponuje podejście bardziej wymiarowe. Odchodzi od prostego pytania: „Jaki typ zaburzenia osobowości ma ta osoba?”, a większy nacisk kładzie na stopień nasilenia trudności oraz najbardziej widoczne domeny cech, takie jak negatywna afektywność, zdystansowanie, dyssocjalność, rozhamowanie i anankastyczność. Taka perspektywa może być klinicznie użyteczna, ponieważ wiele osób nie mieści się czysto w jednej kategorii. W praktyce często obserwujemy wzorce mieszane, np. połączenie silnej wrażliwości na odrzucenie, potrzeby kontroli, poczucia wstydu, wycofania i wybuchów gniewu. Jeśli więc osobowość rozumiemy nie tylko kategorialnie, ale także wymiarowo, szczególnie ważne staje się rozróżnienie między stylem osobowości, nasilonym rysem a zaburzeniem.
POLECAMY
Styl, rys, zaburzenie
Już od lat 60. XX w. amerykański psycholog Theodore Millon rozwijał myśl, że normalny styl osobowości i zaburzenie osobowości leżą na kontinuum. Zwracał uwagę, że granica między stylem a zaburzeniem nie przebiega przez samo występowanie danej cechy, lecz przez jej sztywność, trwałość, zakres i konsekwencje. Każdy człowiek ma jakieś cechy narcystyczne, zależne, unikające, anankastyczne, impulsywne czy związane z podejrzliwością. W określonych warunkach mogą one pełnić funkcję adaptacyjną. Problem zaczyna się wtedy, gdy cecha traci elastyczność, staje się dominującym sposobem organizowania doświadczenia i powtarzalnie prowadzi do cierpienia, konfliktów albo ograniczenia życia.
Można więc mówić o stylu osobowości, który mieści się w szeroko rozumianej normie, o nasilonych rysach, które bywają kosztowne, ale nie dezorganizują życia, oraz o zaburzeniu osobowości, w którym wzorzec jest utrwalony, wszechobecny i klinicznie istotny. Osoba z narcystycznym stylem może lubić podziw i źle znosić porażki, ale potrafi uczyć się z informacj...
Dołącz do 50 000+ czytelników, którzy dbają o swoje zdrowie psychiczne
Otrzymuj co miesiąc sprawdzone narzędzia psychologiczne od ekspertów-praktyków. Buduj odporność psychiczną, lepsze relacje i poczucie spełnienia.