Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

15 czerwca 2020

NR 5 (Czerwiec 2020)

Online-Offline

28

W latach 50. poprzedniego stulecia rozpoczęto na kanadyjskim Uniwersytecie McGill serię badań nad deprywacją sensoryczną. Celem tych eksperymentów było potwierdzenie hipotezy Donalda Hebba, że ludzki mózg dla normalnego funkcjonowania potrzebuje dynamicznej wymiany informacji z otoczeniem. Wojsko z kolei było zainteresowane tym, jak ludzie znoszą długotrwałą izolację informacyjną, np. w atomowych okrętach podwodnych, które wówczas wchodziły do służby i mogły miesiącami przebywać w zanurzeniu.
Osobom badanym płacono po 20 dolarów (co podówczas było dużą sumą) za przebywanie w specjalnych komorach. Komory były dźwiękoszczelne, oddzielone od siebie matowymi szybkami; zanurzeni byli w słonej wodzie o temperaturze zbliżonej do temperatury ciała ludzkiego. Można powiedzieć –pełen relaks! Jednak większość studentów rezygnowała z udziału w badaniu po trzech, czterech dniach. Badani początkowo szybko zasypiali, ale po obudzeniu się zaczęli odczuwać nudę i opresyjność całej sytuacji. Choć niektórzy w tym czasie próbowali roztrząsać ważne osobiste kwestie, to jednak okazywało się, że mieli bardzo duże problemy ze skupieniem uwagi. U niektórych pojawiały się halucynacje – początkowo proste, mające postać kolorowych linii, a w końcu pojawiały się bardzo złożone sceny z udziałem wielu osób lub zwierząt. Halucynacje te przypominały to, co dzieje się po zażyciu meskaliny. Po badaniu u wielu osób zaobserwowano wyraźne pogorszenie funkcjonowania poznawczego. Artystyczną wizję zmian występujących w warunkach deprywacji sensorycznej przedstawia pochodzący z 1980 roku film pt. Odmienne stany świadomości w reżyserii Kena Russela.
Czy rozpoczęty jakiś czas temu lockdown przypomina to, co działo się w wa...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy