Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat

25 maja 2021

NR 6 (Czerwiec 2021)

Odwaga bycia sobą

0 289

Przechodzimy czas próby. Trudności, wyzwania i straty, jakich doświadczyliśmy, konfrontują nas z nami samymi. Z naszymi lękami i ograniczeniami, a zarazem z naszą siłą, możliwościami i pragnieniami. Pozwoliły nam poczuć, jaki życie ma smak i co się w nim liczy. Stały się okazją, aby zgłębić wewnętrzną prawdę o sobie. Czym jest odwaga bycia sobą i jaką cenę trzeba za nią zapłacić?

Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie kiedyś rysunek kultowej już grupy Twożywo. Widzimy na nim młodego chłopaka leżącego beztrosko na trawie, ze źdźbłem w zębach, a nad nim napis: „Kiedy wreszcie będzie wojna”. Brzmi to jak ponure życzenie czy nawet marzenie. Pamiętam również, jak czytałam rozmowy Justyny Dąbrowskiej – zawarte w książkach Nie ma się czego bać i Miłość jest warta starania – z bardzo starymi już ludźmi na temat tego, co w ich życiu było ważne oraz jak widzą to dzisiaj, kiedy dobiegają kresu swojego życia. Miałam wtedy wrażenie, że w tym pokoleniu ludzi, a było to pokolenie wojenne, doświadczenie wojny jest czymś kluczowym. Wojna jest zarazem czymś dramatycznym, przerażającym, można powiedzieć traumatycznym, a jednocześnie kształtującym i budującym osobistą siłę oraz tożsamość bohaterów. To doświadczenie wciąż stanowi wewnętrzny punkt odniesienia dla nich, choć upłynęło od niego wiele lat. Pozwoliło im poczuć, jaki życie ma smak, jaka jest jego wartość, co w nim się liczy, jakie są ich siły i możliwości. Stało się okazją, aby zagłębić się w wewnętrzną prawdę o sobie. Może dlatego ten młody chłopak leżący na trawie myśli o wojnie, bo w jałowej konsumpcyjnej rzeczywistości brakuje mu takich wyraźnych punktów odniesienia, granicznych doświadczeń, które naprawdę miałyby znaczenie. Także takich, które skonfrontowałyby nas z tym, kim jesteśmy. 

Czy dzisiaj potrzebujemy w naszym życiu odwagi? Czym jest odwaga bycia sobą i jaką cenę trzeba za nią zapłacić?

POLECAMY

Głos duszy

Pandemiczna sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy, nie jest wprawdzie wojną, ale stanowi jednak poważne i stałe źródło zagrożenia, nad którym nie mamy kontroli. Doświadczenie konfrontujące nas z kruchością życia oraz śmiercią, w które zostaliśmy wrzuceni i w którym musimy nauczyć się żyć. Czy z tego może wyniknąć dla nas osobiście coś dobrego?

Być może mamy szczęście, bo zwykle nie potrzebujemy odwagi, byśmy musieli walczyć o nasze życie lub ratować życie tych, których kochamy. Zwykle nie. Jednak każdy z nas staje przed trudnymi decyzjami serca, w których musimy dokonać wyboru:

Czy chcemy stawać po naszej stronie, naszych wartości, ale także po stronie naszych prawdziwych uczuć i pragnień, czy też raczej robić i mówić to, czego oczekują od nas inni? James Hollis w swojej książce pod znaczącym tytułem Jak odnaleźć sens w drugiej połowie życia opisuje proces psychicznego dojrzewania. Pisze, że kiedy kierujmy się ku naszej wewnętrznej prawdzie, to napotykamy zwykle silny, wewnętrzny opór. Bowiem to, co znamy, jest dla nas zawsze bezpieczniejsze i bardziej komfortowe niż nieznane, ku któremu chcemy wyruszyć. Każda zmiana wymaga energii i podjęcia ryzyka, zmierzenia się z trudnymi uczuciami, skonfrontowania z nieprzyjemną prawdą na własny temat. Również często skonfrontowania się z innymi, których oczekiwania musimy zawieść. 

Najczęściej punktem zwrotnym w naszym życiu, który kieruje nas w tę stronę, okazuje się jakieś dramatyczne, a zarazem katarktyczne zdarzenie lub sytuacja, skłaniająca do poszukiwania odpowiedzi na najważniejsze dla nas pytania. Jak stwierdza J. Hollis: „Depresja i pojawiające się objawy to rebelia naszej nieświadomości, głosu naszej duszy, który pragnie być usłyszany i zrozumiany”. I dalej: „Obecność cierpienia w naszym życiu świadczy o wysiłku, jaki podejmuje nasza psychika. Dlatego naszym zadaniem staje się to, by uznać w sobie wolę, znajdującą się poza zasięgiem świadomej kontroli, która wie, co jest dla nas dobre i objawia się poprzez sny, cierpnie, objawy i poprzez to sprzyja naszemu zdrowieniu”. Ten głos duszy to nasza nieświadoma część, która nas prowadzi. Jednak żebyśmy mogli usłyszeć jej głos i podążać za nim, potrzebujemy odwagi. To swego rodzaju wewnętrzna wojna, na którą musimy wyruszyć. Zmierzyć się z samym sobą, aby dowiedzieć się, kim tak naprawdę jesteśmy.

Każdy z nas musi tego doświadczyć.

Samotna misja

Bohater, wyruszający w podróż ku sobie, jest tematem niezliczonych dzieł światowej literatury. Moim zdaniem najpełniej doświadczenie podróży opisał J.R.R. Tolkien we Władcy Pierścieni. Mamy oto małego hobbita Frodo, który żyje w sielskim i idyllicznym Shire, aż w jego ręce trafia pewnego dnia pierścień. Jest on z jednej strony magicznym przedmiotem pożądania i władzy, a z drugiej źródłem zła i zniszczenia. Frodo musi zdecydować. Wyruszyć w misję, by ocalić świat. Opuścić bezpieczną krainę, w której mieszka. Początkowo wydaje się to przygodą, z czasem jednak okazuje się, że to podróż do jądra ciemności. Pierścień staje się straszliwym brzemieniem, ciążącym bohaterowi. Wyzwanie okazuje się czymś, co przekracza jego wątłe siły i możliwości. Frodo w głębi duszy zdaje sobie sprawę, że to straceńcza misja, droga bez powrotu. Wiele razy musi pokonać drżenia swojego przerażonego serca, mierzyć się ze śmiercią i w pewien sposób przyjąć ją. Oddalić się ostatecznie od spokojnego, dostatniego Shaire i udać ku mrocznym przepaściom Mordoru. Frodo posiada w sobie jakąś niezłomną wolę, która pozwala mu nie schodzić z raz obranej drogi. Pozwala mu przez to doświadczenie przejść, nie porzucić pierścienia i nie oddać go nikomu, nawet najbliższemu przyjacielowi, Samowi. Rozumie, że w gruncie rzeczy to misja samotna. Jest w stanie przeciwstawić się tym, których spotyka i własnemu losowi, bo pozostaje sobie wierny. Wymaga to jednak od niego heroicznej odwagi.

W rzeczywistości, w której postawiła nas przedłużająca się pandemiczna sytuacja, a także kryzys demokracji, kwestie dotyczące tego, czym jest odwaga i jak się manifestuje, stają się bardzo aktualne. Nie tylko lekarze, opiekujący się na co dzień chorymi i umierającymi na COVID-19 pacjentami, ale także my wszyscy stajemy wobec pytania: Gdzie kończą się i zaczynają granice naszej odpowiedzialności za siebie i innych? Jasne jest, że nie da się przetrwać pandemii w całkowitej izolacji i zredukować w ten sposób całkowicie zagrożenia, jeśli nie chcemy przy tej okazji całkowicie zredukować naszego życia i samych siebie. Wszyscy mamy bliskich, których potrzebujemy i którzy potrzebują nas. Mamy współpracowników, sąsiadów, przypadkowo spotkanych przechodniów i musimy rozważyć, jak ma teraz wyglądać nasze wspólne życie z nimi i jakie są granice ryzyka, które jesteśmy w stanie podjąć. Pojawia się oczywisty konflikt wartości. Musimy zdecydować, jak chcemy żyć, czym się kierować, żeby pozostać w zgodzie z tym, czego pragniemy i w co wierzymy, a także w zgodzie z tym, co jest ważne dla nas i co pozostaje ważne dla innych obok nas. 

Czas próby

Nasza odwaga kształtuje się w działaniu, kiedy to odważnie mierzymy się z wyzwaniami. W ten sposób ją budujemy i wzmacniamy się. Rozwijamy swoje kompetencje oraz siłę. Odwaga nie jest przymiotem wewnętrznym, lecz stale dostępną wewnętrzną możliwością, która wzrasta, gdy z niej korzystamy. Buduje się w akcji. Może więc powinniśmy przestać narzekać na to, co trudnego się nam wydarzyło i docenić życie takie, jakie mamy – również z tymi trudnymi szansami, które nam dało. Może nie wszystkie w ostatecznym rozrachunku okazują się przekleństwem. Bliskość śmierci oraz trudności, które stworzyła pandemia, konfrontują nas z nami samymi – wreszcie musieliśmy zająć się sobą na poważnie. Zostały odcięte wszystkie drogi ucieczki. To swego rodzaju czas próby. Musieliśmy nauczyć się dbać o siebie inaczej niż robiliśmy to dotychczas. Czym jest odwaga w czasach zarazy? Odwaga w kryzysie, w którym się znaleźliśmy – zdrowotnym, ekonomicznym, relacyjnym? Oto musimy zmierzyć się z własnym lękiem. Zorientować się, co jest dla nas ważne i jaką cenę chcemy za to zapłacić, jakie ryzyko podjąć.

Źródło nadziei

Odwaga bycia sobą polega na stanięciu po stronie swoich prawdziwych wartości, pragnień i uczuć. Mówieniu prawdy, kiedy jest ona trudna, sprzec...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy