Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat

31 sierpnia 2021

NR 9 (Wrzesień 2021)

O sztuce bycia niedoskonałym
w domu, w ogrodzie i... w swojej głowie

0 173

Tak mi z sobą nie do twarzy / tak powinnam siebie kryć / Ale kiedy na mnie patrzysz / już nie umiem inną być / Dla ciebie jestem sobą – śpiewała niezapomniana Kalina Jędrusik w Kabarecie Starszych Panów. Kto z nas nie tęskni za relacją, w której można zrzucić maski, zrezygnować z pozorów, niczego nie udawać. Czego potrzeba, by poczuć taką bliskość? Być sobą, nikim więcej.

Anna wstaje godzinę wcześniej niż mąż. Potrzebuje tej godziny, by zrobić makijaż. Mąż nigdy nie widział jej nieumalowanej. Nie potrafiłaby mu się pokazać saute. Ewa nawet w intymnych chwilach, gdy się kochają z narzeczonym, nie zapomina, by wciągnąć brzuch. Nigdy sobie nie pozwala, by rozluźnić mięśnie, puścić je wolno. Idzie przez życie ze ściśniętymi pośladkami. Wiktor natomiast nikomu nie przyznałby się, jak bardzo boi się, że nie sprosta oczekiwaniom, jakie ma sam wobec siebie.
Wielu z nas na początku znajomości chce się pokazać z lepszej strony. To naturalne, jednak potem przychodzi czas na coraz większą otwartość w relacji. Niektórzy nie znajdują w sobie odwagi, by „puścić brzuch”, przestać „prężyć muskuły”, pokazać, jacy naprawdę są. Nierzadko wybierają życie w samotności, byle tylko nie ryzykować odsłonięcia siebie. W ten sposób tracą jednak szanse na bliską więź. I zawsze pozostaje w nich wątpliwość: z kim mój partner/partnerka jest? Ze mną czy z tym kimś, kogo tak usilnie staram się prezentować?
Szansa na zbudowanie prawdziwej bliskości powstaje dopiero wtedy, gdy dajemy się poznać. To trudny proces dla tych z nas, którzy w głębi duszy żywią obawę, że kiedy inni zobaczą nasze prawdziwe oblicze, odejdą. Niekiedy lękamy się, że – jak pisał Jerzy Mellibruda – „jeśli staniemy się prawdziwie ludzcy, stracimy miłość i aprobatę innych”. W efekcie bywamy bardzo ostrożni w kontakcie z innymi, nawet bliskimi osobami, i uważnie kontrolujemy swoje reakcje. Pokonanie w sobie tego lęku jest dla niektórych osób prawdziwym wyzwaniem. Bez tego jednak trudno marzyć o prawdziwej bliskości.

Gdybym się bardziej starał

Bycie niedoskonałym to bycie autentycznym, prawdziwym, także z gorszymi chwilami, niechcianymi uczuciami, rozterkami i wadami. Osoby, które starają się kogoś udawać, budują mur w relacjach i zazwyczaj nie wzbudzają zaufania ani sympatii. Trafnie ujęła to Brené Brown, badaczka wstydu, wrażliwości i perfekcjonizmu: „Tym, co jest trudne i co jednocześnie naprawdę zachwyca, jest praca nad tym, aby zrezygnować z doskonałości i stać się sobą”. 

Zdarza się, że osoby, które nie mają zgody na własne i cudze niedoskonałości, wchodzą w relacje z nastawieniem, które sprzyja tzw. efektowi Pigmaliona. Jest to mechanizm samospełniającej się przepowiedni: wygórowane oczekiwania względem siebie i innych wcześniej czy później prowadzą do rozczarowania. Nieraz można usłyszeć: „No tak, od początku czułam, że nie można na niego liczyć” albo „Gdybym był kimś lepszym i bardziej się starał, nasza relacja na pewno by przetrwała”. Zawiedzeni rzeczywistością wpadamy w błędne koło, coraz wyżej ustawiając poprzeczkę dla siebie i innych. Skoro wymagamy doskonałości od siebie, to niejednokrotnie szukamy również nieskazitelnego partnera. Żywimy przekonanie, że zagwarantuje nam to wspaniały związek. Zdarza się, że idealizujemy wówczas drugą osobę, zakochując się w jej fasadzie i nie zważając na wady.

POLECAMY

Często wynika to z głęboko zakorzenionego przekonania, że tak naprawdę nie zasługujemy na uwagę i miłość. Uważamy, że dopiero kiedy będziemy osobą nieskazitelną, to partner(-ka) nas doceni i okaże nam uczucia. Kryje się za tym lęk, że nie jesteśmy wystarczający ani warci kochania tacy, jacy jesteśmy. W obawie przed odrzuceniem ukrywamy więc cechy, które uważamy za swoje wady i słabości, tocząc walkę ze swoją spontanicznością.

Sztuka bycia niedoskonałym w kontakcie z bliskimi obejmuje również nasze emocje i sposób przeżywania różnych sytuacji. Wizja, że wszystkie nieprzyjemne uczucia znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jest momentami bardzo kusząca. Szczególnie chcielibyśmy pozbyć się złości oraz lęku. Nierzadko żywimy przekonanie, że inni będą chcieli z nami przebywać tylko wówczas, kiedy będziemy mieli dobre dni i będziemy uśmiechnięci. Obawiamy się, że naszym smutkiem czy rozdrażnieniem przytłoczymy naszych bliskich. Czasem wolimy więc udawać, że wszystko jest w porządku, tłumiąc emocje i uznając je za słabość.

Za gruba dla chudych, za chuda dla grubych

W dobie mediów społecznościowych bardziej niż kiedykolwiek otaczają nas wyidealizowane obrazy ludzkiego ciała. Social media sprzyjają kreowaniu nierealistycznych oczekiwań, w efekcie wielu ludzi czuje się nieadekwatnie i wstydzi się własnego ciała. Skutkuje to negatywnymi konsekwencjami, takimi jak zaburzenia odżywiania, mniejszą przyjemnością seksualną czy spadkiem poczucia własnej wartości. Pozornie nieszkodliwe zachowania, np. wciąganie brzucha podczas seksu czy robienie makijażu, zanim partner wstanie z łóżka, znacząco obniżają nasz dobrostan psychiczny.

Niestety, większość ludzi bardzo krytycznie ocenia własne ciało i jego wygląd. U podłoża tego leży najczęściej przekonanie, że nasz wygląd czy wizerunek jest niewystarczający, nie taki, jak „powinien”. Towarzyszą temu negatywne myśli, np.: „jestem gruba”, „nienawidzę swojego brzucha”, „nie mogę patrzeć na swoje uda/włosy/nogi”, „źle wyglądam”, „jestem nijaki”, „nie pokażę się bez makijażu”. Podobne przykłady można mnożyć. Szkodliwe przekonania na temat własnego ciała pojawiają się zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. Jeśli chodzi o wygląd, potrafimy być dla siebie najsurowszymi krytykami. Gdybyśmy traktowali naszych przyjaciół tak, jak własne ciało, prawdopodobnie byśmy ich stracili. 

Już w latach pięćdziesiątych zaczęto się sprzeciwiać uprzedmiotawianiu ciała i presji na posiadanie określonego wyglądu. W 1996 r. powstał ruch ciałopozytywności (body positive), który kładzie nacisk na akceptację i szacunek wobec ciała. Być ciałopozytywnym to doświadczać pełni siebie w ciele takim, jakie ono jest, dostrzegać jego różnorodność i piękno. „Every body is bikini body” – to hasło kampanii reklamowej promującej kostiumy kąpielowe plus size jednej z marek odzieżowych. Przekonuje ono, że każda osoba – bez względu na kształt czy rozmiar ciała – ma prawo założyć strój kąpielowy i cieszyć się słońcem. Ruch ciałopozytywności nie propaguje otyłości, lenistwa czy zaniedbywania. To inicjatywa wspierająca wyrozumiałość dla własnego ciała i dostrzeżenie jego naturalnego piękna. 

10 wskazówek dla tych, którzy chcą znaleźć w sobie odwagę do bycia niedoskonałym

 

  1. Brak akceptacji własnych i cudzych niedoskonałości uniemożliwia rozwój bliskiej relacji.
  2. Na miłość nie da się „zasłużyć”, będąc doskonałym. Łatwiej pokochać innych, kiedy są autentyczni i nie boją się być sobą. 
  3. Życie w zgodzie ze sobą i własnymi potrzebami nie musi się wiązać z odrzuceniem przez innych.
  4. Postaraj się być bardziej szczery w bliskiej relacji. Daj sobie prawo do odczuwania różnych emocji i przyznawania się do słabości.
  5. Otaczaj się ludźmi, którzy są dla Ciebie wsparciem, dają Ci przyzwolenie na bycie sobą i przy których czujesz się swobodnie.
  6. Pielęgnuj swoją autentyczność, prawdziwość i odwagę bycia nieidealnym. Pozwól sobie na trochę więcej spontaniczności i porzuć wstyd. 
  7. Rozwijaj wyrozumiałość i życzliwość dla swoich niedoskonałości. Nie oskarżaj się za nie i nie krytykuj. Postaraj się spojrzeć na siebie i swoje niedoskonałości z cierpliwością, a nawet zaciekawieniem.
  8. Postaraj się znaleźć w życiu taką przestrzeń, gdzie możesz wykorzystywać swoją kreatywność. Chodzi tu o kreatywność codzienną, związaną z możliwością tworzenia i nauki czegoś nowego, jak chociażby wypróbowanie nowego przepisu, zrobienie albumu ze zdjęciami lub jakąkolwiek nową aktywność, która pomoże Ci się zrelaksować. Kreatywność wyzwala radość, spontaniczność, zgodę na popełnianie błędów.
  9. Zastanów się, czy na pewno chciał(a)byś całkowicie pozbyć się wszystkich swoich niedoskonałości. Sprawdź, co mógłbyś/mogłabyś stracić, a co zyskać, gdyby Twoje wady mogły nagle zniknąć. 
  10. Zrób w najbliższym czasie eksperyment: intencjonalnie popełnij jakiś mały błąd i uśmiechnij się sam(-a) do siebie. Pomyśl, że to w porządku i masz do tego prawo. 

Ja – kameleon

Niektóre osoby nieustannie próbują dopasowywać się do innych. Ten mechanizm został opisany w psychologii jako...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy