Dołącz do czytelników
Brak wyników

Na temat , Ja i mój rozwój

11 lutego 2016

Narcyzm nieco mityczny

44

Zanim powiemy o kimś lekceważąco „narcyz”, zastanówmy się, czy aby nasze powody nie są czysto narcystyczne - mówi Zofia Milska-Wrzosińska. I rozwiewa niektóre mity o narcyzmie i osobowości narcystycznej.

Paulina Pająk: – Profesor Christopher Barry rysuje przygnębiającą wizję krainy zamieszkanej wyłącznie przez narcyzów. Jej mieszkańcy są obsesyjnie zajęci swoim wyglądem i statusem. Zakochani w sobie – oczekują, że inni zrezygnują dla nich ze swych potrzeb. Śnią o władzy, bogactwie czy sławie. W dążeniu do nich potrafią być bezwzględni, nie cofną się przed manipulacją czy umniejszaniem wartości innych. Czy współcześnie zmierzamy do takiego społeczeństwa? Czy czasy sprzyjają narcyzom i narcyzmowi?
Zofia Milska-Wrzosińska: – Społeczeństwo osób narcystycznych to rzeczywiście niepokojąca wizja, jednak nie mniej niż to złożone tylko z osób paranoidalnych, masochistycznych czy depresyjnych. Narcystyczny rys charakteru nie czyni człowieka ani gorszym, ani lepszym od innych. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy dany rys występuje w wielkim nasileniu. Wtedy mamy do czynienia z narcystykiem.Przytoczona metafora wydaje się ilustracją mitów czy też nieporozumień dotyczących narcyzmu. Już samo słowo „narcyz” – jeśli nie używamy go jako nazwy białego kwiatka ze złotym środkiem – to etykietka o pobłażliwym wydźwięku, rodzaj przezwiska. Posługując się nią, zachowujemy się podobnie, jakbyśmy określali słowem „ślepak” osobę niedowidzącą.

Pojawiają się jednak głosy, że mamy epidemię narcyzmu, napędzaną przez współczesną wolnorynkową kulturę.
– Brakuje na razie danych jednoznacznie potwierdzających taką tezę. Można jednak przypuszczać, że współczesna kultura uruchamia w ludziach mechanizmy narcystyczne. Przyczyniać się do tego może postępująca anonimowość, niestabilność układów odniesienia, problemy z poczuciem tożsamości, które są m.in. rezultatem zaniku małych społeczności, osłabienia więzi rodzinnych. Nancy McWilliams sądzi, że do rozpowszechniania się narcystycznej wrażliwości przyczynia się kontekst społeczny, istotnie różny od tego sprzed kilkudziesięciu lat. Kiedyś ktoś rodził się w miejscowości lub dzielnicy miasta jako syn, powiedzmy, piekarza. Wszyscy wokół znali jego bliższą i dalszą rodzinę oraz jej losy, wiedzieli też wiele o nim – na przykład, że jako trzylatek o mało się nie utopił, a w podstawówce był w finale olimpiady geograficznej. Ten człowiek nie musiał się przebijać do świata, by zostać zauważonym, by być rozpoznawalnym. Szukając swojego miejsca w świecie, nie musiał mierzyć się z narcystycznym wyzwaniem naszych czasów: „Jestem nikim znikąd, nikt mnie nie zna, więc aby zaistnieć, znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie i w kulturze, muszę się pokazać, wyróżnić”.

Wielu wykształconych i bezrobotnych ma dziś poczucie, że tego miejsca dla nich brak.
– To dobry przykład sytuacji, która wywołuje reakcję narcystyczną – zasadnicze wątpliwości co do swojego potencjału, poczucie pustki i bezwartościowości. Młodzi ludzie kształcili się, by wejść w dorosły świat, a ten świat pokazuje, że są mu zbędni. Kiedyś tytuł magistra zapewniał wyrazistą tożsamość, z ukończeniem studiów łączyło się poczucie, że jest się kimś przydatnym. Teraz wielu wykształconych ludzi nie może przez kilka lat znaleźć pracy. Również ludzie starsi, nawet ci z imponującym doświadczeniem zawodowym, są odrzucani – bo czterdziestolatek już „nie rokuje”. To może zachwiać fundamentami ich poczucia wartości – i w konsekwencji pojawi się u nich nadwrażliwość narcystyczna.
Do występowania tendencji narcystycznych przyczynia się również przedłużający się okres dojrzewania – czas, gdy kształtuje się dorosła tożsamość i człowiek uzyskuje pewność co do tego, kim jest. Nie ma już rytuałów, po przejściu których dziewczynka czy chłopiec stawali się kobietą czy mężczyzną, wiedząc przy tym, jaka jest ich rola, co społeczeństwo im da, a czego od nich oczekuje. Współcześnie nie istnieją przepisy ani gwarancje, jest za to wiele ważnych decyzji do podjęcia, grup odniesienia czy subkultur do identyfikacji. Czas upływa, lata biegną, a wciąż nie wiadomo, ile jest się wartym, kim się jest. Pojawia się często poczucie chaosu, zagubienia, niepewności. Takie narcystyczne cierpienie może prowadzić do dramatycznych prób samopotwierdzenia się, odnalezienia tożsamości.
Do tych pragnień odwołuje się przekaz popkulturowy. W reklamach wciąż słyszymy „jesteś wyjątkowa, jesteś niepowtarzalny”, „na nasz produkt zasługujesz właśnie ty, bo jesteś kimś wybranym”. Z tego przekazu płynie wniosek, że są ludzie mniej i więcej warci i trzeba się spieszyć, by zdążyć do odjeżdżającego pociągu z tymi lepszymi. To nasila lęk i niepewność.

A przecież potocznie narcyzm utożsamiamy z pewnością siebie.
– To kolejny mit. Istotą funkcjonowania narcystycznego jest potrzeba nieustannego potwierdzania się. Jednym z jego aspektów jest bowiem chroniczny brak trwałego, pozytywnego stosunku do siebie – stabilnej samooceny i poczucia własnej wartości. Kluczowa w narcyzmie jest ciągła niepewność co do swojej samooceny, przechodząca w przekonanie „nie jestem nic wart”. Jeśli ktoś wie, że jest silny, to nie musi udowadniać tego, wdając się w bójki czy napinając muskuły. Tak samo z pewnością siebie – jak się ją ma, nie potrzebuje się jej ciągle demonstrować. Ma się mocne przekonanie o swojej podstawowej wartości, a także wiedzę o ograniczeniach i porażkach, które mogą być przykre, ale nie załamują, bo rozumie się ich przyczyny. Osoba narcystyczna takiej pewności nie ma, więc wciąż szuka potwierdzeń, a doświadczenie porażki jest dla niej niszczące.

Jakie są źródła problemów z poczuciem własnej wartości w narcyzmie?
– Według psychoterapeuty Heinza Kohuta, najwybitniejszego moim zdaniem znawcy tej problematyki, narcyzm wynika z tego, że rodzice nie radzą sobie z zaspokajaniem potrzeb rozwojowych dziecka, w szczególności potrzeby odzwierciedlania [patrz słownik]. Dziecko powinno być utwierdzone w swoim prawie do psychologicznego istnienia. Rodzice robią to, wysyłając mu ciągły komunikat „kochamy cię i jesteś dla nas kimś wyjątkowym, jesteśmy ciebie bardzo ciekawi po prostu dlatego, że jesteś”. Kohut mówił o błysku zachwytu w oczach matki, zachwytu wynikającego nie z tego, że jej dziecko wydaje jej się lepsze od innych dzieci, ale z samego dostrzeganego przez nią faktu jego istnienia. Ten bezwarunkowy podziw jest bardzo ważnym czynnikiem rozwojowym. Nie wynika z tej czy innej wyjątkowej cechy – dziecko nie musi być uzdolnione artystycznie, najpiękniejsze czy najgrzeczniejsze. Po prostu jest i to wystarczy. Wymagania, oczekiwania pojawią się później, ale ich spełnianie bądź niespełnianie nie powoduje odrzucenia czy adoracji dziecka przez rodziców. Ten, kto w dzieciństwie zetknął się z takim utwierdzeniem, jako dorosły będzie znacznie mniej podatny na narcystyczne zranienia. Jeśli tego zabrakło, będzie przez całe życie szukał potwierdzenia, że w oczach innych jest wspaniały i wyjątkowy.

A jeśli tego podziwu nie będzie znajdował?
– Będzie przeżywać wstyd, poczucie winy, pustki czy bezwartościowości. Porażka może wywołać depresję narcystyczną. W życiu dorosłym nie można zaspokoić potrzeby z dzieciństwa. Tego małego dziecka już nie ma i nie ma związku, w którym można by otrzymać taką akceptację, doświadczyć błysku bezwarunkowego zachwytu. Dorosła osoba narcystyczna czuje się bezradna, mała i zawstydzona, a życie spędza na ukrywaniu tego przed ludźmi. Wkładanie masek jest formą obrony osobowości narcystycznej – chodzi o to, by nie pokazać swojej kruchości i niepewności, ale ich przeciwieństwo. Dlatego może ona dążyć do zdobycia pozycji, osiągnięcia jakiejś siły – choćby nawet pozornej.

Czy ta chęć potwierdzenia będzie sprzyjała osiągnięciu sukcesu, tak wysoko dziś cenionego?
– Niekoniecznie. Osobie narcystycznej nie zależy przede wszystkim na tym, żeby rzeczywiście coś osiągnąć poprzez wielki wysiłek. Ona pragnie być postrzegana jako ktoś wyjątkowy, ważny, niezastąpiony. Narcyzm nie musi łączyć się z perfekcjonizmem czy pracoholizmem, które często występują w przypadku osobowości obsesyjno-kompulsywnej.

Taki pozorny sukces osiągają często celebryci – uwielbiani przez fanów i fanki, ale krytykowani bezlitośnie w internecie.
– Dorosła osoba narcystyczna nieświadomie nie chce być kochana „za coś” – to kojarzy się jej z warunkową...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy