Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

17 czerwca 2019

W cieniu najwspanialszego

50

Życie z nim początkowo przypomina bajkę, ale szybko staje się koszmarem... Narcyz. Jak go rozpoznać i jak chronić się przed jego manipulacjami?

Rywalizuje ze wszystkimi i w każdej dziedzinie życia. Wierzy, że nikt nie posiada takich zdolności i kompetencji jak on. Przedstawia siebie jako zwycięzcę, a innych postrzega jako przegranych. Często bywa arogancki i próżny, przesadnie podkreśla swoje osiągnięcia. Potrafi zastraszać otoczenie, aby osiągać to, czego chce. Zawstydza i poniża osoby, które się z nim nie zgadzają. Kiedy czuje się zraniony lub sfrustrowany – atakuje. Narusza normy społeczne, a nawet łamie prawo. Zachowuje się tak, jakby posiadał specjalne przywileje pozwalające mu robić wszystko, co mu się podoba, bez względu na konsekwencje dla otoczenia. Kłamie lub zataja prawdę dla osobistych korzyści. Obwinia innych, szuka wymówek dla własnych niepowodzeń. Ignoruje i przeinacza fakty, które przeczą jego idealnemu obrazowi własnej osoby. Nie słucha argumentów opartych na niezaprzeczalnych faktach.

Tak osobę o skrajnym nasileniu cech narcystycznych opisuje amerykański psycholog kliniczny i terapeuta dr Joseph Burgo, autor książki Narcyz obok ciebie.

Czarujący początek

Anna zna narcyza nie z książki, lecz z codziennego życia. Tomasza poznała na spotkaniu działu firmy, w której rozpoczęła pracę. Od razu zwrócił jej uwagę – pewny siebie, elokwentny, zabawny, czarujący. Niezwykle inteligentny i oczytany, można z nim było rozmawiać na każdy temat. W firmie zajmował stanowisko menedżerskie, jego dział odnosił sukcesy, ale... osoby z zespołu Tomasza nie wypowiadały się o nim przychylnie. Anna czuła się wyróżniona, że zwrócił na nią uwagę, że to właśnie z nią rozmawiał podczas tego wieczoru. Pomyślała, że uszczypliwe opinie były pewnie wynikiem zazdrości, zresztą, kto lubi szefa? Gdy Tomasz zaprosił Annę na kolację, zgodziła się bez zastanowienia. Kolacja była wspaniała – drogi lokal, kwiaty, komplementy pod jej adresem. Mężczyzna cały wieczór opowiadał o sobie, o swoich zainteresowaniach, zagranicznych podróżach, sukcesach w pracy, nietuzinkowych ludziach, których znał. Anna słuchała oczarowana i szczęśliwa. Szybko zamieszkali razem. Tomasz nadal organizował spotkania ze znajomymi, podczas których opowiadał wszystkim, co ciekawego dzieje się w jego życiu.

Pierwszy kryzys pojawił się po kilku tygodniach. Anna złapała grypę, była zmęczona i chciała pobyć w domu z Tomaszem. Poprosiła, aby nigdzie nie wychodzili. Tomasza zezłościła jej niedyspozycja – oświadczył, że nie zmarnuje weekendu w domu i wychodzi, tak jak to było zaplanowane. Anna została w domu, trudno było jej pojąć, co się stało – przecież wyjście nie było aż tak istotne. Niestety, podobne sytuacje zaczęły się powtarzać, a Tomasz coraz częściej zarzucał Annie, że nie dba o niego, nie interesuje się jego życiem, nie wspiera go wystarczająco – a on potrzebuje partnerki, która będzie to robić. Często, pomimo wcześniejszych ustaleń, że spędzą wspólnie czas, zmieniał zdanie. Informował ją, że jego praca, hobby, specjalni znajomi wymagają zaangażowania. Stawał się coraz bardziej obcy, odległy i zimny. Anna zdała sobie sprawę, że jest w tym związku bardzo samotna, jej potrzeby nie liczą się, a ona sama liczy się dla Tomasza tylko wtedy, gdy go wspiera. Jeżeli nie jest na każde jego zawołanie, traktuje ją jak balast. Coraz bardziej samotna i sfrustrowana – w końcu postanowiła się wyprowadzić. Tomasz wpadł w szał. – Po tym wszystkim, co dla ciebie zrobiłem, po tym, jak zainteresowałem się kimś takim jak ty, śmiesz mnie zostawić?! – wykrzykiwał. Nazajutrz w pracy Anna dowiedziała się od koleżanek, co Tomasz powiedział o ich rozstaniu. Poinformował wszystkich, że rzucił Annę, ponieważ okazała się całkowicie rozczarowująca.

Partner jak rekwizyt

Anna dała się uwieść wspaniałemu wrażeniu, jakie sprawiał Tomasz. Osoby narcystyczne są zazwyczaj rewelacyjnymi aktorami – potrafią uwodzić swoją atrakcyjnością, elokwencją, uprzejmością. Jednak „uwodzą” nie dlatego, że chcą nawiązać relację z drugą osobą, lecz dlatego, że chcą świetnie wypaść na tle innych. Otoczenie służy narcyzowi jako tło dla odgrywanej przez niego roli lub jako narzędzie do osiągnięcia celu. W związkach – na ogół krótkich – na początku jest wspaniale, jednak w gruncie rzeczy partner jest używany do tego, by narcyz mógł poczuć, jak wspaniałym jest kochankiem, przyjacielem, mężem/żoną. Narcyz nie potrafi wyobrazić sobie, co czuje partner, a co gorsza – tak naprawdę wcale go to nie interesuje.

Gdy partner okazuje się człowiekiem z krwi i kości, z niedo[-]ciągnięciami i wadami, narcyz przeżywa szok. Po wcześniejszej idealizacji następuje całkowita dewaluacja partnera...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy