Marzenia o skrzydłach czy strach przed lataniem, czyli wyzwania wolności

Na temat

Wszystko, czego w życiu doświadczamy, buduje naszą wewnętrzną wolność, odwagę, a także kształtuje naszą dorosłość. Będziemy prawdziwie wolni, jeśli staniemy po swojej stronie i damy się prowadzić pragnieniom. Jak się nie zgubić?

Wokół pachnie wakacjami, otwartą przestrzenią dla niczym nieskrępowanych myśli i uczuć, niebem pełnym gwiazd nad głową, leżeniem na hamaku, pływaniem bez końca w dzikich jeziorach. A ja siadam do pisania o wolności, co okazuje się wyjątkową udręką. Koniec roku szkolnego, do którego docieram zwykle ostatkiem sił, jest niekończącym się pasmem obowiązków: prac semestralnych, grafików, faktur i rachunków do zapłacenia, niezbędnych przeglądów samochodu, rezerwacji, planów na przyszły rok i podsumowań.

POLECAMY

Czy na tej nieustannie kręcącej się karuzeli jest w ogóle miejsce dla wolności? Czy odkąd staliśmy się dorośli, przestrzeń na niczym nieskrępowane radosne i spontaniczne bycie nie uległa znacznemu skurczeniu? Mam czasem wrażenie, że istnieje tylko odpowiedzialność i wynikające z niej nigdy niekończące się pasmo obowiązków, od których nie ma ucieczki i które wypełniają w dużym stopniu mój dzień. Dzień, który nigdy się nie powtórzy i który mija bezpowrotnie. 

Małe ucieczki

Któż z nas nie marzył czasem, żeby rzucić wszystko i wyjechać gdzieś bardzo daleko, gdzie nie jest nas w stanie dosięgnąć dotychczasowe życie i jego prozaiczne problemy. Marzenie o ucieczce, o wyrwaniu się wreszcie ze wszystkich powinności pewnie towarzyszy wielu z nas. Mogłabym być prawdziwie wolna, mieć wspaniałe życie, gdyby tylko…

Czy można doświadczać prawdziwej wolności i szczęścia w tym życiu, które prowadzimy? Czy wolność jest określonym układem zewnętrznych warunków, czy też stanem umysłu? Czy jeśli zastąpimy w naszym języku słowo „muszę” słowem „chcę” i zaczniemy w większym niż dotychczas stopniu uświadamiać sobie, że to, jak wygląda nasze życie, jest sumą dokonywanych przez nas wyborów i tylko my jesteśmy za nie odpowiedzialni, wtedy nasz obszar wolności na skutek tego się poszerzy? Wolność jest zadaniem, jest wyzwaniem, przed którym stajemy. I czymś, czego się uczymy.

Oczywiście małe ucieczki od czasu do czasu – długie wakacje, wypady nad morze zimą, dzikie miejsca na Warmii i niespodziewane wycieczki do Kazimierza – to wszystko są małe wolności i małe przyjemności, których bardzo potrzebujemy. Dają oddech i siłę, pozwalają nam wrócić wyposażonym w potrzebne zasoby. Jednak nie możemy traktować wolności jako możliwości ucieczki od wszystkiego tego, za co na co dzień odpowiadamy i czuć się wolni tylko wtedy, kiedy jesteśmy daleko... Daleko od naszego życia. 

Po swojej stronie

Jak więc budować wolność w sobie, jak się jej uczyć? Wydaje mi się, że prawdziwa wolność jest w nas wtedy, kiedy stajemy po swojej stronie i dajemy się prowadzić naszym prawdziwym pragnieniom. Zwykle jednak to się wiąże z jakimś kosztem, który zmuszeni jesteśmy ponieść. Słynne już słowa prezydenta Joe Bidena, że wolność nie jest nam dana na zawsze, lecz jest czymś, o co codziennie musimy walczyć, w tym samym stopniu odnoszą się do demokracji, jak i do naszej wolności wewnętrznej. 

Codzienność jest wypadkową decyzji, które odbywają się w granicach naszej wolności oraz tego, jak ją pojmujemy. Nasze poglądy i przekonania wyznaczają granice naszej wolności. Czy nie jest tak, że czasem spędzamy dni, tygodnie, a może lata uwięzieni w swoich urazach albo pomniejsz...

Pozostałe 80% artykułu dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.



POLECAMY

Przypisy