Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Laboratorium

26 stycznia 2016

Mała muszka mocno śpi

37

Zwierzęta śpią prawie jak ludzie. Ale po co? Czy jest czymś absolutnie nieodzownym dla żywych organizmów, czy może – jak chcą niektórzy – to po prostu sposób adaptacji do środowiska, a jego rola jest inna u słonia i u muszki?

Głowa opada, powieki zamykają się, mięśnie wiotczeją – klasyczne objawy tego, że ktoś właśnie zasypia. Jak się okazuje, podobne symptomy wskazują, że w drzemkę zapadają właśnie ptak, pies, słoń, a nawet muszka. Powszechność snu, fakt, że obserwujemy go u niemal wszystkich gatunków – od tych najprostszych do najbardziej skomplikowanych – świadczyć może o jego wielkiej roli dla procesów życiowych. Potwierdzają to zresztą obserwacje. Szczury pozbawiane snu umierają szybciej niż te, które nie dostają jedzenia. Kiedy snu brakuje ludziom, starają się zrobić wszystko, by braki nadrobić – zasypiają przy każdej nadarzającej się okazji, śpią głębiej i dłużej. Solidnie pospać potrzebują nawet muszki owocówki: niedawno ustalono, że śpią one dwanaście godzin na dobę. – To wszystko umacnia teorię, że sen jest zjawiskiem uniwersalnym, czymś, co pojawiło się na bardzo wczesnym etapie ewolucji zwierząt – uważa doktor weterynarii Joan Hendricks, badaczka snu z University of Pennsylvania i dziekan wydziału weterynarii. W czasopiśmie „Neuron” opublikowała artykuł potwierdzający, że faza odpoczynku występuje również u muszek.

– Ale to może być kwestia ewolucji konwergentnej – mówi dr Jerry Siegel, ekspert w dziedzinie snu i wykładowca na wydziale psychiatrii Akademii Medycznej Uniwersytetu Kalifornijskiego. – Różne gatunki wykształcają podobną cechę w innych celach, na przykład delfiny i nietoperze niezależnie od siebie rozwinęły umiejętność echolokacji. Jeśli spojrzymy na zjawisko snu, jak na sposób adaptacji do środowiska, w którym żyją zwierzęta, to będziemy bardziej bliscy prawdy – uważa Siegel.

Rozespani mięsożercy
Teorii na temat tego, dlaczego i po co śpimy, jest sporo. Wśród nich m.in. ta mówiąca, że sen pomaga nam utrwalać wspomnienia, oraz ta, zgodnie z którą sen pozwala oszczędzać energię. Jerry Siegel większość wiodących koncepcji na temat roli snu omawia szeroko w artykule opublikowanym w „Nature”. Dowiadujemy się z niego także o ogromnym zróżnicowaniu snu – pod względem długości i struktury – u różnych gatunków. Siegel pisze np., że nietoperze i oposy sypiają osiemnaście do dwudziestu godzin na dobę, podczas gdy słonie i żyrafy śpią trzy do czterech godzin. Naukowiec twierdzi, że generalnie roślinożercy śpią mniej niż wszystkożercy, a ci z kolei śpią krócej niż mięsożercy. – Kiedy weźmiemy pod uwagę, jaki tryb życia prowadzą te zwierzęta, to zaczyna mieć sens – mówi Siegel. – Jeśli żyjące na wolności zwierzę z gatunku kotowatych zjada antylopę, to po co miałoby dłużej być aktywne? Przecież śpiąc, może zaoszczędzić energię. Z drugiej strony zwierzęta, które pasą się na pastwiskach, ze względów bezpieczeństwa nie mogą sobie pozwolić na to, żeby przez dłuższy czas nie czuwać. Gdyby owce spały naprawdę głębokim snem, to już dawno by wyginęły.

Naukowiec twierdzi, że u różnych gatunków sen pełni zgoła odmienne role i zaspokaja różne potrzeby. Czymś innym jest według niego sen dla szczurów, a innym np. dla bydła. Siegel na potwierdzenie tej tezy przywołuje m.in. swoje badania nad snem ssaków morskich. Otóż okazuje się, że zaraz po porodzie samica delfina i jej nowo narodzone młode sypiają bardzo krótko. Później, z każdym miesiącem życia sen małego delfina jest coraz dłuższy, aż wreszcie osobnik wdraża się w rytm charakterystyczny dla dorosłych delfinów – połowa jego mózgu zachowuje aktywność, podczas gdy druga połowa zapada w sen. Siegel podkreśla, że model obserwowany u ssaków morskich jest dokładnym przeciwieństwem tego, co naukowcy obserwują u zwierząt lądowych – te śpią najdłużej tuż po urodzeniu, a potem, gdy stają się starsze, stopniowo sypiają coraz mniej. – To odkrycie stanowi wyzwanie dla każdej teorii, która zakłada, że sen jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania i rozwoju mózgu – mówi Siegel. – Obserwacje ssaków morskich, które mają mózg tej samej wielkości lub nawet większy niż ludzie, wskazują, że te zwierzęta mogą funkcjonować bez znanego nam głębokiego snu albo z niewielką ilością takiego snu przez bardzo długi czas – dodaje naukowiec. Według niego ssaki morski...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy