Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Laboratorium

26 stycznia 2016

Wielkie nadzieje i rozczarowania

0 272

Badania z udziałem zwierząt często przynoszą obiecujące wyniki. Jednak gdy próbuje się je przenieść na ludzi, okazuje się, że nie jest to łatwe. Przykładem są badania nad lekami na alzheimera czy parkinsona.

Na początku XXI wieku świat obiegła informacja, że wynaleziono lek na alzhei[-]mera. Podczas fazy badań z udziałem zwierząt, przy pomocy specjalnej terapii immunologicznej udało się zwalczyć zmiany mózgowe typowe dla tego schorzenia dementywnego. Jednak próby przeniesienia uzyskanych rezultatów na człowieka przyniosły rozczarowanie. Czy leki nie działały? Wręcz przeciwnie, dawały bardzo dobre efekty. Miały jednak tak wiele poważnych efektów ubocznych, że niektóre osoby poddane terapii doświadczyły niebezpiecznego dla życia zapalenia mózgu.

Równie wielkie rozczarowanie przyniosły badania nad lekiem na chorobę Parkinsona. W przypadku tego schorzenia charakterystyczne drżenia i sztywność mięśniowa związane są z niedoborem dopaminy, produkowanej w istocie czarnej mózgu. W związku z tym naukowcy postanowili sztucznie wywoływać obumieranie komórek dopaminergicznych tej struktury u myszy poprzez podawanie im toksycznej substancji. Zdecydowano, że jednorazowe podanie dawki toksyny byłoby błędne, gdyż u człowieka proces degeneracji komórek istoty szarej zachodzi stopniowo. Jednak podawanie środka stopniowo, co jakiś czas, też okazało się problematyczne: przecież u zwierząt testowane leki podawane były od razu, gdy pojawiły się pierwsze objawy. U człowieka farmakoterapię stosuje się, gdy choroba jest już zaawansowana, a nawet chroniczna.
Podobnie zakończyły się próby wynalezienia leku, który uchroniłby komórki mózgowe przed obumieraniem po udarze mózgu. Choć i w tym wypadku eksperymenty z udziałem zwierząt wyglądały obiecująco, to ostatecznie, przy próbach przeniesienia ich na terapię ludzi zakończyły się fiaskiem. Główną kwestią poddawaną krytyce jest fakt, że w przypadku badań z udziałem zwierząt pominięto określone czynniki ryzyka udaru, które występują u ludzi, np. nadciś[-]nienie tętnicze czy cukrzycę. Z drugiej strony, nawet jeśli w eksperymentach uwzględniano te czynniki (choć tych doniesień jest znikoma ilość), to zwierzęta biorące udział w badaniu były w zdecydowanej większości przypadków młodymi osobnikami, podczas gdy udar występuje z reguły u osób starszych.

Przypadki i skutki uboczne
Obiecujących eksperymentów farmakologicznych z udziałem zwierząt, które ostatecznie nie dały się przełożyć na leczenie u ludzi, można wymienić wiele. Niestety, człowiek zbyt różni się od innych żywych stworzeń, by tak prosto można było odnieść zebrane w ten sposób wyniki i zastosować je u niego. Co więcej, często u człowieka pojawia się zbyt wiele skutków ubocznych danej farmakoterapii, by móc ją bezpiecznie stosować. Często sama procedura...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy