Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

3 lipca 2019

NR 7 (Lipiec 2019)

Ludzie betonu, stali i „pudełek”

128

Gdy Ziemia jest pustoszona, a środowisko naturalne rujnowane, cierpimy psychicznie. Odczuwamy żal i przygnębienie. Doświadczamy solastalgii. Czym ona jest i jak można jej zapobiec?

AGNIESZKA CHRZANOWSKA: Jesteśmy częścią natury, jednak często o tym zapominamy. Nie szanujemy naszej planety, trochę jakby w myśl „po nas choćby potop”. Tyle że środowisko i jego przeobrażenia nie pozostają bez wpływu na nas – już teraz. 

POLECAMY

GLENN A. ALBRECHT: Tak, oddziałują na nasze samopoczucie, zdrowie. Relacje między psyche, czyli umysłem człowieka, jego zdrowiem psychicznym, a stanem Ziemi – terra, opisuję terminem psychoterratic.

Mogą one mieć charakter i pozytywny, i negatywny. Dobre, zdrowe środowisko jest źródłem dobrych, pozytywnych emocji. Natomiast złe, zdegradowane – negatywnych. Lasy i parki tworzą czyste otoczenie, w którym żyją ludzie o silnej i zdrowej psychice. Spójrzmy natomiast na kopalnie odkrywkowe – powodują spustoszenie i w środowisku, i w psychice tych, którzy mieszkają w ich pobliżu. Tak się stało w regionie Hunter w Australii. Razem ze współpracownikami prowadziłem badania wśród mieszkających tam ludzi. Interesował nas związek między ich zdrowiem i dobrostanem a stanem środowiska. Wielu mieszkańców tego zniszczonego przez kopalnie odkrywkowe regionu cierpiało z powodu przeobrażenia otoczenia. Czuli się bezsilni, ich poczucie tożsamości i przynależności zostało naruszone. Doświadczali solastalgii. 

Czym ona jest?

Solastalgia to przeżywanie negatywnej i trwałej zmiany środowiska, przeobrażenia środowiska, czyli naszego domu, przez niepożądane siły [terminy stosowane przez prof. Albrechta – patrz słowniczek]. Czujemy się bezsilni, nie potrafimy zapobiec zniszczeniu. To forma melancholii, tęsknoty czy żalu towarzyszącego osobie, która żyje w zdegradowanym otoczeniu, domu. Ktoś, kto doświadcza solastalgii, jest smutny, cierpi. 

W mieście, w którym mieszkam, podobnie jak w wielu innych, coraz większe tereny przeznaczane są pod zabudowę. Ubywa drzew, parków, a przybywa bloków. Ten betonowy pejzaż napawa mnie smutkiem. Czy ten smutek to opisywana przez Pana solastalgia?

Tak, bo przeżywa pani tę zmianę środowiska – zmianę, którą postrzega pani jako negatywną. 

Solastalgię czują tylko ludzie bardzo związani z miejscem. To miłość do miejsca stanowi podstawę cierpienia powodowanego jego spustoszeniem. Bo to, co kiedyś dawało nam ukojenie i spokój, teraz jest źródłem przygnębienia. Solastalgii doświadcza ludność autoch­toniczna, gdy jej środowisko jest kolonizowane i niszczone. Ich miłość do ziemi jest bardzo silna, więc takie też jest ich doświadczenie solastalgii.

Dzieci uczą rodziców

16-letnia Greta Thunberg, przerażona postępującą zmianą klimatu, zaczęła protestować przed szwedzkim parlamentem. Wkrótce jej śladem poszli uczniowie w kilkudziesięciu krajach na całym świecie. 

Nowe badania potwierdzają, że młodzi ludzie mogą wpłynąć na postawy swoich rodziców wobec zmiany klimatu. Dowiedli tego naukowcy z North Carolina State University pod kierunkiem Danielle Lawson. Okazało się, że wprowadzenie elementów dotyczących ocieplania się klimatu do programu nauczania uczniów w wieku 10–14 lat
przyczyniło się do większego zaangażowania rodziców w problem. Najsilniejszy efekt był widoczny w przypadku ojców oraz rodziców o poglądach konserwatywnych, którzy przed badaniem prezentowali najmniejszą troskę o klimat. Najbardziej przekonujące okazały się dziewczynki.

Oprac. ACh na podst. www.nature.com,
www.scientificamerican.com

 

Jakie konsekwencje ma taki stan?

Solastalgia nie jest problemem medycznym, może jednak prowadzić do poważnych problemów psychicznych, na przykład depresji, jeśli osoba nie znajduje ukojenia. Może też przyc...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy