Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

11 kwietnia 2018

Kto wierzy w spiski

31

Elity i uczeni zatajają przed nami fakty. Karmią nas iluzjami, zaś prawda znana jest tylko nielicznym. Rządzą nami tajne porozumienia knujących przeciw nam mniejszości... To tylko niektóre z teorii spiskowych, coraz bardziej dziś popularnych.

Teorie spiskowe od lat obecne były na marginesie polityki. W ostatnich latach jednak coraz częściej słyszymy je z ust czołowych polityków i ludzi ubiegających się o najważniejsze stanowiska w państwie.

Minister ochrony środowiska dawał do zrozumienia, że konsensus naukowców w sprawie globalnego ocieplenia to tak naprawdę ustalenie polityczne, a uczeni ukrywają przed nami niewygodne fakty. Kilka lat temu ten sam polityk oświadczył, że wierzy w teorię „chemtrails”, głoszącą, iż białe smugi za przelatującymi samolotami to toksyny, celowo rozpylane na niebie przez wrogów Polski. Ta popularna teoria spiskowa ma wiele wersji; zależnie od środowiska jej wyznawcy wierzą, że substancje rozpylane są na polecenie rządu światowego, by redukować populację ludzi albo zablokować ich zdolność myślenia; te substancje to blokujące szyszynkę aluminium oraz poliwęglany, wirusy lub bakterie.

Z kolei inny z polskich ministrów ujawnił jakiś czas temu „tajne spotkanie” Donalda Tuska i Władimira Putina, sugerując, że to tylko jeden z dowodów na ukrywanie „prawdy o Smoleńsku” przez ówczesnego premiera RP. Podobnie spiskowy charakter miały rozważania wielu urzędników państwowych, w tym ministrów, o złożonych planach zamachu stanu, rzekomo knutych przez uczestników grudniowych protestów pod Sejmem.

Prawdziwym mistrzem teorii spiskowych okazuje się prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump. Już w 2014 roku głosił, że prezydent Barack Obama zafałszował miejsce swojego urodzenia (rzekomo miałby się urodzić w Kenii), nie ukończył Uniwersytetu Columbia, a co więcej – wspiera ISIS i światowy terroryzm. W opinii Trumpa były prezydent tak naprawdę jest muzułmaninem, a nie chrześcijaninem, i próbował doprowadzić do wojny, by utrudnić Trumpowi zwycięstwo wyborcze. Wiele teorii spiskowych Donald Trump stworzył też na temat swojej rywalki, Hillary Clinton.

Z lęku

Co powoduje, że ludzie tak chętnie wierzą dziś w spiski? Jak to możliwe, że nawet najbardziej absurdalne teorie zyskują poklask i zwiększają poparcie wyborcze dla polityka? Psychologowie społeczni prowadzą wiele badań na ten temat. W Polsce pionierskie badania w tym obszarze prowadziła dr Monika Grzesiak-Feldman z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Poszukiwała u osób wierzących w spiski zarówno specyficznych cech psychologicznych, jak i cech sytuacji, które skłaniają ludzi do wyjaśniania rzeczywistości za pomocą teorii spiskowych.

Najbardziej oczywistym wyjaśnieniem wiary w teorie spiskowe jest „myślenie na skróty”. Ludzie unikają niejednoznaczności i lubią proste wyjaśnienia złożonej rzeczywistości. Teoria spiskowa tworzy spójną narrację z faktów, które same w sobie mogłyby się wydawać sprzeczne i nieoczywiste. „Wyjaśnianie wiary w teorie spiskowe w kategoriach błędów poznawczych może wydawać się atrakcyjnym podejściem, ale jest też prawdopodobnie zbytnim uproszczeniem”, zauważyła Grzesiak-Feldman w swojej pracy o socjopsychologicznych wyjaśnieniach wiary w spisek smoleński. W badaniach szczególny nacisk kładła zawsze na emocjonalne, a nie racjonalne podstawy myślenia spiskowego.

Od dawna wiedzieliśmy, że myślenie spiskowe staje się popularne w pewnych, określonych sytuacjac...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy