Kazirodztwo – patologia i cierpienie rodziny

Psychologia i życie

W bezpiecznych granicach wyznaczonych miłością ojca dziewczynka może poznawać świat, eksperymentować i się rozwijać. Jakie są konsekwencje długofalowe dla dziecka i dla jego otoczenia, kiedy te bezpieczne granice zostają przekroczone?

Kontakty seksualne między poszczególnymi członkami rodziny, z wyjątkiem kontaktów seksualnych między małżonkami, uznane są za przestępstwo i za patologię seksualną. Szczególnym rodzajem ostracyzmu reaguje społeczeństwo na zjawisko określane jako wykorzystanie seksualne dziecka w rodzinie – czyn zabroniony przez normy prawne, moralne i religijne. Artykuł 200 § 1 Kodeksu karnego obowiązującego w Polsce przewiduje karę pozbawienia wolności od 2 do 12 lat za obcowanie płciowe lub za inne czynności seksualne podejmowane z małoletnim poniżej 15 lat. Natomiast art. 201 tego samego kodeksu wskazuje osoby, między którymi w rodzinie nie powinno dochodzić do kontaktów seksualnych. 
Najczęstszym, i zarazem najbardziej obarczonym konsekwencjami, typem kazirodztwa jest wykorzystywanie seksualne córki przez ojca. Sprawcą może być ojciec biologiczny dziewczynki lub też mężczyzna pełniący tę funkcję, a więc ojczym czy partner matki. Z punktu widzenia ofiary – małej dziewczynki czy też dorastającej nastolatki – więź z ojcem zawiera, poza miłością, ochronę, troskę i zachętę do angażowania się we wszystkie zadania życiowe typowe dla różnych faz rozwoju dziecka. W bezpiecznych granicach wyznaczonych miłością ojca dziewczynka może poznawać świat, eksperymentować i się rozwijać – także w sferze seksualnej, zawsze licząc na ojcowskie wsparcie. Co zatem powoduje, że ojciec  zamiast miłości i opieki krzywdzi swoje biologiczne lub przybrane dziecko, angażując je w kontakty seksualne? 
Upraszczając problem, można wskazać, że decydują o tym różnorodne (emocjonalne, seksualne, poznawcze) zaburzenia występujące po stronie ojca oraz – co mniej znane i z trudem przyjmowane do wiadomości – problemy całej rodziny, w której zjawisko kazirodztwa się pojawia. Bowiem prócz ojca-sprawcy w rodzinie, w której wykorzystuje on seksualnie córkę, żyją również inne osoby: matka, rodzeństwo, dziadkowie, czasem dalsi krewni. Warto jednak wyraźnie powiedzieć, zanim zostaną poddane analizie odgrywane przez nich role, że wykorzystanie dziecka przez własnego ojca obciąża winą i odpowiedzialnością wyłącznie ojca. W diadzie objętej patologią seksualną rozkład ról jest jednoznaczny: dziewczynka (czy chłopiec, gdy zachodzi rzadszy rodzaj kazirodztwa – wykorzystanie seksualne syna) pełni rolę ofiary, a ojciec rolę sprawcy. Niezależnie od rodzaju zachowań dziewczynki, jej zgody lub jej protestów, nigdy nie ponosi winy za sam czyn i za jakikolwiek swój udział w tym czynie. Jeśli nie ukończyła piętnastu lat, jest chroniona w specjalny sposób przez prawo. Jeżeli jest starsza, to również przysługuje jej ochrona prawna, choć na podstawie innych paragrafów Kodeksu karnego. Nie jest też odpowiedzialna za sytuację, jaka zaszła. Czynności seksualne, które podejmuje sprawca wobec dziecka, mogą mieć bardzo różnorodny charakter, od czynów o niskiej surowości począwszy (na przykład umożliwianie dziecku dostępu do pornografii), poprzez czyny polegające na dotyku intymnych części ciała dziecka, aż po wysoce inwazyjne – polegające na seksualnej penetracji. Skutki tych działań są dla dziecka podwójnie szkodliwe, po pierwsze dlatego, że pochodzą od ojca, a także że sprawcą jest osoba dorosła. Wpływ, jaki swoimi działaniami seksualnymi (nawet tymi o niskim poziomie inwazyjności), wywiera dorosły na seksualność dziecka, jest wpływem niekorzystnym, stanowiącym realne zagrożenie dla rozwoju seksualnego dziecka. 
O negatywnych skutkach wykorzystania seks...

Artykuł jest dostępny dla zalogowanych użytkowników w ramach Otwartego Dostępu.

Jak uzyskać dostęp? Wystarczy, że założysz bezpłatne konto lub zalogujesz się.
Czeka na Ciebie pakiet inspirujących materiałów pokazowych.
Załóż bezpłatne konto Zaloguj się

POLECAMY

Przypisy