Dołącz do czytelników
Brak wyników

Poradnik pozytywnego myślenia na czas wyzwań

18 maja 2021

NR 6 (Czerwiec 2021)

JOMO, czyli radość z przegapiania

42

Czy męczy Cię życie online? Czy masz dość ciągłej obecności w sieci i w mediach społecznościowych? Czy możliwe jest jej ograniczenie bez poczucia, że coś nas omija? Z pomocą może przyjść JOMO, które pozwala wrócić do doświadczania piękna realnego świata i odzyskać wewnętrzną równowagę.

W ostatnich miesiącach wiele aktywności, które dotąd były zakorzenione w świecie realnym, przenieśliśmy do sieci. Lepiej lub gorzej zaadaptowaliśmy się do e-wykładów, e-zakupów, e-konsultacji lekarskich, a nawet e-treningów. Wydawało się, że po początkowym chaosie związanym z reorganizacją życia, ograniczenie aktywności poza domem będzie sprzyjało wyciszeniu i zwolnieniu tempa. Tak się jednak nie stało. Granica między czasem prywatnym a pracą zaczęła się jeszcze bardziej zacierać.

Co więcej, wykonywanie obowiązków, nawiązywanie i podtrzymywanie kontaktów zaczęło wymagać od nas pełnej dyspozycyjności, niemal stałej obecności online. Czasami skrzynkę e-mailową sprawdzałam kilkanaście razy dziennie… A mam ich kilka!

Zdarzyło się Wam kiedyś przewijać wiadomości tak odruchowo, że pominęliście akurat tę istotną? Jak być na bieżąco z tym, co naprawdę ważne, ale nie utonąć w gąszczu informacji? Bycie w kontakcie, dbanie o internetowy wizerunek, czyli nie tylko prezentowanie siebie, ale też reagowanie na wydarzenia publikowane przez innych, pochłania wiele emocji oraz energii. Ciągła dostępność i gotowość do odpisywania na komunikaty bywa źródłem niepokoju (FOMO – dojmujący lęk, że coś nas ominie w sieci), frustruje, a często po prostu przytłacza. Mówimy wtedy o zmęczeniu siecią (networking fatigue) i mediami społecznościowymi (social media fatigue).

POLECAMY

WARTO WIEDZIEĆ:

FOMO (Fear of Missing Out) – dojmujący lęk, że coś nas ominie w sieci.
JOMO (Joy of Missing Out) – świadome wyłączenie się ze świata online i czerpanie z tego radości.

Szukając technologicznego komfortu

Alternatywą dla zmęczenia kontaktami w sieci staje się JOMO (joy of missing out – tłum. „radość z przegapienia”). Pojęcie zyskało szerszy rozgłos w 2015 r. dzięki książce Christiny Crook The Joy of Missing Out: Finding Balance in a Wired World. To mentalna odpowiedź na pęd życia podsycany sposobem działania mediów społecznościowych. JOMO ma być powrotem do doświadczania piękna realnego świata – tego, co najbliższe, najważniejsze. Ma pomóc w odzyskaniu wpływu na własne życie i wewnętrznej równowagi.

Czasem zapominamy, że prawie każdy post w mediach społecznościowych jest autokreacją. Mimowolne porównywanie się zaczyna nas emocjonalnie obciążać. 

Czy można ograniczyć obecność w mediach społecznościowych tak, by nie mieć poczucia, że coś nas omija? Pragniemy być ze wszystkim na bieżąco, a liczba komunikatów i szybkość, z jaką uzyskujemy odpowiedź zwrotną (np. liczba polubień pod naszym najświeższym postem), są jak nagrody, wręcz uzależniają. Wszystko dzieje się zbyt szybko, abyśmy byli w stanie ocenić, które z informacji są ważne. 

Jak odzyskać poczucie wolności, a jednocześnie skupić się na tym, co naprawdę istotne? Oto kilka inspiracji:

1. Zweryfikuj listę kontaktów na każdym z portali społecznościowych, na których jesteś aktywny. 
Z pewnością wśród polubionych i obserwowanych są osoby, z którymi od miesięcy, a nawet lat, nie utrzymujemy bliższych relacji. Nie mieliśmy ochoty czy okazji poznać ich osobiście albo porozmawiać. Być może zostały przez nas zaproszone lub przyjęliśmy ich zaproszenie z grzeczności, co było uzasadnione sytuacją szkolną, zawodową lub innymi okolicznościami. Odetnij się od wiadomości z życia osób, które są Ci obojętne lub przywołują przykre emocje – w ten sposób uwolnisz się od nadmiaru informacji o sprawach, które nie są dla Ciebie istotne.
Rezygnacja z obserwowania czy cofnięcie polubienia osób i organizacji, z którymi obecnie niewiele Cię łączy, ograniczy liczbę powiadomień o sprawach zupełnie nieistotnych dla Ciebie. Dzięki temu pozostaniesz na bieżąco ze wszystkimi wydarzeniami, które dotyczą Ciebie osobiście czy bliskich Tobie osób.

2. Zrezygnuj z członkostwa w grupach, obserwowania stron czy kanałów, których już nie potrzebujesz, które są średnio interesujące albo które spełniły swoją funkcję i przestały Cię inspirować. 
Czy masz wrażenie, że oglądanie niektórych stron jest pociągające, a jednocześnie źle wpływa na Twoje samopoczucie? Czy czujesz potem smutek, rozdrażnienie, osamotnienie, postrzegasz swoje życie jako mniej interesujące od tego obserwowanego u znajomych, a siebie jako kogoś mniej urodziwego czy zaradnego od podglądanych osób? Albo masz trudności z zasypianiem? Czasem zapominamy, że prawie każdy post w mediach społecznościowych jest autokreacją. Nie pokazuje nam prawdy o życiu koleżanki czy idola – to jedynie wyselekcjonowany kadr, którego podstawową funkcją jest ukazanie autora w jak najlepszym świetle. Mimowolne porównywanie się zaczyna nas emocjonalnie obciążać. Marzymy o spektakularnych przygodach, droższych gadżetach, podziwie innych ludzi… To pułapka. Wycisz powiadomienia z takich profili, bo jak mówi przysłowie: „Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal”. Unikniesz porównywania się do nieistniejącego ideału i zachowasz umiejętność doceniania drobiazgów, które rozświetlają serce na co dzień.

3. Szanuj swoją (i cudzą) wrażliwość, czas, emocje. 
W przypadku tematycznych forów internetowych czy grup dyskusyjnych źródłem niepokoju może być nie tyle pominięcie czegoś, co obawa przed byciem pominiętym. Pragniemy być potrzebni i doceniani. Pomaganie innym, dzielenie się wiedzą czy umiejętnościami poprawia nastrój darczyńcy, buduje jego reputację, a przy tym pozwala pytającemu uzyskać potrzebne wsparcie. Ale bywa i tak, że uczestnictwo w każdej dyspucie jest kuszące, bo podnosi status forumowicza mierzony liczbą udzielonych odpowiedzi, niezależnie od ich jakości.

Drzewko, które rośnie, gdy jesteś poza siecią

Troszcząc się o higienę naszego pobytu w mediach, możemy wykorzystać… osiągnięcia technologiczne. 
Coraz popularniejsze stają się takie aplikacje, jak Offtime czy Break Free, umożliwiające kontrolę czasu spędzanego w sieci, na określonych stronach, platformach lub w internecie ogółem. Wyjątkowo ciekawym pomysłem jest aplikacja Forest App w formie gry – czas spędzony poza wybranymi aplikacjami jest gratyfikowany w formie wirtualnej, rosnącej roślinki. „Sadzimy” ją i decydujemy o czasie jej wzrostu (możemy wtedy poczytać książkę, odrobić zadanie domowe czy wykonać kilka ćwiczeń gimnastycznych). Drzewko obumiera, gdy użytkownik w czasie przeznaczonym na wzrost rośliny otworzy inną aplikację. Rośliny można „kolekcjonować” – to sprawia, że czujemy się nagradzani i możemy obserwować swoje postępy w technologicznej detoksykacji. Jednocześnie uczymy się koncentrować na czynnościach wykonywanych poza siecią.

Radość, nie wrogość

Przyjęcie perspektywy JOMO nie oznacza wrogości wobec technologii ani rezygnacji z zasobów internetu – to umiejętność cieszenia się czasem spędzanym poza siecią, radość z „przegapiania”, która polega na świadomym wyborze. Dzięki silnemu zakorzenieniu w rzeczywistości wiem, co jest dla mnie ważne. Kontroluję czas spędzany w mediach społecznościowych, a będąc online, jestem w stanie selekcjonować informacje i skupić się na szukaniu...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy