Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

3 lutego 2016

Jesteś ważny taki, jaki jesteś

0 279

W podejściu humanistyczno-egzystencjalnym zaburzenie psychiczne wiąże się z niezaspokojeniem potrzeb, takich jak potrzeba bezpieczeństwa, miłości czy szacunku.

Terapia humanistyczno-egzystencjalna to zbiorcze określenie dla wielu podejść różniących się nieco – tym, na czym koncentruje się terapeuta lub jakich technik używa. Do najbardziej znanych należą: podejście zorientowane na osobę (jej twórcą jest Carl Rogers), terapia Gestalt (twórca: Fritz Perls), podejście egzystencjalne (wiodące nazwiska to Rollo May, Viktor Frankl, R. Laing, a współcześnie Irvin Yalom).

Dla kogo ta terapia?
Terapia humanistyczno-egzystencjalna jest skierowana do osób dotkniętych wszelkimi formami zaburzeń emocjonalnych. Szczególnie dobrze nadaje się dla osób zagubionych w tym, czego pragną, próbujących uniezależnić się od innych, nierozumiejących swoich uczuć, nękanych poczuciem winy lub krzywdy, mających objawy lękowe lub psychosomatyczne. Również dla osób, które mają kłopoty w kontakcie z drugim człowiekiem lub nie umieją odnaleźć swojej drogi życiowej. Formy grupowe tego nurtu nakierowane są na diagnozę problemów interpersonalnych oraz naukę otwartego, autentycznego bycia z drugim człowiekiem.

Na czym polega ta forma psychoterapii?
Terapeuta humanistyczno-egzystencjalny koncentruje się na subiektywnych doświadczeniach klienta, wspiera jego refleksyjność i poczucie sprawstwa. Stara się pomóc mu w poszerzeniu świadomości siebie, szczególnie zaś zachęca do rozpoznawania i wyrażania emocji. Świadomość siebie pozwala dokonywać wyborów nowych sposobów myślenia, odczuwania i działania. Na przykład uświadamiając sobie napięcie własnego ciała, klient może powiązać je z wypartymi uczuciami i wybierając nowy sposób funkcjonowania, wyrazić je.
W tym nurcie przywiązuje się wagę do odpowiedzialności. Dzięki pomocy terapeuty uświadamiamy sobie, że mamy wpływ na to, jacy jesteśmy, jak myślimy, odczuwamy i zachowujemy się. Bierzemy odpowiedzialność za zmiany, jakie decydujemy się wprowadzić. Dlatego osobę korzystającą z tej terapii nazywa się klientem, a nie pacjentem, aby podkreślić, że nie jest ona tylko biernym odbiorcą pomocy.

Metody i techniki
Terapeuci humanistyczni korzystają z narzędzi należących do różnych podejść. Terapeuta identyfikujący się z tradycją rogersowską, przede wszystkim stara się słuchać i rozumieć, czego doświadcza i co przeżywa klient, jaki sens ma dla niego to, co mówi. Podstawową techniką jest klaryfikacja, czyli takie odzwierciedlenie uczuć i treści wypowiedzi, które uwypukla ich subiektywne, osobiste znaczenie. Niezależnie od tego, jakie uczucia, myśli i chęci będzie referował klient, terapeuta podchodzi do nich z akceptacją bezwarunkową. Nie oznacza ona, że terapeuta popiera pacjenta, że podoba mu się wszystko, co klient mówi. Natomiast jest to przyzwolenie na istnienie rzeczywistości klienta w takim kształcie, w jakim ona istnieje. Oznacza też przyjęcie postawy rozumienia zamiast oceniania. Według Rogersa, tylko to możemy w sobie zmienić, co najpierw zgodzimy się zobaczyć i zrozumieć. Zaś abyśmy mogli to uczynić, potrzebujemy chociaż jednego empatycznego i akceptującego słuchacza, którego autentyczności będziemy mogli zaufać.
Terapeuci humanistyczno-egzystencjalni uważają, że sama relacja terapeutyczna ma charakter leczący. Pełen zaufania, zrozumienia i szacunku kontakt terapeuty z pacjentem pozwala mu potem na nawiązanie podobnej relacji z innymi osobami w swoim życiu, a także na zmianę jego stosunku do siebie.
Terapia ukierunkowana jest na teraźniejszość i przyszłość, a nie na rozważanie przeszłych doświadczeń. Odbywa się z poszanowaniem autonomii pacjenta, czego wyrazem są niedyrektywne zachowania terapeuty.

Jakich efektów się spodziewać?
Klient nabywa większą świadomość siebie – swoich uczuć, potrzeb, możliwości i ograniczeń, właściwych sobie sposobów wchodzenia w relacje z ludźmi. Zyskuje oparcie w sobie, poczucie własnej sprawczości, możliwości dokonywania świadomych i odpowiedzialnych wyborów, korzystania ze swojej twórczości, siły i wrażliwości. Powoduje to na ogół zanikanie objawów nerwicowych, poprawę funkcjonowania w relacjach z ludźmi, lepsze radzenie sobie z uczuciami, możliwość sięgnięcia do pomijanych dotąd lub wypartych aspektów „ja”. 

***



Carl Rogers (1902-1987)
– amerykański psycholog i psychoterapeuta, twórca terapii skoncentrowanej na osobie. Wychował się w protestanckiej i purytańskiej rodzinie, w której zakazywano nie tylko picia alkoholu, ale też tańców, gry w karty. Zapewne wtedy na własnej skórze doświadczył, jak niszczący może być wpływ narzucania dzieciom przez rodziców warunków akceptacji. Według Rogersa, człowiek dąży do samorealizacji. Może rozwijać się wtedy, kiedy kieruje się swoim wewnętrznym doświadczeniem. Wraz ze samoświadomością wyłania się też potrzeba bycia akceptowanym przez innych. Przy akceptacji warunkowej pojawia się niespójność między doświadczaniem siebie a obrazem własnej osoby – w efekcie rozwój osoby ulega zaburzeniu. W relacji z empatycznym i bezwarunkowo akceptującym terapeutą możliwa staje się reintegracja „ja” z doświadczeniem...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy