Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

5 marca 2020

NR 3 (Marzec 2020)

Fakty i mity o uważności

54

Mindfulness, czyli praktyka uważności, stała się w ostatnich latach niezwykle popularna. Które spośród potocznych przekonań na jej temat są, w świetle badań, prawdziwe, a które fałszywe?

Uważność = relaksacja FAŁSZ

Relaksacja ma odmienną zarówno formę, jak i cel. Relaksacja to praca z ciałem przy pomocy technik oddechowych, naprzemiennego napinania i rozluźniania mięśni lub wprowadzania mięśni w drgania. Prowadzi ona do wyciszenia somatycznego organizmu, tj. spowolnienia akcji serca, obniżenia napięcia mięśniowego oraz innych markerów fizjologicznych stresu. Uważność zaś to praca z umysłem – dłuższa świadoma koncentracja na bodźcu wewnętrznym (np. oddechu) lub zewnętrznym (np. dźwięku), świadome rejestrowanie jak największej liczby bodźców docierających do zmysłów w chwili obecnej. Celem praktyki uważności jest osiągnięcie defuzji poznawczej („myśli to tylko myśli, a nie rzeczywistość”), psychologicznej elastyczności i równowagi. Oddychanie przeponowe (istotne przy relaksacji) nie jest niezbędne dla uzyskania stanu uważności.

Uważność jest jak „tabletka szczęścia” FAŁSZ

Uważność nie usuwa w „cudowny” sposób problemów. Nie jest też najskuteczniejszym narzędziem w pracy klinicznej – przykładowo ekspozycja stosowana w terapii poznawczo-behawioralnej (CBT) radzi sobie skuteczniej z redukcją zaburzeń lękowych. Z analizy badań, przeprowadzonej przez zespół naukowców z Johns Hopkins University, wynika, że nie można potwierdzić skuteczności uważności w takich obszarach, jak zmiana nawyków żywieniowych, poprawa jakości snu czy ograniczenie używania substancji psychoaktywnych. Badacze zaznaczają, iż dotyczy to praktyki krótkoterminowej; możliwe, że w przypadku dłuższego treningu przyniesie ona skutki.

Regularna praktyka uważności zmienia mózg i spowalnia jego starzenie się PRAWDA

W książce Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł Richard Davidson i Daniel Goleman przytaczają wiele badań potwierdzających, że regularna praktyka uważności przynosi korzyści na poziomie neurofizjologicznym. Już na wczesnym etapie praktyki zaobserwowano obniżenie reaktywności ciała migdałowatego, głównego ośrodka lęku i złości, w odpowiedzi na sytuacje stresowe. Po dwóch tygodniach u uczestników badań zaobserwowano poprawę koncentracji i pamięci roboczej, a także lepsze panowanie nad „mętlikiem myśli”. W dłuższej perspektywie treningu dostrzeżono m.in.: spowolnienie starzenia się mózgu, wzmocnienie systemu immunologicznego, redukcję stanów zapalnych w ciele, spadek stężenia hormonów stresu w krwiobiegu oraz lepszą synchronizację fal mózgowych, co świadczy choćby o poszerzeniu zakresu świadomej uwagi. Uważność poprawia także pracę układu sercowo-naczyniowego, prowadząc do obniżenia ciśnienia krwi.

Uważność leczy choroby fizyczne FAŁSZ

Nie leczy. Pomaga przez nie przechodzić i ma znaczenie w prewencji chorób.

Czytanie i słuchanie wykładów o byciu dobrym rzadko przekłada się na rzeczywistą „przemianę serc”, podczas gdy praktyka uważności aktywuje neurony empatycznej troski oraz zwiększa liczbę ich połączeń PRAWDA

Uważność, a konkretnie medytacja empatycznej troski (miłującej dobroci, współczucia), w której praktykuje się dobrą wolę, wsparcie, troskę i bycie dobrym dla siebie i innych osób, jest bliska greckiej odmianie miłości agape. Badanie z użycie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy