Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

1 października 2019

NR 10 (Październik 2019)

Czy rozmiar ma znaczenie?

125

Czy wielkość mózgu ma znaczenie dla inteligencji? Ten spór od lat rozpala, zwłaszcza w kontekście tego, że mózgi kobiet są nieco mniejsze od męskich. Co na ten temat sądzą zatem naukowcy?

Co mają wspólnego proso i mózg? Wydawałoby się, że niewiele, a tymczasem...

POLECAMY

Kiedy dziewiętnastowieczni neurolodzy, niedysponujący jeszcze narzędziami neuroobrazowania, podejmowali próby zmierzenia objętości ludzkiego mózgu, najdokładniejszą metodą wydawało się napełnianie wodą wnętrza czaszki pobranej od osoby zmarłej. Niestety, część płynu wypływała przez porowatą powłokę kostną. W 1837 roku niemiecki fizjolog i anatom Friedrich Tiedemann wpadł na pomysł, żeby czaszkę wypełnić ziarenkami prosa i obliczyć ich objętość. Na podstawie dokonanych pomiarów wywnioskował: „Istnieje niepodważalny związek pomiędzy bezwzględną wielkością mózgu a inteligencją i funkcjami umysłu”.

By zweryfikować tę tezę, ówcześni badacze skrupulatnie wypełniali czaszki zmarłych różnymi ziarnami – prosem, gorczycą, grochem. Inni dokonywali pomiarów przy pomocy taśm mierniczych i na tej podstawie określali wielkość mózgu. Francis Galton, kuzyn Karola Darwina, porównał długość, szerokość i wysokość głów ponad tysiąca studentów University of Cambridge. I rzeczywiście: czaszki tych najlepszych – a zatem także ich mózgi – były o 2–5 proc. większe niż innych osób.

Naukowe wnioski a ideologia

Wraz z rozwojem metod neuroobrazowania oraz standaryzowanych testów mierzących inteligencję badania w tym zakresie weszły na zupełnie inny poziom. Na początku lat 90. ubiegłego wieku przeprowadzono pierwsze eksperymenty z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego. Wynikało z nich, że korelacja między wielkością mózgu a inteligencją wynosi aż 0,5. Oznacza to, że wielkość mózgu wyjaśnia 25 procent zróżnicowania w zakresie inteligencji. Wczesne badania obejmowały jednak bardzo małe grupy uczestników, dlatego budziły wiele wątpliwości pod względem statystycznym. 

W kolejnych latach liczebność grup badanych rosła, a poziom korelacji – malał. Systematycznie przeprowadzane metaanalizy podsumowujące dotychczasowe badania wskazywały na współczynnik korelacji 0,3–0,4. Co więcej, naukowcy mierzyli się nie tylko z problemami metodologicznymi, mieli też trudności z publikowaniem wyników – czasopisma naukowe dawały pierwszeństwo tym artykułom, które prezentowały znaczące, wręcz spektakularne rezultaty, a mniej jednoznaczne wyniki trafiały najczęściej do szuflady.

Naukowcy pod kierunkiem prof. Larsa Penke z Universität Göttingen postanowili dotrzeć do badań, które nie zostały opublikowane. W 2015 roku zaprezentowali rezultaty tych poszukiwań. Okazało się, że występuje jednoznaczny związek pomiędzy wielkością mózgu a inteligencją, niezależnie od wieku i płci. Współczynnik korelacji był jednak jeszcze niższy niż w dotychczasowych analizach, tj. wyniósł 0,24. Przypuszczenia prof. Penke potwierdziły się: publikowano te badania, w których uzyskano wyższe wartości statystyczne. Innymi słowy, dla wydawców liczył się sam fakt istnienia związku między wielkością mózgu a inteligencją, natomiast to, jak rzeczywiście silny był ten związek, miało drugorzędne znaczenie. A takich danych łatwo użyć dla celów ideologicznych.

...i polityka

– Przez długie lata wyniki tych badań były wykorzystywane w polityce. Próbowano podzielić ludzi na rasy i każdej z nich przypisać określone wielkości – i mózgu, i inteligencji – mówi prof. Andreas Heinz, dyrektor Kliniki Psychiatrii i Psychoterapii w berlińskim szpitalu uniwersyteckim Charité. Nawet Francis Galton, pionier badań nad inteligencją, starał się udowodnić, że na podstawie wielkości czaszki można określić różnice w ilorazie inteligencji między rasami. Przekonywano zatem nie tylko, że „biali” przewyższają „czarnych” wielkością mózgu, lecz także możliwościami intelektualnymi. Tyle że jeśli porównamy wyniki uzyskiwane w różnych częściach świata, okaże się, że mieszkańcy obszarów tropikalnych generalnie mają mniejsze rozmiary ciała, a zatem także mózgu. – Jeśli te osoby uzyskują niższe wyniki w testach inteligencji, wcale nie musi mieć to związku z wielkością mózgu – zauważa prof. Heinz. Może się to wiązać z czynnikami środowiskowymi, takimi jak dieta uboższa w składniki odżywcze czy ograniczony dostęp do edukacji. 

200 lat dociekań 

Czynniki takie jak edukacja, odżywianie czy stan zdrowia mogą wpływać i na wielkość mózgu, i na inteligencję, wzmacniając tym samym związek między nimi – nie oznacza to jednak, że związek między wielkością mózgu i inteligencją ma charakter przyczynowy. By nie wpaść w tę pułapkę, zespół dr. Gideona Nave’a z University of Pennsylvania w badaniach prowadzonych w 2018 roku uwzględnił pochodzenie uczestników, analizując materiał genetyczny. Badacze wykorzystali próbki biologiczne i dane z brytyjskich biobanków, pochodzące od 13 600 osób. Dodatkowo kontrolowali takie zmienne jak płeć, wiek, wzrost oraz status socjoekonomiczny badanych. Pomimo zastosowania tak surowych kryteriów współczynnik korelacji między wielkością mózgu a inteligencją wyniósł zaledwie 0,19.

Tak niskie wyniki uzyskane przez dr. Nave’a i współpracowników zupełnie nie zdziwiły prof. Larsa Penke. Brytyjskie biobanki przechowują dane na temat inteligencji płynnej, czyli związanej ze zdolnością rozwiązywania problemów i logicznego myślenia. Nie posiadają natomiast informacji na temat wyników uzyskiwanych za pomocą standaryzowanych testów inteligencji. – Gdy zespół dr. Nave’a uwzględnił w analizach słabą jakość danych, uzyskał podobne wyniki do naszych, czyli korelację na poziomie 0,24 – wyjaśnia prof. Penke. 

Mimo wszystkich trudności i wyzwań, przed jakimi stają badacze, w tym problemów metod...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy