Dołącz do czytelników
Brak wyników

Poradnik pozytywnego myślenia na czas wyzwań

15 kwietnia 2021

NR 5 (Maj 2021)

Ciekawość to pierwszy stopień do… zmiany

85

Życie to ruch, a ruch to zmiana. Pory roku, dni tygodnia, pory dnia – cała przyroda żyje w cyklu następujących po sobie zmian. Jednak człowiek choć wie, że są nieuniknione, często się ich boi. Recepta na oswojenie zmian jest jedna: zamień lęk w ciekawość. 

Nie mam żadnych talentów – prócz namiętnej ciekawości.
Albert Einstein

 

Każda zmiana oznacza stratę. To, co musimy utracić, czyli miłość, złudzenia, niemożliwe do spełnienia oczekiwania, których każdy z nas musi się wyrzec, by móc wzrastać – tak brzmi tytuł książki Judith Viorst . Książka po raz pierwszy ukazała się w 1986 r., ale dopiero jej drugie wydanie rozeszło się jak ciepłe bułeczki. Zapewne wpływ miała na to trwająca od ponad roku pandemia. Wyjątkowo mocno odczuliśmy, że radzenie sobie ze zmianami stało się najbardziej pożądaną umiejętnością. Masz dwa wyjścia: do zmian możesz podchodzić z lękiem albo z ciekawością. Wybór należy do Ciebie. 

Raz kozie śmierć

Kiedy ostatni raz zdecydowaliście się na jakąś zmianę? Nowa praca, miejsce zamieszkania, partner? A może po prostu zmiana fryzury, komputera, telefonu czy dentysty, z którego usług korzystaliście od zawsze? Nie chodzi o spektakularną zmianę, ale o taką, którą podjęliście sami. Co ją spowodowało? Pojawił się dyskomfort: „Dłużej już tak być nie może”? Chęć zrealizowania marzenia: „Już od dawna chciałam(-em) mieć ten model telefonu”? A może ciekawość: „Umrę, jeśli w końcu nie przekonam się, jak mi jest w blond włosach”? Jeśli przyjrzymy się uważnie wszystkim pobudkom, zauważymy, że ta ostatnia – ciekawość, jest największą siłą napędową zmiany: „A niech to, raz kozie śmierć! Zmieniam, najwyżej będę tego żałować!”. 

POLECAMY

Niedawno para bardzo bliskich mi ludzi, wbrew opiniom wszystkich dookoła, w środku pandemicznej zawieruchy, zdecydowała się całkowicie zmienić swoje życie. Zrezygnowali z ciepłych posadek, sprzedali mieszkanie, porozdawali mnóstwo rzeczy, które kiedyś wydawały im się niezbędne, spakowali się w dwie walizki, zabrali do samochodu dwa psy i wyruszyli w „znane nieznane”. Znane, bo w tym miejscu od lat spędzali niemal każde wakacje. Nieznane, bo wakacje to jedno, a codzienne życie to zupełnie co innego. Na dodatek: testy, lockdown i strach: „Jak przyjmą nas lokalsi?”. Tak duża zmiana oczywiście nie zadziała się z dnia na dzień. Była procesem. Poprzedziło ją kilka nieudanych podejść, a wraz z nimi rozczarowanie, złość, a nawet rezygnacja: „Nic z tego nie będzie”. Walenie głową w mur, wielokrotne sprawdzanie, czy niemożliwe może stać się możliwe. Na każdym etapie tej walki sił dodawały: potrzeba serca, tęsknota i przeczucie, że jak nie spróbują, to życie straci smak. I wreszcie okazało się, że los dał szansę: „Albo teraz, albo nigdy”. Choć z racjonalnego punktu widzenia moment był najgorszy z możliwych, zdecydowali się na wyjazd. Dziś powoli urządzają swoje nowe życie w nowym miejscu. Oczywiście bywa różnie, jak wszędzie na świecie. Zapytani, czy się bali, odpowiadają: „Jasne, że tak”. Brali pod uwagę porażkę, myśleli, że czasami będzie niełatwo, ale zgodnie twierdzą, że gdyby tego nie rozbili, żałowaliby do końca życia. Na każdym etapie towarzyszył im lęk, ale nie taki paraliżujący, nakłaniający do ucieczki. To był lęk pomieszany z ciekawością; lęk dziecka, które pierwszy raz widzi Świętego Mikołaja, albo niepokój na pierwszej randce, słynne motyle w brzuchu. Jednym słowem: bój się i działaj.

Czy ciekawość to pierwszy stopień do piekła?

Autorzy książki A może nie ma się czego bać? Jak zamienić lęk w ciekawość – Leszek Melibruda, Dagny Kurdwanowska przekonują, że recepta na oswojenie zmiany jest prosta: „Ilekroć w twojej głowie pojawia się myśl – boję się – zamień ją na – ciekawe, co z tego wyniknie”. Oczywiście wcale nie jest to takie proste. Zwłaszcza że ciekawość w pierwszym odruchu w ogóle nie kojarzy nam się dobrze. Wszak ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Po raz pierwszy stwierdził to Bernard z Clairvaux, w swojej rozprawie O stopniach pokory i pychy. Możemy jedynie mieć nadzieję, że miał na myśli bezmyślną ciekawskość, wścibskość, a nie ciekawość świata. 1

Ludzie, podobnie jak inne ssaki, mają w mózgu tzw. system ciekawości eksploracyjnej. Zaspokajając potrzebę ciekawości, uruchamiamy działanie m.in. dopaminy, czyli hormonu przyjemności i działania. Dzięki współpracy ciekawości i przyjemności mamy możliwość snucia marzeń i dążenia do ich realizacji, tworzenia wizjonerskich pomysłów, pragnienia ulepszania swojego życia i świata, dążenia do współpracy z ludźmi, którzy czują i myślą podobnie itd. Być może ciekawość jest najsilniejszym napędem rozwoju. Z badań wynika, że ciekawscy (w pozytywnym sensie) mają wysokie poczucie własnej wartości, co korzystnie wpływa także na ich poczucie wewnętrznej siły i sprawczości. Dobrze znają samych siebie. Mają świadomość własnych zalet, ale też wad. W pełni akceptują to, że świat się zmienia, a oni w odpowiedzi na ten proces też się zmieniają. Niektórzy z nas posiadają instynkt zmiany, taki szczególny zmysł. Wyczuwają, że gdzieś coś będzie się działo, czasami potrafią reagować z wyprzedzeniem. Inni szczęśliwcy, którzy dobrze radzą sobie ze zmianami, potrafią obudzić w sobie stan dziecka. Dzieci są ciekawe wszystkiego, chłoną świat całym sobą.2

Ciekawość to głód wiedzy, dociekliwość i otwartość na nowe. Zaostrza apetyt na życie, indukuje energię do badania nowości oraz pasję poszukiwania i odkrywania wszystkiego, co świat ma nam do zaoferowania. W podejściu do procesu zmiany z ciekawością bardzo ważne jest nasze ogólne nastawienie do życia. Optymiści wykazują aktywną (a nie ucieczkową) postawę wobec nowego. Zasadniczo spostrzegają swoje życie jako satysfakcjonujące, również zmiana bardziej ich ciekawi niż przeraża.

Choć – jak wynika z najnowszych badań prof. Dariusza Dolińskiego (2020) – nierealistyczny optymizm nie zawsze popłaca i w obliczu poważnych zmian warto nie zapominać o możliwych trudnościach, zamiast kultywować postawę „jakoś to będzie”.

Jak wyjść ze strefy komfortu?

Leszek Melibruda twierdzi, że nasza naturalna potrzeba ciekawości w dobie wirtualnego fast foodu niestety nie ma szansy na rozwój, a wręcz zanika. Wielu ludziom, zwłaszcza młodym, Google wystarcza za cały świat. Zamiast samodzielnie myśleć i dzielić się swoimi spostrzeżeniami, wysyłamy lub udostępniamy linki z nie zawsze wiarygodnych źródeł. Nasz system ciekawości eksploracyjnej zadowala się wirtualną papką. Z badań wynika, że jeśli ktoś nam prześle uśmiechnięty, smutny lub zagniewany emotikon, nasz mózg reaguje na niego w taki sposób, jakbyśmy widzieli realnie uśmiechniętą, smutną czy zagniewaną twarz. Przeżywamy swoje życie, nie ruszając się sprzed monitora swojego komputera. Wszystko, co znajduje się poza dużym ekranem, nie budzi ciekawości, a często generuje lęk. Powoli zaczyna wystarczać nam wirtualny świat, w którym jednym kliknięciem jesteśmy w stanie zareagować na każdą zmianę albo w razie czego po prostu wylogować się z systemu. W tym kontekście nic dziwnego, że realny świat wcale nie wydaje się ciekawy ani atrakcyjny. Zmiana zawsze oznacza wyjście ze strefy komfortu, a my wcale nie mamy na to ochoty. Poza tym nasza reakcja na nowe, zwłaszcza to nieprzewidziane i niezaplanowane, sprawia, że dowiadujemy się o sobie czegoś zupełnie nowego. Istnieje niebezpieczeństwo, że ta wiedza wcale się ani nam, ani światu nie spodoba. Informacja o nowym to jak awizo – znajdujesz je w skrzynce i od razu podejrzewasz, że to na pewno nic dobrego. A gdyby tak w tym momencie spróbować zamienić lęk na odruch zdziwienia: „O, awizo? Do mnie? Ciekawe, co to za przesyłka? Od kogo?”. Zdziwienie to postawa poznawcza, jeden z odruchów, z którym przyszliśmy na świat.3

Można powiedzieć, że to dar natury, który zachęca nas do myślenia, szukania, nastawia nas na głębsze zrozumienie. Ciekawość i zdziwienie są motorem naszego rozwoju. Od urodzenia poznajemy świat wszystkimi zmysłami, przyglądamy się wszystkiemu, co nowe i nieznane z różnych punktów widzenia. Zdaniem Melibrudy lęk to jak przebywanie w ciemnym pokoju, a uruchomienie zmysłów i różnych punktów widzenia – jak zapalenie światła. Zrozumienie procesu zmian przyczynia się do obniżenia lęku przed nimi i zwiększa szansę ich skutecznego wdrażania.

warto wiedzieć

Z wielu różnorodnych badań, m.in. eksperymentów Evana Polmana i jego współpracowników z Uniwersytetu Wisconsin w Madison, wynika, że obudzenie zainteresowania, ciekawości wśród badanych motywuje ich do zmiany zachowania i wyboru opcji, która z pozoru wydaje się mniej atrakcyjna, ale za to jest bardziej korzystna dla zdrowia. Wzbudzenie w ludziach ciekawości odciąga ich od pokus, takich jak np. sięgnięcie po niezdrową przekąskę czy skorzystanie z windy. Badani dostawali ciasteczka z wróżbą – zwykłe albo z posypką i kawałkami czekolady – razem...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy