Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

10 stycznia 2019

Chorzy, bo na antybiotykach

0 316

Lekarze alarmują: wkrótce staniemy się bezsilni w walce z bakteriami, z którymi do tej pory bez trudu wygrywaliśmy. Dzieje się tak dlatego, że nadużywamy antybiotyków i jemy nafaszerowane nimi mięso.

Zaledwie osiem dekad temu badaczom udało się pozyskać pierwszy antybiotyk – penicylinę. Potem potrzeba było jeszcze kilku lat, by rozpocząć ich produkcję, aż wreszcie, w latach 40. ubiegłego wieku, lekarze zaczęli stosować antybiotyki masowo. To był przełom w medycynie. Pacjenci, którzy wcześniej skazani byli na trwającą miesiącami walkę o życie, teraz dostali szansę na szybkie zdrowienie.

Penicylina pozwoliła leczyć choroby, które do tej pory bywały śmiertelne, dzięki niej niebezpiecz- ne niegdyś zakażenia stały się błahostką. Paciorkowcowe zakażenie migdałków podniebiennych, czyli angina, nie grozi już powikłaniami z zajęciem mięśnia sercowego włącznie; zazwyczaj wystarczy kilkudniowa kuracja antybiotykami, by wrócić do pełni zdrowia i sił, pozbyć się choroby bez żadnych śladów jej przebycia. Także zapalenie płuc, które kiedyś zbierało obfite żniwo na oddziałach szpitalnych (zwłaszcza wśród dzieci i osób starszych, osłabionych, schorowanych), dziś, dzięki antybiotykom, już tak nie przeraża. To w końcu antybiotyki pomagają zwalczać jedno z najniebezpieczniejszych dla ludzkiego życia powikłań po ataku bakterii – sepsę...

Niestety, naukowcy alarmują, że antybiotyki, które znamy, przestają wystarczać. Bakterie po prostu uczą się przed nimi bronić. Jaki jest mechanizm powstawania antybiotykooporności?

Plazmidy z informacją

POLECAMY

Bakterie są bardzo prostymi organizmami, całe ich ciało to raptem jedna komórka. W jej wnętrzu, poza strukturami niezbędnymi do zachowania funkcji życiowych oraz materiałem genetycznym otoczonym cytoplazmą, znajdują się m.in. tak zwane plazmidy – cząstki pozachromosomowego DNA zdolne do autonomicznej replikacji.

Kiedy żyjące w grupie bakterie zetkną się z antybiotykiem, pod jego wpływem zaczynają stopniowo wymierać. Taki jest też cel leczenia. Czasem jednak nie udaje się zniszczyć całej kolonii, części bakterii udaje się przeżyć. Informacje o minionych zdarzeniach zapisywane są w plazmidach. Te – szczęśliwie dla bakterii, ale niekoniecznie dla ludzkości – są powielane i przekazywane do bakterii tego samego gatunku. Wygląda to trochę tak, jakby na pobojowisku poczynionym przez antybiotyk została jedna bakteria, która nagle odkrywa w sobie misję uchronienia przed zagrożeniem pobratymców żyjących w najbardziej nawet odległym zakątku świata; nie wie, czy zagrożenie dotrze również do nich, ale na wszelki wypadek kopiuje plazmidy niczym ulotki propagandowe, a potem wciska je każdej napotkanej komórce swojego gatunku.

Bakterie, które zyskały w ten sposób plazmidy, wiedzą już, jak chronić się przed antybiotykiem, a na dodatek kopiują tę informację i przekazują ją dalej. W ten sposób tworzy się odporność na leki bakteriobójcze – wobec bakterii posiadających odpowiedni plazmid antybiotyki stają się nieskuteczne. Nie potrafimy zatrzymać, ani tym bardziej cofnąć tego procesu. Możemy mu jedynie przeciwdziałać, rozważnie korzystając z antybiotyków.

Alarmujące dane

Są dwie zasadnicze przyczyny tego, że bakterie dostają szansę na uodpornienie się na antybiotyki. Pierwsza to niewłaściwe stosowanie leków bakteriobójczych przez pacjentów: przyjmowanie ich bez potrzeby, w niewłaściwych odstępach czasu, w za małych dawkach lub zbyt krótkich seriach. Druga związana jest z masowym stosowaniem antybiotyków w hodowli zwierząt, których mięso, nafaszerowane lekarstwami, trafia potem na nasze stoły. Z obu tych powodów bakterie w ludzkich organizmach zyskują kontakt z niewielkimi dawkami antybiotyku, które nie są dla nich zabójcze, ale pozwalają im nabyć odporność na lek.

Niestety, napływające zewsząd dane o stosowaniu antybiotyków są niepokojące. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje na przykład, że antybiotyki od lat są niewłaściwie używane przez ludzi na całym świecie, a Polska zajmuje pod tym względem miejsce w ścisłej czołówce.

Wiosną Najwyższa Izba Kontroli ostrzegała, że antybiotyki są nadużywane w procesie produkcji żywności. Z jej raportu wynikało, że blisko 50 proc. producentów świń i ponad 70 proc. producentów drobiu z województwa lubuskiego podawało leki zwierzętom także profilaktycznie.

Komisja Europejska od dekady postuluje ograniczanie obecności antybiotyków w rolnictwie – ze względu na wzrost alergii u osób, które jedzą mięso nafaszerowane antybiotykami, ale przede wszystkim z powodu rozprzestrzeniającej się w ten sposób antybiotykooporności.

Według raportów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju co roku nawet 700 tys. osób umiera z powodu oporności bakterii na antybiotyki, a za 30 lat może się ona stać przyczyną zgonów nawet 10 milionów osób rocznie.

Skutki rosnącej antybiotykooporności mogą być katastrofalne dla całej populacji. Od czasu odkrycia penicyliny naukowcy wynaleźli nowe, skuteczne w walce z mikroorganizmami substancje. Opracowali dziesiątki leków użytecznych w leczeniu zakażeń. Wydawało się, że zagrożenia ze strony bakterii dla zdrowia zostały raz na zawsze zażegnane. Lekarze zyskali potężną broń w postaci an...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy