Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

15 kwietnia 2019

Bez napięcia

20

Rodzice często myślą, że ich dziecko za mało się stara albo brakuje mu samokontroli. A może prawdziwym problemem jest nadmierny stres? To on sprawia, że trudno oprzeć się impulsom.

Daria Jęczmińska: Zgłaszają się do Pana rodzice i nauczyciele, którzy narzekają, że dzieci są marudne, leniwe, opryskliwe, niegrzeczne. Pan odpowiada im, że wszystkiemu winien jest stres i zaleca pracę nad samoregulacją. Czym ona jest?
Stuart Shanker: Samoregulacja to odpowiedź autonomicznego układu nerwowego na stres. Dzięki niej wiemy, kiedy jesteśmy nadmiernie obciążeni, rozpoznajemy to, co nas stresuje i zmniejszamy wpływ czynników stresogennych. Samoregulacja pozwala odzyskać energię i obniżyć napięcie. Im większe obciążenie stresem, tym mniej mamy zasobów, by zachować samokontrolę, i tym trudniej oprzeć się impulsom. Gdy jednak rozumiemy naturalny proces samoregulacji i działamy zgodnie z nim, a nie wbrew niemu, często znika potrzeba nadmiernej samokontroli.

Dlaczego samoregulacja jest tak ważna?
Ze względu na wysoki poziom stresu, którego wszyscy doświadczamy – zarówno dorośli, jak i dzieci czy nastolatki. Może on prowadzić do problemów emocjonalnych, społecznych, poznawczych, behawioralnych i zdrowotnych. Szczególnie istotne jest to w przypadku dzieci. Rodzice często myślą, że ich dziecko za mało się stara albo brakuje mu samokontroli. Nie biorą pod uwagę tego, że prawdziwym problemem może być nadmierny stres.

To dla tych rodziców i ich dzieci opracował Pan metodę Self-Reg. Na czym ona polega?
Self-Reg obejmuje pięć kroków: od rozpoznania nadmiernego stresu u dziecka oraz określenia stresorów, poprzez ich redukowanie, wspieranie dziecka w budowaniu samoświadomości i wiedzy na temat tego, co je stresuje, po pomaganie mu w tworzeniu własnych strategii samoregulacji.

Jak rozpoznać u dziecka stres i określić, co go wywołuje?
Nauka rozumienia zachowań dziecka, które są kłopotliwe, irytujące, obciążające, wymaga czasu i pracy. Rodzic powinien zacząć od siebie – powinien nauczyć się odczytywać objawy stresu i oceniać, czy są one tak istotne, jak na przykład gorączka w rozpoznaniu choroby. Stresorem może być wszystko, co wymaga od nas zużycia energii. Na przykład niska temperatura może być stresorem fizycznym. Aby utrzymać właściwą temperaturę ciała, szybciej oddychamy, nasze serce bije szybciej, trzęsiemy się czy szczękamy zębami. Te reakcje wymagają energii. Jeśli jest ich za dużo, wówczas doświadczamy „przeciążenia stresowego”, które wpływa na wiele układów, np. układ odpornoś[-]ciowy, na trawienie, a także na nastrój czy funkcjonowanie poznawcze.
Mówimy o pięciu głównych obszarach, które mogą wywoływać u nas stres. Po pierwsze, jest to otoczenie fizyczne – hałas, jaskrawe światło, intensywne zapachy, duże przestrzenie czy tłumy. Drugi obszar to emocje, zwłaszcza te silne i negatywne, takie jak strach, złość czy wstyd. Kolejny obszar to stresory poznawcze – czasem mamy problem ze zrozumieniem abstrakcyjnych pojęć czy złożonych informacji. Czwarty obszar to stresory społeczne, wiążące się na przykład z wiedzą o tym, co ktoś myśli lub czuje, z wpływem tego, co mówimy lub robimy na innych, z funkcjonowaniem w relacjach z ludźmi. I jest jeszcze obszar prospołeczny – dotyczący radzenia sobie z czyimś cierpieniem i dokonywania wyborów moralnych.

A jeśli stresory się skumulują?
Gdy jesteśmy zestresowani, to najczęściej we wszystkich pięciu obszarach jednocześ[-]nie. Dowolny stresor w którymkolwiek z obszarów może uruchomić błędne koło stresu i nadmiernego pobudzenia. Najbardziej podatni na wpływ stresorów jesteśmy w chwilach, kiedy mamy mało energii i odczuwamy duże napięcie. A kiedy uruchomi się błędne koło stresu, spada próg odporności na stres, wzrasta reaktywność, a liczba czynników, które mogą nasilić pobudzenie, rośnie w zastraszającym tempie. Nawet stosunkowo niewielki stres może wtedy wywołać w nas reakcję walki lub ucieczki. Aby wydostać się z błędnego koła stresu, trzeba obniżyć poziom stresorów we wszystkich pięciu obszarach, a nie tylko w jednym, który może się wyróżniać.

Jak zatem redukować stresory?
Na przykład jeśli dziecko wykazuje dużą wrażliwość na światło, możemy wymienić zwykły włącznik na ściemniacz, umożliwiający regulację natężenia światła. W Self-Reg regulacja natężenia to bardzo użyteczna wskazówka, dotyczy bowiem każdego rodzaju stresorów – fizycznych, emocjonalnych, poznawczych, społecznych.

Potrafimy już rozpoznać stres, określić, co nas stresuje, i zmniejszyć stresory. Teraz czas wypracować własne sposoby radzenia sobie ze stresem. Jak zorientować się, co nam pomaga się uspokoić?
Zdarza się, że tak bardzo przyzwyczajamy się do zbyt dużego stresu, że ten stan staje się czymś „normalnym”. W końcu nawet siedzenie i koncentrowanie się na oddechu, które zazwy...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy