Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

23 lipca 2020

NR 6 (Sierpień 2020)

Bagno

Etologowie stwierdzili, że wielkość populacji określonego gatunku zwierząt zajmujących jakiś teren jest względnie stała. Jej przekroczenie sprawia, że ich liczba zmniejsza się, częściowo w wyniku braku pokarmu, a częściowo z powodu stresu. Jednak w warunkach naturalnych stwierdzenie takiego zjawiska wymaga długotrwałych obserwacji.

Z tego też względu zaczęto prowadzić badania nad takimi gatunkami, w których kolejne pokolenia następują szybko po sobie. Takim gatunkiem okazały się szczury. Można było trzymać je w kontrolowanych warunkach na ograniczonej powierzchni i dostarczać im potrzebnej ilości karmy. Populacja szczurów – podobnie jak populacje zwierząt żyjących w warunkach naturalnych – była względnie stała. Kiedy jednak sztucznie dodawano do niej nowe osobniki, pojawił się zespół zjawisk, które określono zbiorczym terminem „bagno behawioralne”.

Terminem tym określa się nasilenie różnych rodzajów patologii w stadzie. Dotyczą one zachowań reprodukcyjnych, co w części przypadków prowadziło do panseksualizmu, czyli podejmowania zachowań seksualnych bez względu na płeć czy wiek innych osobników, czasem zaś do izolowania się od pozostałych i życia w samotności. Szczury nie budowały swoich gniazd w staranny sposób, co często prowadziło do tego, że młode oddalały się od matki i mogły paść ofiarą innych, jeśli znalazły się na terenie obcego gniazda. Hierarchia społeczna stada stawała się niestabilna; normalnie w stadzie jeden samiec dominował nad innymi, a pozostałe uznawały jego zwierzchnictwo. W sytuacji „bagna behawioralnego” samce ustawicznie ze sobą walczyły; wymagało to stałej czujności, a kolejne starcia prowadziły do wyczerpywania ich sił.

Pojawia się pokusa odniesienia wyników tych badań do ludzi. Badania cytowane przez Bastide’a wykazały, że w Chicago choroby psychiczne oraz różne formy patologii społecznej częściej występują w dzielnicach znajdujących się w pobliżu centrum miasta oraz w tzw. strefie przejściowej, oddzielającej centrum od dzielnic zamieszkałych przez osoby bogatsze. Również w polskich miastach częstość popełniania przestępstw związana była z gęstością zaludnienia w danej dzielnicy. Oczywiście nikt nie twierdzi, że ten ostatni czynnik jest główną przyczyną przestępczości; mówienie o „bagnie behawiora...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy