Dołącz do czytelników
Brak wyników

Psychologia i życie

1 listopada 2019

NR 11 (Listopad 2019)

Ambitna łodzianka

138

Franciszka Baumgarten-Tramer była jedną z najwybitniejszych polskich badaczek pierwszej połowy XX wieku. Interesowała się psychologią dzieci i młodzieży, psychoanalizą, kwestiami etycznymi i pacyfistycznymi.

Latem 1901 roku, w wieku 18 lat, Franciszka Baumgartenówna (1883–1970) ukończyła gimnazjum żeńskie w Łodzi. Była jedną z 44 absolwentek szkoły, które mogły wyjechać na wakacje z poczuciem sukcesu na tym ważnym etapie życia. Jednak żadna z jej koleżanek – a były wśród nich Polki, Żydówki, Niemki i Rosjanki reprezentujące cały przekrój społeczeństwa Ziemi obiecanej – nie zapisała się później w nauce.

POLECAMY

Baumgartenówna chyba jako jedyna z tej grupy rozwijała dalej swoje zdolności. Po krótkim pobycie na prowincji (gdy w grudniu 1899 roku spłonęła w Łodzi dzierżawiona przez jej ojca Rafała przędzalnia wełny, przeniósł się on do miejscowości Klonowa w powiecie sieradzkim) Franciszka podjęła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Później kontynuowała je w Paryżu, wróciła jednak do Krakowa, a naukę sfinalizowała w Szwajcarii. Pod koniec marca 1910 roku czytelnicy „Kuriera Warszawskiego” mogli dowiedzieć się z krótkiej notatki na pierwszej stronie, że „Panna Franciszka Baumgartenówna uzyskała na uniwersytecie zurychskim stopień dr-a filozofii z zaszczytnym odznaczeniem pracy doktorskiej. Panna B. jest pierwszą łodzianką, która ukończyła wydział filozoficzny z powyższym stopniem”. Od tej chwili miała już otwartą drogę do dalszej pracy naukowej, którą zajmowała się przez całe życie.

O cudach i podświadomości

Od wczesnej młodości Franciszka Baumgarten dużo czytała i szukała dla siebie powołania, które pozwoliłoby jej dzielić się z innymi ludźmi przemyśleniami i twórczością. W autobiografii wyznała: „powieściopisarz, dziennikarz, filozof, krytyk, psycholog, psycholog przemysłowy – to były poszczególne etapy na mojej drodze do dojrzałości”. Bardzo trudno znaleźć jakiekolwiek ślady jej prób literackich – może poza wzmianką o nadesłaniu wierszowanego rozwiązania szarady konkursowej w „Kurierze Warszawskim”. Wyraźne są natomiast dowody jej pierwszych działań na polu nauki. Artykuły zaczęła publikować już w czasie studiów w Szwajcarii. Debiutowała w 1909 roku trzyczęściowym sprawozdaniem z VI Międzynarodowego Kongresu Psychologicznego w Genewie, opublikowanym w piśmie „Nauka i Życie” (dodatek do warszawskiego dziennika „Nowa Gazeta”). Nieco później, w lutym 1911 roku, zamieściła tam tekst „Zagadkowe zjawisko w świetle psychologii”, w którym próbowała wyjaśnić istotę „produkcji cudów” przez jasnowidza Ernesto Belliniego w teatrze Apollo w Berlinie. W kolejnym artykule opublikowanym w tym piśmie w trzech częściach (od października do grudnia tegoż roku) przedstawiła „Badania psychologiczne nad skojarzeniami”. A w roku 1912 zamieściła tam serię tekstów na temat podświadomości.

Pracować, myśląc

Po powrocie do kraju Baumgarten występowała z publicznymi odczytami. W Łodzi wygłaszała wykłady na otwartych spotkaniach Towarzystwa Krzewienia Oświaty. W grudniu 1912 roku miała referat „Co to jest psychologia?”. Mówiła o przedmiocie psychologii, wyjaśniała, czym jest dusza, jakie są sposoby badania zjawisk duchowych, co przynoszą wyniki badań psychologicznych oraz jakie jest znaczenie psychologii dla innych nauk, zwłaszcza pedagogiki i medycyny – dziś można by powiedzieć, że był to wzorcowy sposób popularyzacji podstaw psychologii.

Kiedy indziej wyjaśniała problematykę pracy i energii: czym jest praca, a czym energia, jak człowiek pracuje, jak praca i energia zależą od płci, wieku, uzdolnień, pór roku, tygodnia i dnia, jaki jest wpływ ćwiczenia na pracę, a jaki znużenia. Problematykę tę rozwinęła później w tłumaczonej na kilka języków książce Die Arbeit (1940), w której znalazło się podsumowanie zawierające rady, jak pracować. Baumgarten zalecała m.in.: wyobrażenie sobie zadania do wykonania, systematyczność i przestrzeganie ustalonego porządku pracy, dążenie do sfinalizowania każdego zaczętego zadania, nieodkładanie pracy na później i niepodejmowanie kilku różnych obowiązków jednocześnie. Akcentowała konieczność oszczędzania sił, czasu, przestrzeni i materiału. Wśród licznych wskazówek znalazło się też napomnienie, aby „pracować, myśląc”, tj. do przedmiotów i sytuacji podchodzić w sposób przemyślany i z uwagą. A w razie niepowodzenia nie można się zniechęcać: „Każdemu może się coś nie udać. W zależności od rodzaju pracy i możliwości robi się małą przerwę lub na pewien czas przerywa się pracę i stara się znaleźć błąd – tak, aby pracę wykonać jeszcze raz lepiej. Zastanowienie się i cierpliwość przezwyciężają wiele trudności”.

Prawda o kłamstwie

W marcu 1914 roku Franciszka Baumgarten wystąpiła w Warszawie na zebraniu naukowym Towarzystwa Badań nad Dziećmi z odczytem „O kłamstwie”. Nie ulega wątpliwości, że na przedmiot referatu naprowadziły ją artykuły, które ukazały się w piśmie „Nauka i Życie”: „Psychologia kłamstwa dziecięcego” z 1909 roku, podpisany E. A. (zapewne tekst Edwarda Abramowskiego, wybitnego filozofa i psychologa) oraz „Kłamstwo u dzieci w świetle najnowszych badań psychologicznych”, przygotowany w lutym 1914 roku przez Czesławę Rosenblatt (pisarkę ze stopniem doktora nauk społecznych, która publikowała pod pseudonimem Czesław Halicz). Zaintrygowana tematem, niedługo przed wybuchem pierwszej wojny podjęła własne badania. Ich wyniki przedstawiła w książce, która została opublikowana w 1917 roku w języku niemieckim. Dekadę później ukazało się polskie wydanie – Kłamstwo dzieci i młodzieży (na podstawie ankiety w szkołach łódzkich). Tak do sięgnięcia po publikację zachęcał sprawozdawca „Łódzkiego Echa Wieczornego”: „Dlaczego dzieci kłamią? Ciekawe wyniki lekarskiej ankiety wśród najmłodszego pokolenia”. 

W oparciu o wyniki ankiety przeprowadzonej wśród dzieci autorka usystematyzowała genezę kłamstwa. Pisała więc o kłamstwie z potrzeby lub z pobudek egoistycznych, gdy dziecko usiłuje uniknąć kary, złej oceny w szkole lub obawia się niekorzystnych następstw swojego postępowania. Inny rodzaj to kłamstwo „altruistyczne i bohaterskie”, gdy dziecko bierze na siebie winę przyjaciela lub kogoś z rodzeństwa. Jest jeszcze „kłamstwo zbiorowe”, po...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy