Dołącz do czytelników
Brak wyników

Rodzina i związki , Laboratorium

27 stycznia 2016

Zorientowani inaczej [Psychologia dziś]

56

Geny, działanie hormonów, a może przeciwciał u matki? Co sprawia, że u jednej na sto osób - a może znacznie częściej - pożądanie kieruje się ku własnej płci? Gdzie naukowcy poszukują przyczyn homoseksualizmu?

Przy okazji debaty na temat związków partnerskich wciąż wraca pytanie, skąd się biorą różnice w obrębie orientacji seksualnej. Odsetek osób deklarujących różne typy takiej orientacji waha się, w zależności od badanej populacji i płci. Szacuje się, że od 1,2 do 5,6 proc. osób nie jest heteroseksualne. Z czego to wynika, jakie są tego biologiczne uwarunkowania?

Ostatnie trzydzieści lat przyniosło wiele danych wskazujących na biologiczne podłoże zmienności w zakresie orientacji seksualnej. Naj­ogólniej te odkrycia wpisują się w trzy nurty badań, tylko częściowo powiązane.

Bardziej u mężczyzn


Wiele przesłanek wyjaśniających występowanie różnych orientacji seksualnych dostarczają badania z zakresu genetyki zachowania – i to zarówno w jej klasycznym, jak i molekularnym ujęciu. Klasyczne badania genetyki zachowania obejmują głównie badania bliźniąt (metoda bliźniąt – patrz słowniczek) oraz studia rodzinne. Mają one na celu oszacowanie, w jakim stopniu obserwowalne różnice między ludźmi w orientacji seksualnej mogą być wyjaśnione czynnikami genetycznymi, a w jakim środowiskowymi. Obszerne badania przeprowadzone na grupach bliźniąt, jak na przykład badanie Kennetha S. Kendlera i współpracowników z 2000 roku, pokazują, że orientacja seksualna jest inaczej uwarunkowana u obu płci. U kobiet odziedziczalność orientacji wynosi od 23 do 30 procent, natomiast u mężczyzn waha się pomiędzy 50 a 60 procent.

Co oznacza ten wynik? Jak go tłumaczyć?


W genetyce zachowania pojęcie odziedziczalności określa, jaka część różnic między ludźmi pod względem jakiegoś zachowania może być wyjaśniana wpływem czynnika genetycznego. Wskaźnik ten jest zawsze wyliczany dla badanej populacji i nie można na jego podstawie orzekać nic o konkretnej osobie. Innymi słowy – nie można powiedzieć, że czyjaś orientacja seksualna jest w takim to a takim stopniu uwarunkowana genetycznie, a raczej, że ewentualne różnice między nami pod tym względem są właśnie skutkiem działania czynnika genetycznego. Podobnie błędny byłby wniosek – też często wyprowadzany z opisywanych wyników – że orientacje nieheteroseksualne stanowią rodzaj wady genetycznej. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że badania te dotyczą zróżnicowania orientacji seksualnej, a nie tego, jak dochodzi do ukształtowania się konkretnego typu preferencji. Po drugie większość wad genetycznych wynika zazwyczaj z jakiejś specyficznej mutacji w jednym genie – a podstawowe założenie genetyki zachowania mówi, że na zachowania wpływ ma aktywność wielu różnie umiejscowionych genów. Po trzecie w końcu, różnice między ludźmi w zakresie orientacji seksualnej wynikają zarówno z przyczyn genetycznych, jak i środowiskowych.

Współczesna genetyka zachowania pokazuje, że czynniki genetyczne do pewnego stopnia mogą wyjaśniać zróżnicowanie większości naszych zachowań, w tym nawet postaw socjopolitycznych. Pokazano (np. w badaniach prowadzonych na Uniwersytecie Warszawskim przez prof. Włodzimierza Oniszczenko), że genetycznie uwarunkowane są różnice między ludźmi na wymiarze konserwatyzmu–liberalizmu. Czy na tej podstawie można mówić, że konserwatyzm jest rodzajem wady genetycznej?

Męska orientacja od matki?

Badania genetyki zachowań dowodzą, że czynniki genetyczne w mniejszym stopniu wyjaśniają różnice w orientacji seksualnej u kobiet niż u mężczyzn. Wiele danych wskazuje również, że preferencje seksualne u kobiet są bardziej zróżnicowane niż u mężczyzn. Jest to zapewne pochodną ogólnych różnic między płciami w zakresie seksualności. Kobiety ogólnie mają większą łatwość przechodzenia z jednej orientacji do drugiej, a także bardziej dostosowują swoje zachowania seksualne do partnera i sytuacji. W efekcie mniejsze są szanse znalezienia u nich konkretnych genów związanych z orientacją seksualną.

Takie poszukiwania są częścią badań genetyki zachowania w wydaniu molekularnym. Ich podstawową ideą jest próba znalezienia zależności między markerami genetycznymi o znanej lokalizacji w genomie a zachowaniem. Markery genetyczne to takie miejsca w DNA, którymi ludzie się różnią. Badania prowadzą albo do zidentyfikowania konkretnego genu związanego z zachowaniem, albo określenia rejonu chromosomalnego, w którym ten gen może się znajdować. To pierwsze jest możliwe dzięki zastosowaniu metody powiązań, w której bada się wstępnie wybrane geny kandydujące, czyli takie, które mogą mieć potencjalny związek z cechą. To drugie wynika z wykorzystania tzw. analizy sprzężeń. Tę metodę częściej wykorzystuje się przy określaniu molekularnych korelatów orientacji seksualnej. Dzięki niej Dean Hamer zidentyfikował w 1993 roku związek orientacji homoseksualnej u mężczyzn z markerami położonymi na długim ramieniu chromosomu X (dokładnie był to obszar Xq28).

Odkrycie to, nazwane przez prasę codzienną „gay gene”, zostało potwierdzone w kilku kolejnych badaniach. Wszystkie one koncentrowały się na markerach położonych na chromosomie X, który mężczyźni otrzymują od matek. Wybór tego chromosomu nie był przypadkowy. Bardzo często w rodzinach homoseksualnych mężczyzn ta sama orientacja seksualna występuje u męskich krewnych właśnie ze strony matki, co sugeruje, że jej dziedziczenie jest związane z genami położonymi na chromosomie X.
W ostatnich latach przeprowadzono jednak także dwa duże badania, w których analizowano markery umiejscowione w całym genomie, nie tylko na chromosomie X.
Nie znaleziono spr...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy