Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nałogi i terapie , Praktycznie

15 marca 2016

W szale zakupów

28

Pojawił się nowy nałóg i choć nie ma go jeszcze w medycznych klasyfikacjach chorób - przybiera na sile. Szacuje się, że nawet co dwudziesty Polak jest uzależniony od zakupów. Jak objawia się zakupoholizm? Jak pomóc shopoholikowi?

Eryka niedługo skończy czterdzieści lat. Od dziesięciu lat jest szczęśliwą mężatką, choć z mężem zmagają się z poważnym problemem – nie mogą mieć dzieci. Gdyby nie to, ich życie można by nazwać sielanką: oboje mają satysfakcjonującą i dobrze płatną pracę, a dzięki finansowemu wsparciu rodziców urządzili wygodnie i pięknie mieszkanie. Ostatnio jednak coraz częściej kłócą się, bo miłość Eryki do kupowania przybrała niepokojące rozmiary. Zawsze lubiła być dobrze ubrana, wyglądać modnie i kobieco, szczególną słabość miała do biżuterii. Przed mężem usprawiedliwiała się, bagatelizując problem:

– Co z tego, że znów kupiłam kolczyki? Niektóre kobiety kolekcjonują torebki, inne buty, a ja zbieram pierścionki, naszyjniki i kolczyki.
Eryka przyznaje, że kupowanie stało się jej obsesją od momentu, kiedy lekarz jednoznacznie stwierdził, że nie będzie mogła mieć dzieci. Kiedyś zostawiała u jubilera tylko część swojej pensji, później – gdy już nie wystarczało pensji – zapożyczała się u znajomych i brała kolejne karty kredytowe. Długi urosły do kilkudziesięciu tysięcy złotych, a Eryka ciągle planuje kolejne wypady do jubilera...
 

Objawy zakupoholizmu

• ciągłe, niekontrolowane nabywanie nowych rzeczy, • obsesyjna chęć kupowania towarów i myśli: „nie mam jeszcze tego i tego, jeszcze to by mi się przydało”, • chwilowe uczucie zaspokojenia tuż po zakupach, • rozdrażnienie i gniew w sytuacjach, gdy nie można iść na zakupy lub kupić danego produktu, • trzymanie w tajemnicy swoich zakupów, • przeznaczanie całych oszczędności na zakupy, • nieracjonalne kupowanie produktów – niepotrzebnych, nie w naszym guście, z którymi nie wiadomo co potem zrobić, • wyrzuty sumienia pojawiające się po każdym wypadzie do galerii handlowej.

Na depresję i lęk
Eryka jest uzależniona od zakupów. Ten nowy rodzaj nałogu dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Terminu zakupoholizm (lub z angielskiego: shopoholizm) jeszcze nie znajdziemy w podręcznikach psychologii czy w medycznych klasyfikacjach chorób, ale coraz więcej osób dotkniętych manią kupowania szuka pomocy w gabinetach psychologicznych.

Zakupoholizm jest takim samym nałogiem jak alkoholizm, nikotynizm, uzależnienie od narkotyków, a także od internetu czy gier hazardowych. Jak każde z nich może być prostym sposobem na poprawę nastroju, rozładowanie napięcia i wyciszenie. Podczas zakupów jesteśmy radośnie podekscytowani, czujemy się wyjątkowi. Psychologowie uważają, że kompulsywne kupowanie może być strategią szybkiego zwalczenia poczucia osamotnienia i smutku. Osoba uzależniona od zakupów czuje się dzięki nim silna i kompetentna, im więcej rzeczy wrzuci do koszyka, tym większe jest jej poczucie własnej wartości.

Frustracja i gniew zmieniają się w radość, bo emocje wywołane szukaniem okazji cenowych i nowych produktów podnoszą poziom serotoniny, odpowiedzialnej za dobry nastrój. Eksperci wskazują, że o ile za nałogowym kupowaniem zarówno kobiet, jak i mężczyzn może kryć się stan depresyjny, o tyle u pań często świadczy też o silnym strachu przed starzeniem się i utratą atrakcyjności.

Niestety, satysfakcja z zakupów na ogół nie trwa długo. Po przyjściu do domu dobry nastrój pryska, pojawiają się wyrzuty sumienia z powodu długów, które znowu urosły, złość (I znów niepotrzebnie wydałam tyle pieniędzy!), rozczarowanie (Przecież ta nowa sukienka wcale nie jest ładna...), a nawet rozpacz (Jak tak dalej pójdzie, to mąż/żona mnie rzuci.).

Cywilizacja posiadaczy
Socjologowie wskazują, że zakupoholizm jest produktem współczesnego świata, w którym dominują wartości związane z potrzebą posiadania. Dziś...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy