Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praktycznie , rodzina

17 listopada 2015

Mamy syna geja

109

Mamo, tato, jestem gejem/jestem lesbijką - bywa, że latami zbieramy się do tego wyznania. Nieujawniony sekret ciąży i nam, i naszym bliskim. Wyjść z szafy - ujawnić się czy nie? A jeśli wyjść, to jak to zrobić?

Władysław Kowalski, znakomity aktor i ojciec Kuby, przyznaje: „Kiedy zadzwonili z Kampanii Przeciw Homofobii z propozycją, żebym wziął udział w akcji «Rodzice, odważcie się mówić», najpierw powiedziałem «nie». A potem pomyślałem, że to świetna okazja, żeby wyjść ze strefy niedomówienia. Wyzwolić się z tego obsesyjnego myślenia, sieci podejrzliwości. Wiedzą? Nie wiedzą? Udają, że nie wiedzą? A może szepczą za moimi plecami? Wydawało mi się, że cała Warszawa w kółko rozmawia o sprawach gejowskich. Kombinowałem, co zrobię, jeśli po nagraniu w radiu albo po próbie w teatrze temat rozmowy zejdzie na przykład na związki partnerskie. Albo jeśli ktoś użyje przy mnie słowa «pedał». Dam w mordę? Krzyknę: «A mój syn też!»?” („Gazeta Wyborcza”, maj 2013).

W heteroseksualnym świecie

Mój syn/moja córka też? Choć jako rodzice z trudem taką możliwość dopuszczamy, to się zdarza, i to nierzadko. Jak podaje prof. Joanna Mizielińska z Instytutu Psychologii PAN, kierowniczka projektu „Rodziny z wyboru w Polsce”, odsetek osób homoseksualnych w każdej populacji jest zbliżony i wynosi około 5 procent. To oznacza, że w Polsce żyje około 2 mln osób homoseksualnych. Można oczekiwać, że w przeciętnej klasie jeden, dwóch uczniów ma orientację homoseksualną. Większość seksuologów wyróżnia trzy orientacje: hetero-, homo- i biseksualną. Żadna z nich sama w sobie nie jest zaburzeniem i nie powinna być tak traktowana! Ani tym bardziej leczona.

Większość osób jest hetero, więc żyjemy w heteroseksualnym świecie. Nasza domyślna orientacja jest heteroseksualna. Jeśli zgadza się z faktyczną, nie musimy jej badać czy odkrywać. Osoba homoseksualna nie od początku jest świadoma, w kim się zakocha, kogo będzie pragnąć. Czasem przez wiele lat dojrzewa do tego, by stwierdzić „jestem lesbijką”, „jestem gejem”. W tym czasie zmaga się z samotnością i poczuciem inności oraz dystansu, nawet w najbliższych relacjach. Gdy w końcu uświadomi sobie swoją orientację, towarzyszą temu różne emocje, zależnie od tego, co wie i myśli o homoseksualizmie.
Kiedy już upora się w relacji z samą sobą, czeka ją jeszcze jeden trudny moment – jak powiedzieć o tym rodzicom? W głowie pojawiają się czarne scenariusze, na przykład: mama tego nie przeżyje, ojciec nigdy mi nie wybaczy, nie będą chcieli mnie znać. Bywa i tak, choć katastroficzne wizje zwykle są na wyrost...

Wreszcie jestem sobą
Bliźniacy Aaron i Austin Rhodes są znani w Stanach jako wideoblogerzy The Rhodes Bros. Ich ostatnie nagranie wzbudziło wielkie emocje. 19-latkowie postanowili wyznać ojcu, że obaj są homoseksualistami. Zapis rozmowy umieścili na YouTube. „Tato, jestem gejem i... Austin też” – mówił Aaron z drżeniem w głosie. „Teraz jestem w stanie ci to powiedzieć, chciałbym wiedzieć, czy możemy liczyć na twoje wsparcie. Boję się, że przestaniesz nas kochać”. Reakcja ojca była równie emocjonalna. „Kocham was obu i to nigdy się nie zmieni” – zapewniał. Film obejrzano dotąd prawie 10 milionów razy.

„Najlepsza reakcja rodziców, jaką można sobie wymarzyć?” – zastanawia się Tomek, od kilku lat w związku z Lwem. „Pełne zrozumienie i wsparcie, ale to raczej nie występuje od razu”. Bywa różnie. Jak mówi Helena, 30-letnia fizjoterapeutka: „Znałam kilka osób, których rodzice bardzo źle
zareagowali na wiadomość o ich homoseksualizmie, wręcz agresją, znałam też osoby, których rodzice wyparli to, czego się dowiedzieli, i omijają temat albo wręcz traktują dziecko jak osobę hetero. Nie wiem, co gorsze – obłuda czy złość...”.

Rodzicom niełatwo pogodzić się z tym, że ich dziecko jest w sferze intymnej inne niż oni. Edukatorka seksualna Alicja Długołęcka zwraca uwagę, że orientacja seksualna to nie tylko to, z kim nasze dziecko będzie się kochać, ale całe bogactwo zachowań, emocji, fantazji, samoświadomości, zarówno seksualnych, jak i życiowych preferencji oraz wyborów. Rodzice mogą reagować różnie – zależnie od tego, jak bardzo są zaskoczeni, jakie mają wartości i przekonania, np. czy uważają, że homoseksualizm jest stałą właściwością, czy też modą, wymysłem i eksperymentowaniem z własną tożsamością.

Władysław Kowalski wspomina, jak na drugim roku studiów jego syn postanowił wyjechać na rok na Tajwan. „Zastanowiło mnie, że jedzie do Tajpej na tak długo. Okazało się, że potrzebował aż tak dużej odległości, żeby z nami poważnie porozmawiać. Napisał list z Tajpej. «Jestem gejem», «Jestem pewien, że tak jest», «Jestem też normalnym facetem, który chce mieć szczęśliwe życie». Widać było, że to nie jest egzaltacja. Żadne widzimisię. Napisał, że jeżeli nie zaakceptujemy go takiego, jakim jest, to zostanie tam na stałe. Wiele razy analizowałem później tę sytuację. Może byłem jakimś strasznym homofobem, skoro Kuba potrzebował odległości, żeby to wyznać? Może bał się, że zareaguję agresją? ”

Początkowo rodzice są zwykle zszokowani. Choć wiedzieli o istnieniu gejów i lesbijek, nie sądzili, że sami będą musieli zmierzyć się z problemem. Kiedy mija szok, zaczynają analizować dzieciństwo i okres dorastania swoich dzieci, doszukują się błędów wychowawczych. Mają poczucie, że coś przeoczyli, czegoś nie dopatrzyli. Władysław Kowalski wyrzucał sobie: „Jak mogłem nic nie wiedzieć? Nie znałem własnego syna! Przygnębiło mnie, że Kuba musiał się męczyć wobec nas”. Lustrują też otoczenie w poszukiwaniu „podejrzanych”, którzy mogli uwieść, zmanipulować ich syna czy córkę i sprowadzić na „złą drogę”. Niektórzy zdają się w ogóle nie przyjmować zaistniałej sytuacji do wiadomości. Przekonują siebie, że trzeba to dziecku wytłumaczyć, zaprowadzić do specjalisty i wszystko „wróci do normy”. Nie wiedzą, jak się zachować. Czują złość:  na siebie, przyjaciół syna, na drugiego rodzica
– że był zbyt zimny i daleki albo zbyt pobłażliwy.

Bez winy
Zdarza się, że rodzice obwiniają samych siebie albo siebie nawzajem za homoseksualizm dziec­ka. Dawniej popularne były teorie mówiące, że przyczyną homoseksualizmu są różnego rodzaju anomalie w relacjach rodzice–dziecko w okresie preedypalnym (tzn. pierwszych trzech latach życia). Twierdzono, że rodzice w dużym stopniu odpowiadają za orientację seksualną dzieci. Dziś wiemy, że to nieprawda. Poza tym szalenie trudno byłoby znaleźć cechy wyróżniające takich rodziców. Matki homoseksualistów miały być nadopiekuńcze albo za mało opiekuńcze; podobnie ojcowie – zbyt surowi albo zbyt łagodni, nieobecni. Z wyjątkiem chodzących ideałów te określenia można dopasować do wszystkich rodziców – również rodziców osób homoseksualnych.

Dawne teorie wciąż istnieją w świadomości społecznej, więc osoby homoseksualne często martwią się bardziej o swoich rodziców niż o siebie. Ich rodzice zaś obawiają się, że syn czy córka spotkają się z ostracyzmem, z agresją otoczenia. Wiele obaw dotyczy ich przyszłości – martwią się, czy związki jednopłciowe mogą być stałe? Czy syn lub córka zrezygnują z dzieci? Czy nie będą tego żałować?

Lepiej, jeśli dziecko samo powie rodzicom o swej orientacji. Trzydziestoletnia Kinga nie zdążyła: „Pochodzę z Głowna, miasta na tyle małego, że nic nie ukryjesz, ale też na tyle dużego, że osoby homo się pojawiały. Wychowywał nas tata. Był małomówny, trochę zimny i zamknięty w sobie, ale dobry i tak naprawdę miękki. Rozmowa z nim o czymkolwiek sprawiała trudność, a co dopiero o tym, kim jestem. Najpierw dowiedział się o mnie brat. Na nieszczęście od kolegów, i trochę był przez to prześladowany. Nienawidził mnie chyba wtedy. Przy pierwszej lepszej okazji powiedział tacie. Staliśmy we trójkę i milczeliśmy. Po czym tata z bratem się poszarpali – to była ich największa kłótnia, jaką widziałam. Tata pewnie się domyślał, że jestem «inna», ale brat pozbawił go wszelkich złudzeń. Od tamtej pory wszyscy wiedzieli, ale tematu nie było. Myślę, że ojciec miał poczucie winy, że nie potrafił wychować mnie tak, żebym żyła jak większość ludzi”.

Z czasem jednak wzburzenie rodziców mija. Oswajają się z tematem. Oswajają do tego stopnia, że partner syna czy partnerka córki stają się członkami rodziny. A kiedy homoseksualna para przechodzi kryzys, rodziny wspierają ją, jak mogą. Znajoma para gejów, po 10 latach spędzonych razem przechodząca trudniejsze chwile w...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy