Dołącz do czytelników
Brak wyników

Praca i pieniądze , Laboratorium

15 marca 2016

Ziarenka w firmowym ogródku 

0 478

Pracownik jest jak ziarenko umieszczone w doniczce. Nie wykiełkuje bez odpowiedniej pielęgnacji. Potrzebuje właściwego środowiska, by mógł się rozwijać i w pełni rozkwitnąć - przekonuje Christina Maslach, wybitna badaczka wypalenia zawodowego.

Agnieszka Chrzanowska: – Młodzi ludzie, choć władają językami, kończą dwa lub trzy fakultety i uczestniczą w kursach podnoszących kwalifikacje, mają problemy ze znalezieniem pracy. Cieszą się, gdy znajdą jakiekolwiek zatrudnienie. Często są wykorzystywani przez pracodawców, którzy zlecają im zbyt wiele zadań. Nie protestują, bo boją się stracić posadę. A od innych słyszą: „Takie czasy”, „Dobrze, że w ogóle masz pracę”.
Christina Maslach: – Niestety, to prawda. Sytuacja wydaje się paradoksalna – osoby zatrudnione mają poczucie winy, ponieważ pracują, podczas gdy wokół tylu bezrobotnych. Faktycznie, w tych trudnych pod względem gospodarczym czasach pracodawcy coraz częściej podejmują decyzje o redukcji zatrudnienia. W efekcie,
od tych, którzy zachowują posadę, oczekuje się większego wysiłku – muszą teraz wykonywać zadania nawet dwóch pracowników. Rośnie ilość pracy, rosną oczekiwania.
Myślę jednak, że nawet w takiej sytuacji wciąż możliwe są zmiany. Powinniśmy się zastanowić, w jaki sposób można poprawić sytuację. Obecnie w Stanach Zjednoczonych coraz częściej mówi się o zdrowym środowisku pracy. Pracodawcy coraz lepiej zdają sobie sprawę, że o wykwalifikowanego pracownika trzeba walczyć i dbać. Jak stać się firmą czy instytucją, w której ludzie chcą pracować? Taką, która przyciąga dobrych pracowników i, co ważniejsze, potrafi ich zatrzymać?
Trzeba zmienić sposób myślenia – zamiast główkować, jak rozdzielić coraz większą ilość pracy pomiędzy coraz mniejszą liczbę pracowników, lepiej zastanowić się nad tym, jak poprawić środowisko pracy.

Czym charakteryzuje się zdrowe środowisko pracy?
– Zdrowe środowisko pracy to takie, które pozwala pracownikowi poczuć się dopasowanym do wykonywanej pracy. Moje badania wskazały sześć obszarów środowiska, które mają bardzo duże znaczenie. Brak dopasowania między osobą i pracą w tych sferach zwiększa ryzyko wypalenia zawodowego. Dlatego bardzo ważna
jest ocena poczucia dopasowania pracownika do środowiska pracy. Dzięki niej wiemy, co można zrobić, by zapobiec powstaniu problemów, jak stworzyć pozytywne otoczenie – takie, w którym pracownicy są zaangażowani w pracę, inwestują w nią swoją energię, wnoszą entuzjazm. Więcej, mają poczucie, że to, co robią i myślą, rzeczywiście ma znaczenie, są dumni ze swojej pracy, mogą i chcą się rozwijać.

Trudno myśleć o rozwoju zawodowym, gdy mamy w pracy tyle zadań, że nie bardzo wiemy, od czego zacząć...
– Rzeczywiście, gdy zaczynamy myśleć o stresie zawodowym, pierwsze, co przychodzi nam do głowy, to przeciążenie pracą. Osoba nadmiernie obciążona ma poczucie, że pracuje za ciężko, że stawiane jej wymagania są zbyt wysokie. Czuje, że ma zbyt wiele pracy, której nie zdąży wykonać w wyznaczonym terminie. Co więcej, nie ma wystarczających zasobów, by sobie
z tym poradzić. „Trzeba zrobić tyle rzeczy, wykonać tyle zadań, ale nie mamy odpowiednich narzędzi, wyposażenia, brakuje ludzi” – często słyszę podobne skargi z ust osób przeciążonych pracą. Takie odczucia są dobrze znane pracownikom organizacji, w których miała miejsce redukcja zatrudnienia. Zachwianie równowagi pomiędzy możliwościami osoby a stawianymi jej wymaganiami powoduje wyczerpanie. A wyczerpanie jest jednym z komponentów wypalenia zawodowego.
W optymalnym środowisku pracy istnieje równowaga pomiędzy wymaganiami a zasobami pracownika. Nie chodzi oczywiście o to, że wykonuje on mało odpowiedzialną albo bardzo lekką pracę. Pracownik ma po prostu odpowiednie warunki do tego, by wykonać zadanie, nawet jeśli musi ono być zrealizowane błyskawicznie.
Kolejny ważny wskaźnik dopasowania lub braku dopasowania pomiędzy pracą i osobą dotyczy poczucia kontroli. Czy mamy możliwość decydowania w pewnym stopniu o swojej pracy, o tym, jak ją wykonujemy? Czy pracodawca pozostawia nam wybór w pewnych kwestiach? Gdy ludzie nie mają żadnej kontroli nad swoją pracą – nie mają możliwości decydowania o niej, muszą wykonywać zadania w ściśle określony sposób, np. rozmawiać z klientem według sztywnego scenariusza – to mają poczucie, że tkwią w pułapce. Pracodawca nie pozwala im wykorzystywać własnych kompetencji, zdolności twórczych, doświadczenia. Nie mogą wprowadzać do swojej pracy nowych rozwiązań, ulepszać jej.

A jeśli w miejscu pracy panuje chaos?
– Chaos również może wywołać poczucie braku kontroli. Może być skutkiem zmian organizacyjnych, np. fuzji, redukcji zatrudnienia. Wszystko się wtedy zmienia, pracownikom przydzielane są nowe zadania. Nie jest jasne, kto za co właściwie odpowiada – w takim chaosie mamy poczucie, że nie panujemy nad sytuacją. Taka sytuacja jest źródłem ogromnego stresu i może prowadzić do wypalenia.

Gdyby chociaż praca wiązała się z wysokim wynagrodzeniem, które zrekompensuje poczucie braku kontroli...
– Nagroda za pracę ma bardzo duże znaczenie. Jednak wcale nie musi mieć formy finansowej – choć tak zwykle o niej myślimy. Wynagrodzenie jest bardzo ważne, ale badania pokazują, że większą wartość ma uznanie, czyli nagroda o charakterze społecznym. Niedobrze jest wtedy, gdy pracownik nie uzyskuje żadnego uznania. Ma poczucie, że jego praca nie ma znaczenia, że nikomu na niej nie zależy. Jakkolwiek by się starał, jego wysiłki i tak pozostają niezauważone. Nigdy nie słyszy „Dziękuję”, „Świetna robota, tylko tak dalej”.
Uznanie wyrażone przez pracodawcę lub inną znaczącą osobę jest potwierdzeniem, że praca ma sens, liczy się. Uznanie wcale nie musi wiele kosztować – czasem wystarczy zauważyć czyjąś pracę, dostrzec jej znaczenie. Nie twierdzę oczywiście, że aspekt finansowy nie ma znaczenia, jednak, jak pokazują badania, nie zawsze jest najważniejszy.

Słowa ważnej dla nas osoby mogą też być źródłem wsparcia w chwilach zwątpienia w sens pracy.
– Z tym wiąże się czwarty obszar dopasowania osoby i pracy. To społeczność, czyli relacje panujące w miejscu pracy. Tworzą ją współpracownicy, przełożeni, podwładni, pacjenci, klienci, sprzedawcy – osoby, z którymi pozostajemy w kontakcie w związku z wykonywaną pracą. W tym obszarze liczy się wsparcie, zaufanie, poczucie wspólnoty. Nierozwiązane konflikty mogą mieć bardzo bolesne konsekwencje dla całego zespołu, sprawiają bowiem, że atmosferę zatruwają negatywne emocje i frustracja. Prowadzone niedawno badania pokazały, że bardzo duże znaczenie ma wzajemny szacunek i uprzejmość, sposób, w jaki się do siebie zwracamy w miejscu pracy.
Okazuje się, że atmosfera wzajemnego szacunku panująca w miejscu pracy może wynagrodzić pewne negatywne aspekty pracy. W takich sytuacjach ludzie tłumaczą: „Wynagrodzenie jest niskie, często musimy pracować po godzinach, jednak zespół jest wspaniały. Doskonale się dogadujemy, wspieramy się nawzajem i ufamy sobie. Jesteśmy przyjaciółmi”. W toksycznym środowisku współpracownicy traktują się arogancko, niegrzecznie, nie mogą liczyć na wsparcie, a zamiast zaufania panuje podejrzliwość.

Podejrzliwość? Na przykład związana z tym, że jest się wykorzystywanym? Że ktoś pracuje mniej, a lepiej zarabia?

– To piąty obszar dopasowania człowieka i środowiska pracy. Poczucie sprawiedliwości. Mamy je, gdy widzimy, że jesteśmy szanowani tak samo jak inni pracownicy, że mamy takie same możliwości ubiegania się o awans, podobne szanse uzyskania nagrody. Gdy dostrzegamy, że jesteśmy bardziej o...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy