Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

12 września 2016

Wybór naprawdę należy do ciebie 

61

Ryzykowne zachowania i złe nawyki komplikują nam życie. Nie można ich szybko i drastycznie zmienić, tak jak nie da się zatrzymać pędzącego pociągu patykiem... Możemy nauczyć się podejmowania właściwych decyzji. O sztuce dobrych wyborów opowiada prof. William Baum, jeden z najwybitniejszych psychologów behawioralnych na świecie.

Agnieszka Chrzanowska: – Nie lubimy, gdy inni mówią nam, co mamy robić. Wolimy sami dokonywać wyborów. Jednak czasem jest to niezwykle trudne. Saul Bellow powiedział nawet, że konieczność uwalnia nas od męki wyboru. Czym jest wybór w rozumieniu behawiorysty?

POLECAMY

William Baum: – Gdy mówię o wyborze, tak naprawdę mam na myśli zachowanie. Wybór polega bowiem na alokowaniu zachowania pomiędzy różne aktywności. W ciągu dnia angażujemy się przecież w wiele działań: jemy posiłki, pracujemy, rozmawiamy z przyjaciółmi, czytamy książkę. Zatem wybór to dystrybucja czasu pomiędzy różne aktywności. Możemy zapytać, dlaczego dystrybuujemy nasz czas w określony sposób. Dlaczego ja robię to inaczej niż pani. Jedni więcej czasu poświęcają na hobby, drudzy na pracę, a jeszcze inni poświęcają go przede wszystkim rodzinie. Inaczej rozporządzamy czasem w różnych momentach naszego życia – w dzieciństwie,
w młodości, na starość... Pewne aktywności podejmujemy, innych jeszcze lub już nie.

Każde nasze zachowanie tak naprawdę jest wyborem...

– Oczywiście. Stale dokonujemy wyborów, zatem zachowywać się to w rzeczywistości wybierać. Myślę, że badania dotyczące wyborów to w rzeczywistości badanie zachowania. A badanie zachowania jest badaniem wyborów.

Co jest dla nas korzystne – wybieranie między kilkoma opcjami zachowania czy bycie „skazanym” na jedną?

– Amerykanin na takie pytanie zawsze odpowie, że lepiej mieć więcej opcji, choć oczywiście nadmiar możliwości komplikuje życie, bo możemy się zaangażować w coś, co niekoniecznie jest dla nas dobre. Zachowujemy się jak student, który ma pracować nad swoją pracą dyplomową, a wokół tyle pokus: przyjaciele, kawiarnie, rozrywki, życie towarzyskie! Takie pokusy sprawiają, że nie poświęcamy wystarczającej uwagi naszym obowiązkom. Oczywiście, staramy się walczyć z tym na różne sposoby, na przykład ograniczając liczbę opcji. Mogę ustalić, że dziś pracuję od godziny 9 do 12, a potem spotykam się z przyjaciółmi, i trzymam się tej zasady. Dokonuję takiej alokacji czasu, która będzie dla mnie najlepsza.
Można też ograniczyć opcje w inny sposób. Jeśli muszę wstać bardzo wcześnie i przewiduję, że mogę mieć z tym problem, to stawiam budzik w pewnej odległości od łóżka – tak żebym rano nie mógł go wyłączyć nie wstając z łóżka.

Co należy wziąć pod uwagę, aby optymalnie alokować czas, czyli dokonać najlepszego dla siebie wyboru?

– Pewne zachowania mają dla nas większe znaczenie niż inne. Ktoś bardziej ceni czas spędzany z przyjaciółmi niż pracę nad rozprawą doktorską. Rzeczywiście, w krótkiej perspektywie czasu, tu i teraz, wartość ślęczenia nad dysertacją nie jest duża, jednak w dłuższej perspektywie znacznie wzrasta. Istotna jest zatem rama czasowa, w której działamy. Osoby, które mają bardzo krótką perspektywę czasu, dokonują wielu niewłaściwych wyborów, bowiem częściej zabiegają o doraźne przyjemności, nie myślą natomiast o przyszłości. Nałogowy palacz powie, że bardzo lubi palić, że palenie sprawia mu przyjemność. I to jest wartość, ale w bardzo krótkiej perspektywie czasu – bo na dłuższą metę palenie ma bardzo niekorzystne skutki dla zdrowia. Zatem wartość pewnych zachowań w dużej mierze zależy od ramy czasowej, w której funkcjonujemy.

Ma Pan jakieś sposoby na poszerzenie ramy czasowej? Łatwo powiedzieć: rzucam palenie, tylko jak to przełożyć na praktykę...

– Wydłużanie perspektywy czasowej dzieci, uczniów to jedno z zadań nauczycieli, wychowawców i rodziców. Szkoła uczy nas patrzenia w przyszłość, na to, co jest na końcu drogi, a nie tylko tu i teraz. Innymi słowy, uczy nas przewidywać przyszłe skutki bieżących alokacji.

Wiele osób nie potrafi ująć tej dalszej perspektywy w swoich codziennych wyborach. Jeśli jednak palacz rzeczywiście chce zerwać z nałogiem, to zrobi wszystko, by sobie utrudnić palenie. Podejmie działania, które tu i teraz są trudne i nieprzyjemne, jednak na dłuższą metę doprowadzą do rzucenia nałogu. Przestanie nosić przy sobie papierosy i zapalniczkę, poprosi przyjaciół, by w chwilach słabości nie pozwalali mu palić. Bardzo ważne jest upublicznienie postanowienia, bo dzięki temu trudniej mu będzie ulec pokusie i zbagatelizować nowe zasady.

Często jednak okazuje się, że mamy bardzo słabą wolę. Wbrew postanowieniom wybieramy jednak małą przyjemność teraz niż ogromną satysfakcję później.

– Siła woli wiąże się z długą perspektywą czasu. Owszem, świat jest pełen pokus. Istnieje tyle możliwości działania, wokół nas jest tyle rzeczy, które mogą sprawić nam przyjemn...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy