Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

3 sierpnia 2016

Wolność

Wolności nie cierpią ci, którzy nie ufają innym, pragną równości, boją się odpowiedzialności oraz miłośnicy porządku, najlepiej koszarowego...

Miałem chyba sześć lat, gdy wpadł mi w ręce przedwojenny album malarstwa, jak się potem okazało francuskiego, a w nim reprodukcja obrazu zatytułowanego „La Liberté guidant...” (dalej, niestety, nie pamiętam). Nie było w pobliżu nikogo, kto przetłumaczyłby mi ten tytuł. Wiadomo było tylko, że „liberté” to wolność. Obraz ten śnił mi się potem po nocach, a nasz wielki nauczyciel z Wiednia, Sigmund Freud, powiedziałby (nie bez racji, przyznaję), że to z powodu dorodnych piersi Marianne, centralnej postaci obrazu francuskiego romantyka Eugene’a Delacroix. Dopiero po latach zauważyłem frygijską czapkę na głowie Marianne i karabin z bagnetem w jej dłoni.
Potęga wczesnych doświadczeń dziecięcych przejawia się w ich trwałości: do dziś „wolność” kojarzy mi się z tym obrazem, a dokładnej z widokiem dorodnych piersi Marianne. Choć oglądałem ten obraz kilka lat po strasznej wojnie, nikt wtedy nie mówił o wolności. W każdym razie nie słyszałem. Wszyscy nadal mówili o wojnie i o pokoju. Dopiero później zaczęły się rozmowy o wolności. Wtedy mianowicie, kiedy okazało się, że choć w sposób naturalny miała ona przyjść z końcem wojny, to jednak jej nie ma. Wtedy nie wiedziałem tego – a dziś już wiem – że o wolności najczęściej mówią i myślą ci, którym jej brakuje. Także ci, którzy boją się, że wolność stracą. Ludzie wolni rzadko myślą o wolności.
To, co wydaje...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy