Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Laboratorium

17 czerwca 2016

Wiedzieć, co widzą i wiedzą inni

18

Umiejętność dzielenia uwagi z innymi oraz teoria umysłu, która pozwala nam wejść w ich myśli, czynią nas istotami społecznymi, ludźmi w pełnym tego słowa znaczeniu. Zdolności te dziedziczymy i szlifujemy od pierwszych miesięcy życia.

Dzieci jeszcze w matczynym łonie słyszą i przyzwyczajają się do głosu mamy, najbliższych. W 1963 roku psycholog rozwojowy Robert Fantz z Case Western Reserve University wykazał, że już kilka godzin po narodzeniu niemowlęta spoglądają chętniej na schematyczne wzory ludzkich twarzy niż na wszelkie inne prezentowane im bodźce. W 1983 roku Andrew Melzoff z University of Washington przeprowadził badania, które wykazały, że kilka godzin po urodzeniu noworodki potrafią także odtwarzać widziane u dorosłych otwieranie ust, ruchy głowy czy wysuwanie języka.

Maria Legerstee z York University w 1991 roku wykazała, że już między piątym a ósmym tygodniem życia niemowlęta odróżniają postacie ludzi od otaczających ich przedmiotów. Z kolei Colvyn Trevarthen z University of Edinburgh zauważył, że już w drugim miesiącu życia niemowlęta zaczynają angażować się w protokonwersacje z dorosłymi: interakcje, w których dorosły i niemowlę skupiają na sobie uwagę „twarzą w twarz”, patrząc na siebie i wydając na przemian pewne dźwięki – mruczenie, gaworzenie. W ten sposób dzieci uczą się wyrażania i dzielenia podstawowych emocji.

Rozwój ludzkich umiejętności społecznych zaczyna się zatem bardzo wcześnie. Pierwszy jego etap kończy się mniej więcej w 9. miesiącu życia. Później, między 9. a 12. miesiącem, u niemowląt wykształca się zdolność społeczna absolutnie wyjątkowa dla gatunku ludzkiego. Zdolność tę Michael Tomasello, psycholog rozwojowy i porównawczy z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku, nazywa „wspólną uwagą”. Związane ze wspólną uwagą konkretne umiejętności świadczą według Tomasello, że dzieci wchodzą wówczas w zupełnie nowy etap pojmowania świata społecznego.

Autyzm: ślepota na inne umysły

Ludzie dziedziczą zdolność do utożsamiania się z przedstawicielami swojego gatunku. Niestety, nie wszyscy. Pozbawieni jej są autycy. Dzieci autystyczne nie potrafią przybierać perspektywy drugiej osoby, nie skupiają uwagi na przedmiotach, na których koncentruje się uwaga innych. Nie wykonują one prawie żadnych gestów oznajmujących. Nie angażują się w zabawy, w których kogoś udają, czy inne symboliczne. Tylko niektóre dzieci autystyczne potrafią podążać za czyimś wzrokiem, ale i one nie są w stanie pojąć perspektywy spostrzegania tej osoby. Simon Baron-Cohen z Zakładu Psychiatrii i Psychologii Eksperymentalnej na Uniwersytecie w Cambridge postawił hipotezę, że zdolność do rozpoznawania umysłów innych osób składa się z czterech podstawowych detektorów, które pojawiają się na różnych etapach życia dziecka. Są to detektor intencjonalności (ID – Intentionality Detector), detektor kierunku patrzenia (EED – The Eye-Direction Detector), detektor uwspólniania pola uwagi (SAM – The Shared Attention Mechanism) oraz teoria mechanizmów umysłowych (ToMM – The Theory of Mind Mechanism). Wszystkie te detektory pozwalają na interpretowanie zachowań innych osób jako celowych działań, co jest możliwe dzięki wcześ­niejszemu rozpoznaniu ich intencji. Dwa pierwsze detektory występują już u zwierząt, uwspólnianie uwagi oraz teoria mechanizmów umysłowych są charakterystyczne tylko dla ludzi. Każdy z czterech podstawowych detektorów odzwierciedla inną umiejętność w obrębie zdolności czytania umysłów innych ludzi. Detektor intencjonalności (ID) służy do rozpoznawania celów działań innych osób lub zwierząt. Jest to mechanizm percepcyjny dokonujący interpretacji ruchu w obserwowanym właśnie otoczeniu. Nadaje on sens zachowaniom ruchowym wszystkich istot wokół, takim jak zbliżanie się, unikanie, chwytanie. Detektor kierunku patrzenia (EDD) działa z kolei wyłącznie za pomocą zmysłu wzroku i jest częścią układu wzrokowego. Pozwala m.in. sprawdzać, na jaką rzecz skierowane są oczy innych. Mechanizm uwspólniania uwagi (SAM) działa z kolei w ten sposób, że porównuje stan percepcyjny agenta z bieżącym stanem percepcyjnym Ja. Mechanizm teorii umysłu (ToMM) pozwala wejść w stany psychiczne drugiej osoby, przewidywać jej myśli; umożliwia m.in. udawanie, wyobrażanie sobie czy oszukiwanie. Zdaniem Barona-Cohena w przypadku autyzmu mamy do czynienia z uszkodzeniem mechanizmu uwspólniania uwagi oraz mechanizmu teorii umysłu. Co ciekawe, mechanizm wspólnej uwagi nie działa u autyków przez żaden ze zmysłów – ani wzroku, ani słuchu czy dotyku. Baron-Cohen nazywa autyzm ślepotą na umysły innych.

Rewolucja 9. miesiąca
Zachowania niemowląt przed dziewiątym miesiącem życia mają charakter dwustronny. Oznacza to, że maluchy potrafią koncentrować się na sobie i tylko jednym obiekcie zewnętrznym (lub jednej osobie). Jeżeli podczas interakcji z drugą osobą znajdują się w pobliżu jakieś przedmioty, to dziecko je ignoruje. Z kolei gdy niemowlę bawi się jakimś przedmiotem, a w pobliżu jest jakaś osoba, to dziecko kompletnie nie zwraca na nią uwagi.

\Ale około dziewiątego miesiąca życia następuje zmiana sposobu zachowania niemowląt. Tomasello nazywa to wręcz „rewolucją dziewiątego miesiąca”. Otóż zachowania dziecka zaczynają mieć wtedy charakter trójstronny. Oznacza to, że dzieci wchodzą w złożone inter[-]akcje, w których stroną są one, inni ludzie, a równocześnie jakieś przedmioty czy zdarzenia. Powstaje w ten sposób swoisty trójkąt wzajemnych odniesień: dziecko – dorosły – przedmiot lub zdarzenie, które staje się obiektem wspólnej uwagi.

W mniej więcej dziewiątym miesiącu życia niemowlęta dostrajają się zatem do zachowań innych osób. Zaczynają podążać za wzrokiem dorosłych, spoglądając tam, gdzie oni. Angażują się w długie ciągi interakcji społecznych, których składnikiem są obiekty zewnętrzne – nazywamy to wspólnym zaangażowaniem. Koncentrują uwagę na zabawkach i przedmiotach oraz zwracają uwagę na to, na co patrzą dorośli. Zaczynają także uczyć się przez naśladowanie, starając się operować przedmiotami w sposób podobny jak dorośli. Te wszystkie zdolności możliwe są dzięki rozwijającej się wspólnej uwadze.

Gesty, które czynią ludźmi
Kształtująca się wspólna uwaga przejawia się nie tylko w podążaniu za wzrokiem dorosłego. To także szereg innych zachowań, za pośrednictwem których niemowlęta dostrajają się do dorosłych oraz sprawiają, że dorośli skupiają swoją uwagę na nich. I tak po 9. miesiącu zaczynają one używać gestów wskazujących – pokazują przedmiot palcem lub podnoszą go – ogniskując tym samym uwagę otoczenia na przedmiocie, którym same się zainteresowały.

Gesty wskazujące mają charakter trójstronny – dziecko ukierunkowuje uwagę dorosłego n...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy