Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

W ogrodzie inteligencji

113

Czym jest inteligencja? Czy ludziom z wysokim IQ żyje się łatwiej? Czy inteligencja różni się w zależności od rasy lub płci? Rozwiewamy mity i przesądy związane z inteligencją.

Inteligencja to coś realnego, co „siedzi” w każdym człowieku.
Mądrość ludowa posługuje się metaforą oleju; im więcej go w głowie, tym dany człowiek jest mądrzejszy. Bardziej „naukowe ujęcie” to odwołanie się do homunkulusa, czyli „miniaturowego człowieczka”, „zielonego ludzika”, który siedzi w nas i odpowiada za pracę umysłu. To ciągle rozpowszechnione przekonanie pozwala w prosty sposób „objaśnić” intelektualne zachowanie różnych ludzi.
Jeszcze gorzej jest z odwoływaniem się do oleju. Bob Monkhouse słusznie zauważa: „Olej w głowie to wcale nie dowód mądrości. Sardynki mają olej w głowach, ale są durne, że zamknęły się w puszce i klucz zostawiły na zewnątrz”. Podobnie jest z uczonymi, którzy – jak dotąd – nie mogą sięgnąć po klucz do inteligencji. Inteligencja to tylko konstrukt teoretyczny.

Psychologia dobrze wie,czym jest inteligencja.
Jeszcze w latach czterdziestych XX stulecia badacz tej miary, co R.B. Cattell, pisał: „Przegląd bieżącej literatury ukazuje wszelkie możliwe rozbieżności. Inteligencja jest abstrakcyjnym myśleniem, jest myśleniem konkretnym, jest werbalnym nawykiem, jest zdolnością manipulowania (treściami poznawczymi), jest wrodzona, jest układem nawyków, występuje we wszelkiego rodzaju aktywnościach, nie może być mierzona wprost, jest czymś prostym, jest całym zespołem, stanowi niewyraźnie zarysowane postawy”. W latach 70. rozgorzały ostre spory wśród psychologów na temat pojęcia inteligencji; ba, wielu specjalistów stawiało pytanie: czy coś takiego w ogóle istnieje poza słownikiem psychologicznym? Były nawet propozycje wykreślenia tego terminu ze słownika psychologicznego. Rok temu ukazał się u nas „Słownik psychologii”, w którym jego autor A.S. Reber pisze w haśle „inteligencja”: „Tylko kilku pojęciom w psychologii poświęcono równie wiele uwagi i tylko niewielu udało się oprzeć wyjaśnieniu tak skutecznie. (...) Spearmen, wielki przedstawiciel psychometrii, tracąc wiarę w to pojęcie nazwał inteligencję: „pustym dźwiękiem, słowem o tak wielu znaczeniach, że w końcu pozbawionym jakiegokolwiek znaczenia”.

Istnieje jeden rodzaj inteligencji.
Współcześnie psychologowie mówią co innego; można mówić nawet o mnożeniu bytów. Z jednej strony w ramach tradycyjnie pojmowanej inteligencji wyodrębnia się coraz więcej jej postaci; obok od dawna znanych rodzajów (płynna, skrystalizowana, abstrakcyjna, sensoryczno-motoryczna i in.) wymienia się nowe, np.: konwergencyjną, dywergencyjną, lingwistyczną (werbalną), logiczno-matematyczną, muzyczną, interpersonalną czy intrapersonalną. Z drugiej strony rozszerzeniu ulega samo pojęcie inteligencji, jeśli do tej pory sprowadzano ją...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy