Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Praktycznie

1 września 2017

Trzy kroki do lepszej rozmowy

14

Ważna rozmowa zakończyła się fiaskiem? Została po niej frustracja i gorycz? Te uczucia są równie przykre co… deprymujące. Żeby z niepowodzenia wyciągnąć korzyść, a z nieudanej rozmowy – naukę, warto przejść i przyswoić sobie 3 kroki niezbędne do prawidłowej komunikacji.

Przypomnij sobie rozmowę, serię ważnych dla Ciebie rozmów, które odbywają się wedle powtarzających się schematów i nie wnoszą nic nowego, nie rozstrzygają nic, a mimo to pozostają w pamięci, uwierają, jak kamyk w bucie. Może to rozmowy o pieniądzach? Może w trakcie ostatniej po raz kolejny zgodziłeś się wziąć zlecenie za zbyt małą kwotę? Albo znów nie miałeś odwagi poprosić szefa o podwyżkę, nie zadbałeś o satysfakcjonujące wynagrodzenie? Podczas takich rozmów często rezygnujemy z otwartego wyartykułowania swoich potrzeb, albo odwrotnie – reagujemy na ich przebieg przesadnie.

Po takich fatalnych rozmowach najczęściej pojawia się w nas niechęć i frustracja, jak najszybciej usiłujemy o nich zapomnieć. Dzieje się tak, szczególnie gdy w myślach krytycznie oceniamy swoją postawę. Bywamy dla siebie surowi, podczas gdy tak naprawdę najpierw potrzebujemy zrozumienia. Nie znaczy to, że nie ma miejsca na wyciągnięcie wniosków i naukę, jednak ważna jest kolejność kroków. Kiedy zamiast empatii wobec siebie obrzucamy się oskarżeniami typu: jak zwykle zawaliłem, nigdy się nie nauczę, już zawsze będę taki niezaradny, działają one bardzo demotywująco. Jesteśmy zniechęceni i próbując po omacku zadbać o siebie, w ramach ucieczki zaczynamy zajmować się czymś innym, aby nie czuć dyskomfortu. Czas mija, rzeczywiście zapominamy o rozmowie, by następnym razem powtórzyć ten niesprzyjający nam schemat – i znów rozczarować się ważną, trudną rozmową.

Zamiast skupiać się na ocenach czy interpretacjach danej rozmowy, lepiej jest skoncentrować się na uczuciach i kryjących się za nimi naszych zaspokojonych oraz niezaspokojonych potrzebach. Taki sposób ewaluacji zdarzenia, w duchu „porozumienia bez przemocy”, pozwala nam nie tylko ze współczuciem zrozumieć siebie, ale też – dzięki zaplanowaniu konkretnej zmiany – doprowadzić do rozwiązania trudności.

Krok 1. Przegląd niezaspokojonych potrzeb

W ramach ćwiczenia przypomnijmy sobie zatem wszystkie oceniające myśli związane z przykrą rozmową i spróbujmy za każdą z nich odnaleźć uczucie oraz potrzebę, którą ta oceniająca myśl wyraża.

Za zdaniem: Jak zwykle zawaliłam stoi być może rozczarowanie wynikające z niezaspokojonej potrzeby zaufania do siebie i swoich kompetencji. Jeśli myślę, że coś było nieodpowiedzialne, to prawdopodobnie czuję smutek, bo zależy mi na braniu pod uwagę konsekwencji własnych działań. W ten sam sposób pracuję z kolejnymi myślami. Z nim nie da się normalnie rozmawiać – za tym zdaniem stoi być może uczucie złości i niezaspokojona potrzeba szacunku.

W ten empatyczny sposób przyglądam się ze zrozumieniem wszystkim oceniającym myślom, które są jedynie wskazówkami do naszych niezaspokojonych potrzeb. Każda nowa myśl wyraża zwykle kolejną niezaspokojoną i niedostrzeżoną potrzebę. Przesadziłam z moją reakcją – to być może obawa wynikająca z potrzeby kontakt...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy