Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mózg i umysł , Praktycznie

1 października 2019

To, co widoczne, a niewidzialne

27

„Patrzyłem, ale nie widziałem” to jeden z najczęstszych typów wypadków drogowych z udziałem samochodu i roweru – auto potrąca rowerzystę, a kierowca twierdzi potem, że go nie widział. I mówi prawdę.

 

Agnieszka Chrzanowska: Przypomina mi się sytuacja sprzed lat. Robiłam wtedy kurs prawa jazdy. Podczas jednej z lekcji instruktor oznajmił: „Przejechałaś zbyt blisko rowerzysty”. Ale ja nie widziałam żadnego rowerzysty! Jak to możliwe?
Daniel Simons: Takie doświadczenia nie są rzadkie – nie dostrzegamy tego, czego się nie spodziewamy, kiedy skupiamy uwagę na czymś innym. Jako początkujący kierowca prawdopodobnie bardzo koncentrowała się pani na drodze przed samochodem oraz na wszystkich aspektach prowadzenia auta, które były dla pani wtedy nowe, np.: jak mocno trzeba nacisnąć pedał gazu, by przyspieszyć, albo hamulec, by zwolnić; o ile obrócić kierownicę, by dostosować pozycję samochodu na pasie ruchu itp. Im bardziej nasza uwaga koncentruje się na danym zestawie zdarzeń czy obiektów wokół nas, tym mniej prawdopodobne, że zauważymy coś nieoczekiwanego, nawet jeśli jest to w pełni widoczne, a my na to patrzymy. „Patrzyłem, ale nie widziałem” to jeden z najczęstszych typów wypadków drogowych z udziałem samochodu i roweru lub motocykla – auto potrąca rowerzystę lub motocyklistę, a kierowca relacjonuje potem, że go nie widział.

Patrzyli, ale nie widzieli także uczestnicy eksperymentu, który wiele lat temu przeprowadził Pan razem z Christopherem Chabrisem. Badani zajęci liczeniem podań wykonywanych przez grających w piłkę nie zauważyli, że między graczami przeszedł... goryl.
Ten eksperyment pokazał, że możemy przeoczyć coś oczywistego i spektakularnego, jeśli tego nie oczekujemy albo koncentrujemy się na czymś innym. Taka ślepota pozauwagowa [patrz słowniczek] ujawnia, jak niewielka część informacji dociera do naszej świadomości w danej chwili.

Dlaczego nasz umysł działa w taki sposób?
To efekt uboczny naszej niezwykle ważnej i skutecznej zdolności do skupiania uwagi i ignorowania rozproszeń. Zdolność ta ma ogromne znaczenie – nie chcemy, by rozpraszało nas to, co nieistotne. Skupiamy uwagę i odfiltrowujemy to, co nie jest ważne. Takie działanie uwagi sprawdza się naprawdę dobrze przez większość czasu. Jednocześnie oznacza jednak, że czasem przeoczymy coś, czego się nie spodziewamy.

Gdy uczestnicy eksperymentu obejrzeli film drugi raz, nie licząc już podań, nie mogli uwierzyć, że wcześniej nie zauważyli goryla.
Eksperyment pokazał nie tylko, jak niewiele dociera do naszej świadomości, ale też, jak fakt ten jest dla nas zaskakujący. Zakładamy, że automatycznie zauważymy, gdy w otoczeniu wydarzy się coś ważnego. A jednak tak się nie dzieje.

Nie widzimy goryla, jednak jesteśmy przekonani, że mamy całościowy ogląd sytuacji. Czy w takim razie jesteśmy w stanie zobaczyć świat takim, jaki jest, mieć jego dokładny obraz w umyśle?
Przeważnie widzimy świat takim, jaki jest. Jednak na poziomie świadomym nie w...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy