Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

TARCZA PESYMISTY

0 241

Pesymiści przewidują najczarniejsze scenariusze mających nadejść wydarzeń, ale dzięki temu mogą pokonać lęk – uważają PIOTR ŻAK I MARIA TRZPIT.

Czy istnieje pozytywna siła negatywnego myślenia? Sam pomysł, że pesymizm mógłby być pożyteczny, wydaje się herezją w zachodnich społeczeństwach, w których symbole optymizmu są wszechobecne: szklanka do połowy pełna, kciuk do góry, mnóstwo uśmiechniętych oblicz ludzi i zabawek. Jednak zmuszeni jesteśmy do szybkiego zrewidowania uproszczonego obrazu utożsamiającego optymizm tylko z dobrem, a pesymizm – tylko ze złem.

Przyjrzyjmy się dwóm charakterystycznym postawom: strategicznemu optymizmowi i defensywnemu pesymizmowi (pamiętajmy jednak, żeby nie utożsamiać strategicznego optymizmu z optymizmem, a defensywnego pesymizmu z pesymizmem w ogóle). Strategiczni optymiści są skłonni do pozytywnych iluzji, czyli niewielkich zniekształceń rzeczywistości, które ją poprawiają. Niekiedy pomagają one ludziom w zachowaniu pozytywnego nastawienia do siebie i w utrzymaniu poczucia kontroli nad własnym życiem. Oto przykład: przypominamy sobie tylko dobre słowa innych na nasz temat, lub też wmawiamy sobie, że nasze sukcesy odzwierciedlają nasze zdolności i talenty, natomiast przyczyn niepowodzeń upatrujemy w zbiegu niekorzystnych okoliczności. Taka ocena ukazuje pozytywne nastawienie do samego siebie – jest ono działaniem motywującym, a jednocześnie rodzajem osobistego parasola ochronnego.

Natomiast defensywni pesymiści nie wykazują skłonności do pozytywnych iluzji. Kluczem do zrozumienia takiej postawy jest sposób radzenia sobie ze strachem. Strach zakłóca zdolność logicznego działania, zaburza koncentrację na oczekującym nas zadaniu. Boimy się, bo nie wiemy, co przyniesie nam przyszłość. Istotne znaczenie ma umiejętność zredukowania tego uczucia. Sprzyja temu dokładne „rozegranie” w myślach przewidywanych wydarzeń. Przekonując samego siebie, że wiemy, co się stanie – nawet w razie niepomyślnego zakończenia – możemy kontrolować i zmniejszać strach. Spodziewane rozczarowanie łatwiej znieść niż nieoczekiwane. Czy jednak oznacza to, że defensywni pesymiści lepiej planują? Nie. Defensywny pesymizm jedynie czyni ich zdolnymi do dobrego planowania. To strategia zbliżania się do lęku, a nie ucieczki przed nim. Defensywny pesymizm umożliwia faktyczną pracę nad osiągnięciem swoich celów, bez uników powodowanych obawą, że może się nie udać. Dzięki temu w wielu sytuacjach życiowych wzmacnia zdolność stawienia czoła negatywnym emocjom, choć wymaga mnóstwa samokontroli.

Badania dowodzą, że optymiści dysponują całym arsenałem technik ochrony własnego „ja” przed negatywnymi skutkami krytyki. Wśród nich szczególnie ważne są trzy rodzaje iluzji: iluzoryczne poczucie kontroli, nierealistyczny optymizm i nieco przesadzona samoocena. Poczucie kontroli (nawet jeśli nie odpowiada rzeczywistości) wzmacnia motywację i sprzyja osiąganiu sukcesów. Natomiast jej utrata wywołuje lęk, prowadząc do poczucia bezradności i rezygnacji. Podobnie jest z pozytywnymi oczekiwaniami: nawet jeśli nie są r...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy