Dołącz do czytelników
Brak wyników

Laboratorium , historia psychologii

18 października 2016

Strach, co miał Alberta oczy

39

Mały Albert, jedenastomiesięczny chłopiec, którego nauczono bać się, to jedna z najmłodszych ofiar eksperymentów w historii psychologii. Choć badanie z jego udziałem przyniosło przełomowe dla wiedzy psychologicznej wyniki, to w świetle współczesnych standardów etycznych byłoby niedopuszczalne.

Jest rok 1920. Profesor John Broadus Watson, amerykański psycholog z Johns Hopkins University, twórca behawioryzmu, wraz ze swoją asystentką Rosalie Rayner postanawia przeprowadzić eksperyment, który z czasem okaże się jednym z najbardziej kontrowersyjnych w historii psychologii. Jego celem jest dostarczenie empirycznych dowodów na to, że można uwarunkować reakcję emocjonalną strachu – że można człowieka „nauczyć” bać się.
Osobą badaną staje się jedenastomiesięczny chłopiec o imieniu Albert, który przeszedł do historii psychologii jako Mały Albert.

Odgłos metalowego pręta

Albert B. od dziecka wychowywany był w szpitalu, ponieważ jego matka pracowała jako pielęgniarka w Harriet Lane Home for Invalid Children. Jego życie było zupełnie normalne, był zdrowym, dobrze rozwiniętym chłopcem. Był też spokojny i emocjonalnie stabilny, co było głównym powodem tego, że został wybrany do udziału w eksperymencie. Badacze uważali bowiem, że spokojne usposobienie uchroni dziecko przed negatywnymi skutkami badania.

Zanim Watson i Rayner przystąpili do eksperymentu, przeprowadzili na dziewięciomiesięcznym Albercie wiele testów, podczas których prezentowali mu różne zwierzęta i przedmioty. W żadnym z nich Albert nie reagował strachem. Jednocześnie badali, czy jest możliwe wywołanie reakcji strachu na głośny dźwięk, uzyskiwany poprzez uderzanie młotkiem w metalowy pręt. Za pierwszym razem po usłyszeniu takiego dźwięku, przestraszony chłopiec poruszył się gwałtownie, wstrzymał oddech i uniósł w górę ramiona w charakterystyczny sposób. Po kolejnym uderzeniu dziecko reagowało tak jak za pierwszym razem, dodatkowo wykrzywiając usta, które zaczęły drżeć. Po kolejnej próbie Albert na dźwięk uderzenia młotkiem zaczął płakać.

Eksperyment Watsona i Rayner miał dostarczyć odpowiedzi na cztery pytania. Po pierwsze, czy można uwarunkować reakcję strachu na zwierzęta, np. białe szczury, poprzez ich prezentację połączoną z dźwiękiem, który wywołuje strach? Po drugie, czy uwarunkowana reakcja strachu na określone zwierzę może zostać przeniesiona także na inne, ale podobne obiekty? Po trzecie, jaki jest wpływ czasu na utrzymywanie się uwarunkowanych rekcji? I wreszcie – po czwarte: jeśli po dłuższym czasie uwarunkowana reakcja nie wygaśnie, to jakie metody powinny być zastosowane w celu jej eliminacji?

Włosy Watsona

Właściwy eksperyment rozpoczął się, kiedy chłopiec miał 11 miesięcy i 3 dni, natomiast skończył się, gdy dziecko miało 12 miesięcy i 21 dni. W tym okresie badacze pięciokrotnie poddali Alberta serii testów.

Początkowo banie prowadzone było w niedużym, dobrze oświetlonym pokoju bez okien. Albert leżał na materacu rozłożonym na stole, a badacze nagle wyciągali z koszyka wcześniej niewidoczne dla chłopca zwierzęta (początkowo tylko białego szczura) oraz jednocześnie uderzali młotkiem w metalowy pręt za jego głową. W pierwszym dniu przeprowadzono dwie takie próby. Badacze uzyskali oczekiwany rezultat – dziecko reagowało płaczem i czuło się w takich warunkach mało komfortowo.

Po siedmiu dniach badacze przeszli do kolejnej fazy eksperymentu, w której oprócz ekspozycji obu bodźców jednocześnie (uderzanie młotkiem w pręt i „prezentacja” szczura) – co jakiś czas pokazywali dziecku tylko szczura. Po serii takich testów Albert reagował strachem na sam widok szczura. Zaczynał płakać, odwracał się gwałtownie, przewracał się, próbował odsunąć się od „źródła” stra­chu najdalej jak to było tylko możliwe. Tym samym Watson i Rayner udowodnili możliwość uwarunkowania reakcji strachu u dziecka na bodziec dotąd obojętny.

Po kolejnych pięciu dniach badacze przeszli do następnej fazy, w której sprawdzali, czy możliwe jest przeniesienie reakcji strachu na inne, podobne bodźce. W tym celu prezentowali chłopcu królika, psa, futrzany płaszcz i wełnę. Prędzej czy później Albert zaczął reagować strachem na pokazywane mu zwierzęta i...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy