Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby , Praktycznie

20 marca 2018

Starość ma przyszłość

56

Większości z nas pisana jest... długowieczność. Życie po osiemdziesiątce możemy spędzić z radością, jeśli nauczymy się uczyć.

Co drugie rodzące się dziś na Zachodzie dziecko będzie żyć ponad 105 lat – twierdzą prof. Lynda Gratton i prof. Andrew Scott, wykładowcy w London Business School i autorzy książki 100-letnie życie. Codzienność i praca w erze długowieczności. Kluczowym problemem będzie dla nich dobre przygotowanie się do tak długiej obecności na Ziemi.

POLECAMY

W XX wieku nie tylko wydłużyła się średnia ludzkiego życia o 30 lat, ale także znacznie poprawiła się jakość jego ostatnich etapów. Pojawiają się możliwości wcześniejszego diagnozowania, powstają nowe metody leczenia i ratownictwa medycznego, rośnie świadomość zdrowotna w społeczeństwie, zwłaszcza dotycząca skutków palenia papierosów. Autorzy 100-letniego życia podkreślają, że nie tylko żyjemy dłużej, ale także dłużej jesteśmy młodzi i czujemy się na tyle dobrze, że chcemy być aktywni. Jak to wpłynie na nasze role – pracowników, konsumentów i członków społeczeństwa?

Robot zrobi drinka?

Dar dodatkowych lat życia wielu osobom jawi się jako przekleństwo. Oznacza konieczność oszczędzania. Jak wskazują badania, seniorzy często żałują, że wcześniej o tym nie myśleli i przejedli swoje zarobki. Tłumacząc tę beztroskę, Gratton i Scott wspominają św. Augustyna, który modlił się jako młodzieniec: „Panie, uczyń mnie czystym, ale jeszcze nie teraz”. Lekceważenie przyszłych potrzeb wskazuje na problemy z samokontrolą, które ma niemal każdy z nas. Chcemy zrzucić zbędne kilogramy, więcej ćwiczyć i zgromadzić fundusz emerytalny, ale konkretne działania w tym kierunku odkładamy na później. Pragniemy mieć efekty już, teraz, a nie za dwadzieścia lat.

Skąd się bierze pragnienie natychmiastowej gratyfikacji? Jeszcze całkiem niedawno życie człowieka było zbyt trudne, brutalne i krótkie, by sobie odmawiać drobnych przyjemności. Realia społeczne i demograficzne zmieniły się, ale ciągle jesteśmy zaprogramowani na tu i teraz – jeśli planujemy, to nie na dekady, lecz na kwartały.

Brak oszczędności do pewnego stopnia może zrównoważyć decyzja o późniejszym przejściu na emeryturę. Kto powiedział, że już po czterdziestce skazani jesteśmy na downshifting – rezygnację z zawodowej hiperaktywności na rzecz większej swobody, prywatności i spokoju? Anthony Hopkins międzynarodowe sukcesy w filmie zaczął odnosić jako 54-latek. Dokładnie w tym samym wieku Margaret Thatcher została pierwszą kobietą-premier Wielkiej Brytanii. Sieć McDonald’s założył 52-letni Ray Kroc. Ginette Bedard miała 84 lata, gdy po raz kolejny pobiegła w nowojorskim maratonie. Międzynarodowa firma IDEO zatrudniła 90-letniego projektanta.

Późne kariery były kiedyś wyjątkiem, wkrótce mogą stać się regułą. Przemawiają za tym nie tylko wspomniane czynniki zdrowotne – system emerytalny, nawet w trójfilarowej postaci, nie udźwignie ciężaru zmian demograficznych (do 2060 roku liczba Polaków spadnie poniżej 33 mln, z czego ponad jedną trzecią stanowić będą osoby mające powyżej 64 lat). Wydłużenie aktywności zawodowej jawi się więc jako kon...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy