Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Smak płatnej miłości

0 330

Prostytucja nazywana bywa najstarszym zawodem świata, choć niektórzy twierdzą, że przegrywa z profesją grabarza zwłok. Z pewnością jednak istnieje od schyłku wspólnoty pierwotnej. W wielu kulturach, choćby w Etiopii czy u niektórych ludów Dalekiego Wschodu, uprawiana była prostytucja sakralna.

Stosunek seksualny z prostytutką zatrudnioną w świątyni był formą ofiary dla bóstwa. Znana jest też prostytucja gościnna. Do dzisiaj podobno w niektórych szczepach Eskimosów wypada gościowi, po kolacji z zasuszonych ryb, wejść do posłania żony gospodarza, aby w ten sposób zademonstrować przyjaźń i podziękować za poczęstunek. We współczesnej Japonii ciągle jeszcze obchodzi się we wrześniu święto patrona prostytutek – boga Inari. Zaobserwowano pewną prawidłowość: im bardziej dane społeczeństwo ceni monogamiczność (nie mówi się nic o monoandryczności), tym prostytucja bardziej rozkwita; im większą wykazuje tolerancję dla wolnych związków i kontaktów pozamałżeńskich, tym bardziej traci ona na znaczeniu. Cóż, typowy mechanizm owocu zakazanego.
Na przestrzeni lat ujawniano różne postawy wobec prostytucji. Najczęściej – jak zauważa Kazimierz Imieliński – trzy: prohibicję, reglamentację i abolicjonizm. Zwolennicy prohibicji uznają prostytucję za przestępstwo i domagają się karania przez prawo osób zajmujących się tą formą usług. Nie chodzi tu jedynie o córy Koryntu, ale także o tych, którzy przy okazji prostytuowania się kobiet realizują własne interesy, i to nie tylko finansowe. Motywacja stręczycieli, którzy nakłaniają do nierządu, może wiązać się z realizacją pozaekonomicznych potrzeb (np. awansu czy zaistnienia w określonej grupie społecznej). Sutenerzy natomiast zawsze dbają o finansową stronę swej działalności. Dbając o bezpieczeństwo „pracownic”, troszczą się przede wszystkim o własne dochody. Tak samo postępują osoby zajmujące się kuplerstwem, czyli zarabiające na ułatwianiu nierządu innym (wynajmujące pokoje na godziny, udostępniające samochód itp.).
Skłaniający się ku reglamentacji prostytucji zgadzają się na nią, ale pod pewnymi warunkami. Można ją mianowicie uprawiać jedynie pod kontrolą władz porządkowych i służb sanitarnych. W niektórych miastach działalność prostytutek – obok innych form seksualnych usług (gabinety masażu, sex-shopy) – koncentruje się w ściśle określonych dzielnicach. Tak jest na przykład w hamburskim St. Pauli czy londyńskim Soho. W innych miastach nie wyznacza się prostytutkom terytoriów, a kontrolę nad zjawiskiem prowadzi się na drodze ich rejestracji, zobowiązywania do kontroli lekarskich, do zgłaszania się do odpowiednich służb porządkowych itd.
Opowiadający się za abolicjonizmem uznają, że nie należy przeciwdziałać samej prostytucji, ale przyczynom skłaniającym ludzi do jej uprawiania i skutkom, jakie ona powoduje. Są więc przeciwni karaniu osób uprawiających prostytucję, a nawet krytykują potrzebę policyjnego nad nią nadzoru. Ich zdaniem o zabezpieczenie sanitarne zadbają sami zainteresowani. Abolicjonistyczne podejście do prostytucji wielu autorom wydaje się najbardziej racjonalne, gdyż ani reglamentacja, ani prohibicja nigdy nie osiągnęły celów (ta ostatnia spowodowała co najwyżej wzrost prostytucji nielegalnej). Niektórzy twierdzą nawet, że abolicjonizm wręcz ograniczy skalę zjawiska – ale teza ta zdaje się być cokolwiek ryzykowna.
Specjaliści analizujący przyczyny uprawiania przez kobiety prostytucji (w stosunku do mężczyzn uprawiających prostytucję istnieje zgoda powszechna, że ci robią to przede wszystkim z pobudek materialnych) duże znaczenie przypisują sytuacji rodzinnej. Wiele prostytutek pochodzi z rodzin konfliktowych, gdzie ojcowie wykazywali cechy nadmiernej dominacji, a nawet psychopatii, matki zaś chętnie pełniły rolę uległych partnerek i pozwalały całkowicie sobą kierować. Ważne są również czynniki środowiskowe, takie jak prostytuowanie się matki, alkoholizm czy styl życia gloryfikujący łatwy, całkowicie instrumentalny seks. Wzrastanie w takich warunkach może być wstępem do uprawiania prostytucji. Podobnie jak uraz, jakiego doznała kobieta od mężczyzny, niejednokrotnie w dzieciństwie. Nie należy zapominać o pewnych predyspozycjach skłaniających do zajmowania się prostytucją. Choćby o nadmiernie wysokim poziomie potrzeby seksualnej, o tendencjach sadomasochistycznych, o wybitnej potrzebie zmian i nowych doznań, o niepełnej identyfikacji z własną płcią i ukrytych tendencjach homoseksualnych. Choć motywy ekonomiczne nie zawsze są najważniejsze, to przecież nie można ich nie dostrzegać. Podjęcie się prostytucji w przypadku części kobiet całkowicie zmienia ich status materialny. Niekiedy jest to jedyny sposób na wyrwanie się z biedy.
W literaturze spotkać można również inne hipotezy próbujące wyjaśnić skłonność niektórych kobiet do płatnej miłości. Jedna z nich jako przyczynę podaje tzw. oziębłość płciową (niski poziom potrzeby seksualnej i/lub brak zdolności przeżywania orgazmu). Badacze uważają, że kobiety nieodczuwające satysfakcji seksualnej ciągle zmieniają partnerów, bo chcą wreszcie trafić na mężczyznę, z którym przeżyją orgazm. W opozycji do tego stanowiska pozostają seksuolodzy niemieccy. Badania przeprowadzone wśród prostytutek w Niemczech wykazały bowiem, że istnieje zdecydowana różnica pomiędzy poziomem osiąganej satysfakcji w godzinach pracy i poza nią. Aż 60 proc. kobiet (wszystkie między 20. a 24. rokiem życia) nie odczuwało pobudzenia seksualnego podczas stosunków z klientami, natomiast 96 proc. deklarowało, że odczuwa podniecenie w trakcie stosunków ze stałym partnerem. Wysunięty na tej podstawie wniosek, że motywem prostytucji jest głównie pogoń za luksusem (ale nie ucieczka od nędzy), zaś chęć zaspokojenia seksualnego nie odgrywa tu istotnej roli, również znajduje wielu krytyków.
[nowa_strona] Pozostawmy te spory. Przeżycia kobiet prostytuujących się są zróżnicowane. Z pewnością wiele z nich w trakcie stosunku z klientem odczuwa podniecenie, a nawet szczytuje. Dotyczy to szczególnie kobiet uległych i masochistycznych. Ale przecież nie brakuje również takich, dla których akt płciowy jest przeżyciem niemiłym, i tylko profesjonalizm umożliwia im przymuszenie się do seksua...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy