Dołącz do czytelników
Brak wyników

Zdrowie i choroby

10 października 2016

Schizofrenia: mit popkultury

30

Spektakularny w ocenie ludzi przebieg schizofrenii w połączeniu z tajemniczym tłem to mieszanka przyciągająca widownię. Stąd liczne filmy, książki, komiksy, które wokół tego tematu koncentrują fabułę. Czy obraz który kreują jest prawdziwy i nieszkodliwy?

Zaburzenia psychiczne od lat w kulturze są inspiracją i osią, wokół której kręci się fabuła licznych filmów, książek a nawet komiksów. Zainteresowanie tą dziedziną jest zrozumiałe – ludzi zawsze fascynowały tajniki działania umysłu i wszystko, co odbiega od normy. Równocześnie nie ma drugiej takiej dziedziny medycyny jak psychiatria, w której kondycja chorego tak bardzo zależy od społecznego nastawienia, kształtowanego m.in. przez media i popkulturę.

W 2012 roku opublikowano badanie, w którym porównano sposób przedstawienia osób chorych na schizofrenię w 41 anglojęzycznych filmach z lat 1990-2010. Po analizie okazało się, że większość historii było znacznie uproszczonych, zawierało przekłamania na temat choroby i utwierdzało szkodliwe przekonania panujące w społeczeństwie. Skąd te wszystkie rozbieżności?

Czym jest schizofrenia?
Sama nazwa „schizofrenia” pochodzi od słów schizis (rozszczepienie) i phren (umysł) odnosząc się do rozpadu procesów psychicznych, typowych dla tej grupy zaburzeń. Osobowość jest jedna, ale zdezorganizowana – podczas gdy w przypadku osoby zdrowej, jej emocje, myśli i postępowanie składają się w całość i odnoszą do rzeczywistości, w przypadku choroby tracą spójność, rozbiegają się chaotycznie, a ich ponowne zebranie staje się bardzo trudne – zupełnie jakby ktoś chciał ułożyć obrazek z niepasujących do siebie puzzli.

Schizofrenia a osobowość mnoga
Tymczasem większość osób zapytana, na czym polega schizofrenia, odpowie, że człowiek ma dwie osobowości. To potoczne rozumienie spotykane jest nie tylko wśród osób niezwiązanych z medycyną, ale również w serwisach informacyjnych czy treściach popularnonaukowych. Nic więc dziwnego, że tym tropem podążają pisarze i scenarzyści.

Najjaskrawszym przykładem ostatnich lat jest film Ja, Irena i ja z Jimem Carreyem w roli głównej – policjant, który musi konkurować o względy kobiety ze swoim alter ego, powszechnie jest uważany za chorego na schizofrenię. Podobne nieporozumienie dotyczy również bohatera serialu Mój śmiertelny wróg (w tej roli Christian Slater), Dwóch-Twarzy (jednego z przeciwników Batmana) czy Normana Batesa z Psychozy Hitchcocka.

Dolegliwościom, na które cierpią wspomniane postacie, najbliżej do osobowości mnogiej, czyli dysocjacyjnego zaburzenia tożsamości. Objawia się ono ujawnieniem u człowieka większej ilości osobowości, które mogą różnić się miedzy sobą imionami, charakterem, upodobaniami, a nawet płcią czy wiekiem. Najsłynniejszym przykładem osadzonym w popkulturze jest nowela Doktor Jekyll i pan Hyde czy Bruce Banner z serii komiksowej Niesamowity Hulk. Osobowość wieloraka klasyfikowana jest obecnie w grupie tzw. zaburzeń dysocjacyjnych, nie mających nic wspól...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy