Dołącz do czytelników
Brak wyników

inne , Praktycznie

1 września 2017

Romowie w polskiej szkole

26

Dzieci romskie nie lubią lekcji języka polskiego. Tłumaczą, że nie rozumieją tego, co mówi nauczycielka. Mało kto zdaje sobie sprawę, że polski jest dla wielu z nich językiem obcym.

NOWOŚĆ W AKADEMII CHARAKTERY! ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W KURSIE ON-LINE "KOMUNIKACJA I KOMPETENCJE MIĘDZYKULTUROWE". Kurs "Komunikacja i kompetencje międzykulturowe" skierowany jest przede wszystkim do nauczycieli, psychologów i pedagogów szkolnych, ale może z niego skorzystać każdy. Uczestnicy, którzy ukończą szkolenie (100%) uzyskają certyfikat potwierdzający zaliczenie kursu wydany przez Instytut Psychologii i Edukacji „Charaktery”.

W trakcie wywiadówki nauczycielka, komentując postępy poszczególnych uczniów, zwraca się do jednego z ojców: „Paulinka jest bardzo cichutka i nie odzywa się w klasie”. Mężczyzna zapewnia, że w domu dziecko zachowuje się zupełnie normalnie. Po wywiadówce jedna z matek pyta nauczycielkę, czy milczenie Paulinki nie wynika z nieznajomości języka polskiego, bo przecież jest Romką. Zdziwiona nauczycielka odpowiada: „Przecież oni mieszkają w bloku naprzeciw pani”.

Opisana sytuacja to jedno z wielu wyzwań, jakie pojawiły się w polskiej szkole wraz ze zjawiskiem wielokulturowości uczniów. Nie ma specjalnych programów nauczania dzieci romskich, które uwzględniałyby ich dwujęzyczność oraz dwukulturowość, brakuje także programów dokształcania nauczycieli w tym zakresie. W efekcie dzieci te często przeżywają niepowodzenia, przede wszystkim w sprostaniu stawianym im wymaganiom szkolnym, opanowaniu materiału oraz w relacjach z nauczycielami i rówieśnikami pochodzenia polskiego (w 2010 roku obowiązkiem szkolnym objętych było 2829 dzieci romskich).

Życiowa mądrość najważniejsza

Najczęstszym problemem dotyczącym wymagań szkolnych jest wysoka absencja dzieci romskich, która nierzadko prowadzi do pozostania w klasie na kolejny rok. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że taka sytuacja ma uzasadnienie kulturowe, zwłaszcza w przypadku dziewczynek, angażowanych w opiekę nad młodszym rodzeństwem, a także bardzo wcześnie wydawanych za mąż. Warte podkreślenia jest także odmienne postrzeganie wartości edukacji i wykształcenia przez obie kultury. W kulturze romskiej liczy się przede wszystkim mądrość, zdobywana wraz z życiowym doświadczeniem, a nie edukacja szkolna, stąd troska o wykształcenie dzieci nie jest częsta.

Jedna z nauczycielek, z którą przeprowadzaliśmy wywiad, zaznaczyła: „Rodziny nie interesują się edukacją dzieci. Postawa ta mogłaby ulec zmianie, gdyby zobaczyły, że wykształcenie się opłaca”. Romowie często obawiają się też, że nauka w polskiej szkole i przekazywane przez nią wartości spowodują całkowitą asymilację społeczności romskiej przez kulturę polską. Wielu członków romskiej starszyzny uważa jednak inaczej, wskazując edukację jako drogę ucieczki Romów od biedy i społecznej marginalizacji.

Nieobecność dzieci wiąże się również z wyjazdami całych rodzin romskich za granicę lub w inne części kraju do pracy albo do rodziny. W trakcie naszych badań rozmawialiśmy z chłopcem, który po powrocie do Polski został umieszczony w klasie dzieci o dwa lata młodszych. Ponieważ wyróżniał się wśród nich wyglądem i wiedzą, spędzał przerwy z kolegami z poprzedniej klasy. Powiedział nam: „Tak mnie rodzice urządzili, że teraz muszę chodzić z maluchami”.

Romani to ten pierwszy


Dlaczego dzieci romskie mają trudności z opanowaniem materiału przewidzianego dla danej grupy wiekowej? Dużą rolę odgrywa ich dwujęzyczność. Język romani jest dla nich pierwszym, naturalnym językiem, zaś polski to zazwyczaj język drugi, czyli obcy, z którym spotykają się zazwyczaj dopiero w momencie rozpoczęcia nauki. Na co dzień posługują się językiem romani, a jedynie na lekcjach, w rozmowie z nauczycielami czy polskimi rówieśnikami używają języka polskiego. Często mają więc trudności ze zrozumieniem tego, co na zajęciach przekazują nauczyciele. W 2011 roku Magdalena Gostkowska przeprowadziła badania, w których m.in. pytała dzieci romskie ze szkół podstawowych o ich ocenę sytuacji szkolnej. Często odpowiadały one, że nie rozumieją, co nauczycielka do nich mówi w szkole, i wskazywały na język polski jako najbardziej nielubiany szkolny przedmiot.

Niektóre szkoły biorące udział w naszym projekcie badawczym oferowały uczniom dodatkowe zajęcia wyrównawcze z języka polskiego, jednak nie była to praktyka powszechna. Co więcej, nie uwzględniała ona nauki języka polskiego jako obcego. Dzieciom brakowało wsparcia ze strony glottodydaktyka. Miały też dosyć ubogie słownictwo, co niekorzystnie wpływało na rozwój umiejętności czytania, która jest jedną z najważnie...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy