Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Rewolucja na trzech frontach

0 415

Rozpoczęcie nauki przez sześciolatki to prawdziwa rewolucja. Uczniowie muszą do niej dojrzeć, szkoła otworzyć się na nią, a rodzice przygotować. Dopiero gdy tak się stanie, wszyscy zaczną odnosić korzyści.

tekst Monika Mielcarek, Aleksandra Ratajczyk

Monika Mielcarek jest psychologiem, pracuje w Instytucie Psychologii UAM. Interesuje się psychologią rozwoju człowieka z perspektywy zarówno patologii, jak i normy.

Aleksandra Ratajczyk pracuje w Instytucie Psychologii UAM. Interesuje się psychologią rozwoju człowieka, a zwłaszcza dzieci.

Rozpoczęcie nauki w szkole to wielkie wydarzenie w życiu dziecka oraz jego najbliższych. To również duże wyzwanie dla szkoły i jej pracowników. Tylko współpraca między wszystkimi uczestnikami tej interakcji daje możliwość optymalnego dostosowania warunków panujących w szkole do indywidualnych potrzeb i możliwości każdego dziecka.
Przez cały miniony rok toczyły się dyskusje na temat pójścia sześciolatków do szkoły, a zwłaszcza ich gotowości szkolnej. Dyskutanci wyliczali wszelkie możliwe zalety i ograniczenia takiego rozwiązania, spierali się też o przygotowanie szkół do przyjęcia sześcioletnich uczniów (programy nauczania, zaplecze techniczne). Często jednak pomijali jeden bardzo ważny fakt: poza dzieckiem, szkołą i jej pracownikami są też inni dorośli, których ta sytuacja dotyczy, czyli rodzice i najbliżsi opiekunowie.
Proponujemy spojrzenie na tę sytuację z trzech perspektyw: dojrzałości dziecka (dotychczasowe doświadczenia, zasoby indywidualne), otwartości szkoły na jego przyjęcie oraz gotowości wszystkich otaczających je osób do pomocy w rozpoczęciu i kontynuowaniu nauki w szkole podstawowej. Harmonijne współistnienie tych wszystkich elementów zdecydowanie ułatwi pierwszoklasiście przejście przez proces adaptacji w szkole i późniejsze funkcjonowanie w nowym środowisku.


Otwartość szkoły
Każda szkoła podstawowa funkcjonuje na podstawie określonych przepisów, realizuje program nauczania, gwarantuje dzieciom odpowiednie warunki do nauki – to formalnie wymagane minimum. Pozostałe (naszym zdaniem ważniejsze) aspekty pracy szkoły – atmosfera, otwartość pracowników, indywidualne sposoby pracy nauczycieli, relacje ze społecznością lokalną – znacznie różnicują szkoły. To właśnie ten charakterystyczny dla poszczególnych placówek „klimat” jest głównym czynnikiem, który określa ich otwartość na sześciolatków.

Jedną z niezwykle ważnych cech szkoły, sprzyjających tworzeniu przyjaznego miejsca dla pierwszoklasistów, jest tzw. edukacja inkluzywna, czyli „włączająca” (częściej spotykany termin to „inkluzyjna”; my stosujemy termin zgodny z angielskim określeniem inclusive school). Pojęcie to oznacza, że szkoła zaprasza wszystkie dzieci i w równym stopniu traktuje każdego ucznia oraz daje mu takie same możliwości rozwoju i edukacji. Oczywiście, „w równym stopniu” nie oznacza traktowania każdego dokładnie tak samo, czyli „podciągania” wszystkich dzieci do jednego wzorca. Oznacza natomiast akceptację i szacunek dla odmienności oraz dopasowanie systemu szkolnego do trzech grup potrzeb dzieci. Są to:

POLECAMY

potrzeby uniwersalne – charakterystyczne dla każdego człowieka potrzeby więzi, autonomii, kompetencji; dziecko chce czuć się częścią wspólnoty (klasy, grupy rówieśniczej), choć jednocześnie ma świadomość swojej odrębności i niepowtarzalności; w szkole powinno również poznawać swoje możliwości, rozwijać kompetencje, uczyć się radzenia sobie z niepowodzeniami oraz wzmacniać poczucie pewności siebie;

potrzeby specyficzne – w przypadku sześciolatków związane są one m.in. z płcią, wiekiem oraz charakterystycznymi dla niego możliwościami i ograniczeniami; respektując te potrzeby, uwzględnia się dojrzałość dziecka do szkoły, która jest podstawą pracy w klasie pierwszej – wykorzystywanie tego, co dziecko już wie, stwarza dużą szansę na efektywne nauczanie i jednocześnie wspieranie jego rozwoju; sprzyja temu także dopracowany rytm szkolnego dnia, odpowiednia częstość przerw, rodzaje aktywności oraz dostosowanie otoczenia fizycznego do potrzeb rozwojowych dzieci;

potrzeby specjalne – wynikają z osobistych oraz społecznych trudności i odmienności dzieci: niepełnosprawności, statusu społecznego lub tożsamości etniczno-kulturowej; ich świadomość pozwala poprawić jakość edukacji poprzez zwiększenie poczucia integralności grupy, zmniejsza także dyskryminację wśród dzieci.

Edukacja inkluzywna polega jednak nie tylko na respektowaniu różnic rozwojowych, ale przede wszystkim na wykorzystywaniu potencjału tkwiącego w różnorodności. Dzięki temu środowisko szkolne staje się źródłem wiedzy o odmienności, uczy tolerancji i pokonywania barier, wzbogacając doświadczenia życiowe wszystkich dzieci.
Na otwartość szkoły składają się także sposoby pracy i umiejętności nauczycieli. Musimy pamiętać, że obniżenie wieku szkolnego spowodowało poważne zmiany w pracy nauczycieli nauczania początkowego. Dotyczą one szczególnie sposobu organizacji grupy, motywowania sześciolatków do systematycznej pracy i konstruktywnego wykorzystywania dziecięcej energii.

Wskazówki dla nauczyciela dzieci sześcioletnich:
•    Określ indywidualne zainteresowania i umiejętności dzieci.
•    Wyznaczaj cele (indywidualne i grupowe) mieszczące się w strefie najbliższego rozwoju uczniów – będą dla nich osiągalne z pomocą nauczyciela bądź kolegów.
•    Aranżuj sytuacje i zadania, które pozwolą się wykazać każdemu uczniowi.
•    Dostosuj metody pracy do zainteresowań dzieci.
•    Pogłębiaj wiedzę dotyczącą specjalnych potrzeb twoich uczniów. Szukaj nowych sposobów pracy z nimi.
•    Współpracuj z rodzicami.
•    Traktuj trudne sytuacje wychowawcze oraz edukacyjne jako wyzwanie i okazję do samodoskonalenia, a nie ja...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy