Dołącz do czytelników
Brak wyników

Ja i mój rozwój , Laboratorium

2 lutego 2016

Rasista mimo woli

172

Wydaje nam się, że wiemy, co nami kieruje. Wierzymy, że nasze wybory są nieprzypadkowe, nasze sympatie lub antypatie uzasadnione. Wiemy przecież, dlaczego kogoś lubimy lub nie. Na pewno wiemy?

Jesse Louis Jackson, czarnoskóry amerykański polityk i działacz na rzecz praw obywatelskich, powiedział kiedyś na spotkaniu: „Najbardziej bolesne są chwile, kiedy słysząc za sobą na ulicy kroki zaczynam myśleć, że zaraz ktoś mnie napadnie. Oglądam się i... co za ulga, widzę, że to ktoś biały”.

Okazuje się, że przekonania takie jak to, że czarnoskóry nieznajomy może nas zaatakować, natomiast ten o białym kolorze skóry – prawdopodobnie nie, mogą tkwić w naszym umyśle bez naszego przyzwolenia czy świadomości. Nie popieramy ich, a jednak zabarwiają one naszą percepcję, oczekiwania i sądy. I, jak pokazuje wypowiedź Jacksona, nie może od nich uciec nawet osoba oddana walce o prawa czarnych.

Psychologowie dowiedli, że choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, posiadamy zaskakująco wiele utajonych przekonań i postaw dotyczących różnych grup i kategorii społecznych: białych i czarnych, kobiet i mężczyzn, osób młodych i starszych, homoseksualistów i heteroseksualistów, grubych i chudych. Choć utajone uprzedzenia i nastawienia (implicit bias) dotyczą nas wszystkich, to różnią się w szczegółach w zależności od tego, do jakich grup przynależymy, w jakim środowisku żyjemy i czy świadomie chcemy unikać tych uprzedzeń. Dla przykładu, około dwie trzecie białych nieświadomie preferuje białych, czarni natomiast nie ujawniają preferencji odnośnie żadnej rasy.

POLECAMY

Utajone uprzedzenia są znacznie bardziej powszechne niż te jawne, na przykład wobec Ku-Klux-Klanu czy nazizmu. Jawne uprzedzenia nadal trzymają się mocno. Ze statystyk federalnych wynika, że co roku w Stanach Zjednoczonych ma miejsce prawie 200 tys. zbrodni popełnianych z nienawiści, z czego 84 procent wiąże się z użyciem przemocy. To efekt jawnych uprzedzeń. Ich stała obecność we współczesnej kulturze sprawia, że mniej uwagi poświęcamy utajonym uprzedzeniom. A – jak pokazują wyniki setek badań – mogą być one równie podstępne. „Pewne zdarzenia mogą automatycznie aktywizować ukryte stereotypy i postawy, które w efekcie wpływają na naszą percepcję, sądy i zachowanie” – twierdzi Russell H. Fazio, psycholog z Ohio State University. Skąd się biorą takie uprzedzenia i jak silnie wpływają na nasze zachowania? Czy wiedza na ich temat pomaga je pokonać?

Trzymać się razem
Ukryte uprzedzenia wyrastają z normal[-]nych i nieuchronnych cech naszego pozna[-]nia, takich jak: tendencja do kategoryzo[-]wania, tworzenia klik i przyswajania spo[-]łecz[-]nych przekazów i wskazówek. Aby zrozumieć świat wokół nas, grupujemy pewne obiekty i zapamiętujemy relacje między nimi i działaniami lub cechami: na przykład, automatycznie zauważamy, że samochody szybko się przemieszczają, ciastka są słodkie, a komary kąsają. Bez takich skojarzeń trudno byłoby się poruszać i przetrwać w środowisku.

Podobne asocjacje często pozostają poza naszą świadomością, stąd aby je zbadać, psychologowie sięgają po pośrednie metody badawcze, których wyniki nie są zależne od naszej zdolności i chęci dokonywania refleksji nad własnymi uczuciami i myślami. Kilkanaście powszechnie używanych narzędzi mierzy, jak szybko ludzie kojarzą słowa lub obrazki reprezentujące grupy społeczne – starych i młodych, białych i czarnych, kobiety i mężczyzn, grubych i chudych, demokratów i republikanów itp. – z pozytywnymi lub negatywnymi słowami lub z określonymi stereotypowymi cechami. Badany szybciej reaguje, gdy prezentowane pojęcia są ze sobą blisko związane, np. „młotek” i „gwóźdź”, niż wtedy, gdy nie są ze sobą skojarzone, np. „młotek” i „kłębek wełny”. Stąd czas reakcji na pojawiające się na ekranie pojęcia może ujawnić nasze ukryte asocjacje, takie jak „czarny” i niebezpieczeństwo” lub „kobieta” i „słaby”. Takie skojarzenia są podstawą utajonych uprzedzeń.
– Ludzie często pytają mnie, czy mogą się pozbyć ukrytych skojarzeń – mówi Brian A. Nosek, psycholog z University of Virginia. – Odpowiedź brzmi „nie”. I nie chcielibyśmy, by tak się stało. Pozbywając się ich, jednocześnie stracimy bardzo użyteczne narzędzie, z którego korzystamy w codziennym życiu.

Jeśli kobieta, to słaba
Problem pojawia się wtedy, gdy tworzymy asocjacje sprzeczne z naszymi intencjami, przekonaniami i wartościami. Wiele osób, nie zdając sobie z tego sprawy, kojarzy kobietę ze słabością, Araba z terroryzmem, czarnych z przestępczością. Dzieje się tak nawet wtedy, gdy stereotypy te podważają cenione przez nas wartości, takie jak sprawiedliwość i równość. Osobiste korzyści często przyczyniają się do podtrzymania naszych utajonych przekonań. Chcąc podnieść swój status, mamy skłonność przypisywać lepsze cechy grupom lub kategoriom, do których przynależymy oraz wyolbrzymiać różnice pomiędzy członkami własnej grupy i osobami nienależącymi do naszej grupy.

Nawet percepcja wzrokowa może być wypaczona na korzyść własnej grupy. Wiele badań pokazuje, że ludzie łatwiej zapamiętują twarze osób tej samej rasy niż osób innej rasy. W ostatnich latach naukowcy zaczęli zgłębiać neuronowe podstawy tego zjawiska, nazywanego pamięciową preferencją własnej rasy (the same-race memory advantage).
W 2001 roku zespół Alexandry J. Golby, neurochirurga związanego z Harvard Medical School, przeprowadził eksperyment, w którym przy użyciu funkcjonalnego rezonansu magnetycznego śledzono aktywność mózgu badanych podczas prezentacji serii zdjęć przedstawiających twarze osób rasy białej i czarnej. Badacze zauważyli większą aktywność mózgu w obszarze zaangażowanym w rozpoznawanie twarzy (fusiform face area) wtedy, gdy uczestnicy patrzyli na zdjęcie przedstawiające twarz osoby o takim samym jak ich kolorze skóry, niż wtedy, gdy patrzyli na twarz osoby innej rasy. Im większa była preferencja pamięciowa dla własnej rasy, tym większą różnicę obserwowano na poziomie mózgowym.

Uważaj, czarny
Identyfikacja z grupą pojawia się zaska[-]kująco szybko. W 2002 roku zespół Antho[-]ny’ego G. Greenwalda, psychologa z Uni[-]ver[-]sity of Washington, przeprowadził badanie, w którym poproszono 156 osób o przeczy[-]tanie nazwisk (po cztery) członków dwóch hipotetycznych drużyn, Purple i Gold (Czer[-]woni i Złoci). Następnie badani przez 45 sekund starali się zapamiętać nazwiska graczy tylko jednej drużyny, po czym wykonali dwa zadania polegające na szybkim porządkowaniu nazwisk wszystkich graczy. W pierwszym zadaniu grupowali graczy ze względu na pojęcia: „wygrać” i „przegrać”, w drugim natomiast przyporządkowywali zawodników do grupy „ja” lub „inny”. Okazało się, że 45 sekund, które uczestnicy spędzili na myśleniu o hipotetycznej drużynie wystarczyło, by zaczęli się z nią identyfikować (kojarząc ją z „ja”) i mimowolnie spostrzegali jej członków jako zwycięzców. Niektóre ukryte uprzedzenia wydają się być zakorzenione w silnych emocjach.

W roku 2004 zespół Willa A. Cunninghama, psychologa z Ohio State University, zmierzył aktywność mózgu osób rasy białej podczas oglądania zdjęć twarzy osób białych i czarnych. Okazało się, że twarze osób o czarnym kolorze skóry – mimo że czas ich ekspozycji wynosił zaledwie 30 ms, zatem był za krótki, by je zauważyć – wyzwalały większą aktywność jądra migdałowatego, czyli obszaru mózgu związanego z czujnością i niekiedy strachem. Efekt był najbardziej wyraźny u osób, które prezentowały silne utajone uprzedzenia rasowe. To samo badanie pokazało jednak, że gdy zdjęcia były prezentowane przez pół sekundy, czyli wystarczająco długo, by badani mogli je świadomie przetworzyć, twarze o czarnym kolorze skóry wywoływały podwyższoną aktywność w przedczołowym obszarze mózgu związanym z wykrywaniem wewnętrznych konfliktów i kontrolowaniem reakcji. Sugeruje to, że badani świadomie starali się stłumić ukryte skojarzenia.

Czemu twarze osób rasy czarnej wzmagają czujność? Jennifer A. Richeson, psycholog z Northwestern University, przypuszcza, że stereotypy łączące młodych czarnych mężczyzn z przestępczością, przemocą i niebezpieczeństwem są tak mocno zakorzenione w amerykańskiej kulturze, że mózg automatycznie poświęca więcej uwagi kategorii „czarni”, podobnie jak w przypadku groźnych zwierząt, np. węży. W swoich ostatnich, niepublikowanych jeszcze badaniach Richeson i jej współpracownicy odkryli, że uwaga białych studentów college’u szybciej skupia się na zdjęciach twarzy czarnych osób niż białych, nawet jeśli czas ekspozycji zdjęć uniemożliwia ich świadome spostrzeżenie. Nie stwierdzono jednak podwyższonej czujności w sytuacji, gdy mężczyźni na zdjęciach nie patrzyli w kierunku aparatu (odwrócony wzrok oznacza – zarówno u ludzi, jak i u zwierząt – uległość i łagodzi strach).

Jakiekolwiek są podstawy neuronalne ukrytych uprzedzeń, to czynniki kulturowe – takie jak utarte żarty dotyczące grup etnicznych, powiedzonka czy drwiny w wypowiedziach kolegów z podwórka, rodziców lub w mediach – wzmacniają uprzedzenia. Subtelne przekazy społeczno-kulturowe mogą okazać się bardzo podstępne. W ostatnich, niepublikowanych jeszcze badaniach zespół Luigiego Castellao, psychologa z Università di Padova we Włoszech, zbadał postawy i zachowania 72 rodzin włoskich (białej rasy) wobec osób różnych ras. Okazało się, że preferencje rasowe dzieci nie są zależne od jawnych postaw prezentowanych przez ich rodziców (być może dlatego, że postawy te nie były wyrażane głośno). Jednak dzieci, których matki miały bardziej negatywną utajoną postawę wobec osób czarnych, wybierały raczej białego a nie czarnego kolegę do zabawy i przypisywały więcej negatywnych cech fikcyjnym czarnoskórym dzieciom niż białym. Podobne preferencje rzadziej występowały w przypadku dzieci, których matki uzyskiwały niższy wynik w teście utajonych uprzedzeń.

Wiele utajonych uprzedzeń dotyczących grup społecznych kształtuje się zanim jesteśmy zdolni rozważyć je świadomie. Mahzarin R. Banaji, psycholog z Harvard University i Yarrow Dunham, psycholog obecnie pracujący na University of California w Merced, przeprowadzili eksperyment, w którym przedszkolakom rasy białej prezentowali twarze niejednoznaczne pod względem rasy. Zadanie dzieci polegało na określeniu rasy. Okazało się, że dzieci kategoryzowały twarze prezentujące złość raczej jako czarne. W przypadku twarzy wyrażających zadowolenie nie zaobserwowano takiej zależności. W 2006 Banaji i student Harvard University Andrew S. Baron dowiedli, że ukryte uprzedzenia rasowe pojawiają się przed szóstym rokiem życia i nigdy nie znikają. „Filtr, przez który człowiek spostrzega świat, kształtuje się bardzo wcześnie” – podsumowuje Baron.

4 lutego 1999 roku czterech funkcjonariuszy nowojorskiej policji zapukało do drzwi Amadou Diallo, 23-letniego imigranta ze wschodniej Afryki. Policjanci chcieli przesłuchać go, ponieważ pasował do rysopisu mężczyzny podejrzanego o gwałt. Chwilę później Diallo leżał martwy. Policjanci, sądząc, że Diallo sięga po broń, oddali do niego 41 strzałów, z czego 19 celnych. Później okazało się, że mężczyzna sięgnął po portfel, nie po broń. Funkcjonariusze zostali oskarżeni o zabójstwo drugiego stopnia, twierdzili jednak, że w chwili, gdy oddawali strzały wierzyli, że ich życiu zagraża niebezpieczeństwo. Zostali uniewinnieni. Policjanci podjęli decyzję o otwarciu ognia w ułamku sekundy. Decyzja ta miała jednak tragiczne skutki. Do jakiego stopnia utajone uprzedzenia wpływają na nasze decyzje? Jaka jest relacja pomiędzy utajonymi uprzedzeniami i bardziej przemyślanymi wyborami?

Nie strzelaj z telefonu
Coraz więcej badań wskazuje, że utajone uprzedzenia rzeczywiście wpływają na nasze zachowanie. Dotyczy to zwłaszcza zachowań odruchowych i pośpiesznych sądów. Liczne badania pokazują, że zarówno czarni, jak i biali błędnie uznają „nieszkodliwe” przedmioty, np. telefon komórkowy, za broń, jeśli związane są one z osobami czarnoskórymi. Taka tendencyjność jest szczególnie silna, gdy należy szybko ocenić sytuację.

W 2002 zespół Johna F. Dovidio, psychologa z Yale University, zmierzył jawne i utajone postawy czterdziestu białych studentów college’u. Poproszono ich, by porozmawiali z białą i czarną osobą. Rozmowy były filmowane. Okazało się, że jawne postawy białych osób pozwalały przewidywać te z ich zachowań wobec czarnych, które mogli łatwo kontrolować, np. dobór przyjaznych słów w rozmowie. Natomiast niewerbalne zachowanie, takie jak kontakt wzrokowy, okazały się zależne od utajonych postaw. W efekcie osobom białym i czarnym pozostawało z rozmowy zupełnie inne wrażenie – uważa Dovidio. Biali mieli odczucie, że rozmowa przebiegła przyjaźnie, czarni natomiast – kierując się zachowaniem niewerbalnym białych rozmówców – mieli odmienne odczucia. Osoby czarnoskóre zakładały, że biali rozmówcy zdawali sobie sprawę ze swoich reakcji niewerbalnych. W rezultacie odbierały ich jako uprzedzonych. Jak twierdzi Dovidio, „Poznanie zarówno jawnych, jak i utajonych postaw pozwala zrozumieć, w jaki sposób osoby o odmiennym kolorze skóry mogą patrzeć na to samo i nie pojmować, że druga osoba odbiera to zupełnie inaczej”.

Niepożądany Mohammed
Utajone uprzedzenia mogą także wpływać na bardziej przemyślane decyzje. Badanie Laurie A. Rudman i Richarda D. Ashmore’a z 2007 roku pokazało, że biali, którzy prezentują wyższy poziom utajonych uprzedzeń wobec osób czarnych, wykazują również większą skłonność do angażowania się na co dzień w różnego rodzaju zachowania dyskryminacyjne, np. społeczne wykluczanie lub unikanie czarnych, dyskryminujące czarnych oszczerstwa i żarty, ubliżanie, zastraszanie, przemoc fizyczną. Rudman i Ashmore przeprowadzili również eksperyment, który miał na celu zbadanie związku pomiędzy utajonymi uprzedzeniami wobec Żydów, Azjatów i czarnych a zachowaniami dyskryminacyjnymi wobec każdej z tych grup.

Uczestników badania poproszono, aby przestudiowali (rzekomy) budżet ich uczelni i zaproponowali, w jaki sposób rozdysponować środki pomiędzy organizacje uczelniane. Studenci, którzy przejawiali silniejsze utajone uprzedzenia wobec jakiejś grupy mniejszościowej proponowali takie rozwiązania budżetowe, które dyskryminowały organizacje wspierające tę grupę. Dan-Olof Rooth, ekonomista z Univer[-]sity of Kalmar w Szwecji, rozesłał przedsiębiorcom aplikacje w imieniu fikcyjnych mężczyzn starających się o pracę. Wszystkie aplikacje były identyczne, różniły się jedynie nazwiskiem – było ono albo arabskie (muzułmańskie), albo szwedzkie. Następnie badacz dotarł do 193 specjalistów zarządzania zespołami ludzkimi (HR), którzy oceniali aplikacje i zmierzył ich utajone uprzedzenia wobec mężczyzn pochodzenia arabskiego. Rooth zauważył, że im silniejsze utajone uprzedzenia, tym mniejsze prawdopodobieństwo zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną mężczyzn o imieniu Mohammed czy Reza. Nie stwierdzono natomiast związku jawnej postawy wobec muzułmanów i decyzji o zaproszeniu na rozmowę lub odrzuceniu aplikacji osoby z arabskim nazwiskiem. Być może wynikało to z faktu, że wielu badanych nie chciało ujawnić swoich postaw.

Nieświadome uprzedzenia rasowe mogą również wywierać wpływ na ważne decyzje medyczne. W 2007 roku Banaji i współpracownicy przebadali 287 internistów i lekarzy zajmujących się nagłym...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy