Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wstęp

4 listopada 2015

Przyjaźń – niezbędna, popularność – pożądana

37

Przyjaciele skuteczniej rozwiązują swoje problemy i dzielą się intymnymi informacjami. Wbrew pozorom jednak liczba przyjaciół nie jest miernikiem popularności – można być popularnym i mieć tylko jednego prawdziwego przyjaciela.

Potrzeba zawierania przyjaźni i pragnienie popularności to naturalne elementy rozwoju społecznego dziecka. O ile dążenie do przyjaźni nie budzi kontrowersji, o tyle szukanie popularności często kojarzy się negatywnie zarówno rodzicom, jak i nauczycielom. Zapewne spory wpływ na takie myślenie miały amerykańskie filmy obyczajowe z życia nastolatków, w których prym wiodą śliczne, lalkowate cheerleaderki oraz „napakowani” gracze futbolu amerykańskiego. „Popularni” szykanują całą resztę lub jej nie zauważają. Ci, którzy chcą dostąpić zaszczytu obcowania z nimi, powinni nie tylko wyróżniać się urodą, ale też być gotowi na wszelkie poświęcenia, łącznie z porzuceniem dotychczasowych przyjaciół i kolegów.

Trudno stwierdzić, na ile amerykańska rzeczywistość odbiega od tego – zapewne przerysowanego – obrazu, ale od kilku lat rodzice, dziennikarze i pedagodzy biją na alarm, że to zjawisko przeniosło się na nasz rodzimy grunt. Tymczasem istniało ono zawsze, choć niekoniecznie pod takim szyldem. Co więcej, wbrew larum, że pieniądze i gadżety wyparły intelekt i pozytywne cechy osobo­wości z rankingu elementów wspomagających popularność, dobra materialne zawsze miały istotne znaczenie. Przejmujemy się, gdy mały chłopiec lubi kolegę, bo ten ma niesamowity telefon komórkowy albo playstation – widać nie chcemy dziś pamiętać, że w latach 80. dzieci chciały się przyjaźnić z tymi kolegami i koleżankami, którzy urządzali huczne urodziny, mieli ładne ubrania, „puchate” buty z Peweksu, prawdziwe lalki Barbie i inne zachodnie zabawki. Uczniowie, których rodzice ledwie wiązali koniec z końcem, byli odsuwani.

Uroda również zawsze miała niebagatelne znaczenie, choć dzisiaj stała się jeszcze ważniejsza wskutek ogromnej liczby reklam i dóbr na rynku, konsumpcjonistycznej postawy (obie kwestie są wzajemnie powiązane), a także zmian kulturowych, m.in. gloryfikacji wyglądu. To ostatnie ma szczególny wpływ na dziewczęta, ale również chłopcy nie są od niego wolni.

Na szczęście takie atrybuty, jak inteligencja, aktywność, serdeczność, pomysłowość czy sukcesy w sporcie wciąż mają swoje znaczenie. Gdy na młodzieżowych forach internauci pytają, jak stać się popularnym, obok typowych wskazań dotyczących atrakcyjności fizycznej, pojawiają się też rady, aby wykazywać się aktywnością społeczną, życzliwością, budować bliskie relacje czy starać się o sukcesy szkolne. Przewijają się też opinie, że popularność jest przereklamowana, bo naraża na plotki i zazdrość, odbiera spokój i nie pozwala być sobą – lepiej więc mieć niewielkie grono przyjaciół, na których można polegać.

Już po tych radach widać, jak złożony jest świat relacji wewnątrzgrupowych i funkcjonowanie w społeczności szkolnej. Relacje z rówieśnikami kształtują umiejętności niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie oraz cechy ważne dla procesu przystosowania społecznego, dlatego związane z nimi problemy mogą rzutować na całe życie.

Przystosowanie społeczne

Przystosowanie społeczne to proces zachodzący w psychice człowieka, który dąży do osiągnięcia stanu równowagi między swoimi potrzebami psychicznymi a wymaganiami otoczenia. Sprawiających problemy wychowawcze młodych ludzi określa się czasami mianem „nieprzystosowanych społecznie”. Nauczyciele sugerują niekiedy spotkanie z terapeutą lub też rodzice sami uznają, że jest ono konieczne. Nie zawsze jednak zdiagnozowanie specyficznych lęków czy traumatycznych przeżyć prowadzi do rozwiązania kłopotów. Często tworzy się zaklęte koło, bo z jednej strony tego rodzaju nieprzystosowanie może być przyczyną braku kontaktów z rówieśnikami, ale z drugiej strony osamotnienie może uniemożliwić nabycie niezbędnych umiejętności społecznych.

Kiedy dziecko jest ignorowane lub uporczywie trzyma się na uboczu, niezbędna może okazać się pomoc specjalisty. Najważniejszy jest jednak dobry kontakt z rodzicami – to oni powinni porozmawiać z dzieckiem, poznać jego punkt widzenia i spróbować rozwiać obawy. Mogą np. zaaranżować spotkania z dziećmi sąsiadów albo krewnych, dowiedzieć się, co interesuje ich pociechę i zapisać ją na odpowiednie zajęcia – w grupie osób o tych samych fascynacjach łatwiej się odnaleźć i zaprzyjaźnić. Dzieci generalnie tworzą grupy oparte na wspólnych zainteresowaniach i celach, są one dla nich źródłem identyfikacji i gratyfikacji.

Nauczyciele również mogą pomóc, np. zachęcając uczniów do włączania „odludka” w życie klasy lub jego samego angażując w różne działania, np. pomoc w nauce słabszym (oczywiście jeśli dobrze się uczy). Badania wyraźnie pokazują, że u dzieci, które nauczyły czegoś inne dzieci, wzrasta samoocena, nasilają się zachowania prospołeczne, poprawia się stosunek do szkoły i rosną osiągnięcia szkolne. Trzeba jednak upewnić się, czy uczeń nie będzie odtąd wykorzystywany jako źródło odpisywania prac domowych, gdyż to nie zapewni mu statusu podmiotu w relacji, nie mówiąc już o negatywnych skutkach dla edukacji innych dzieci.

Z biegiem lat rówieśnicy stają się coraz ważniejsi. Najwyraźniej świadczy o tym ilość czasu spędzanego w grupie kolegów i koleżanek. W wieku 11 lat może być to już 60 proc. czasu (z dorosłymi najwyżej 10 proc.). Koledzy i przyjaciele dostarczają coraz więcej wsparcia społecznego, niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania. Tworzy się sieć społeczna, w której „węzłami” są rodzice, dorośli członkowie rodziny, rodzeństwo, nauczyciele, przyjaciele i koledzy (lubiani i nielubiani). Jeden element sieci wpływa na inne i przynajmniej częściowo kompensuje trudności – posiadanie przyjaciela może być szczególnie istotne, gdy występują problemy w rodzinie albo z nauczycielami. Problemy w grupie rówieśniczej, np. brak popularności, mogą być mniej groźne, jeśli uczeń ma przynajmniej jednego bliskiego przyjaciela.

Przyjaciele potrzebni na zawsze

Przyjaźń to trwała relacja pomiędzy dwiema osobami, oparta na lojalności, intymności i wzajemnym pozytywnym ustosunkowaniu emocjonalnym. Jest bardzo ważnym aspektem stosunków między rówieśnikami. Gdy dzieci mówią o swoich przyjaciołach, to już począwszy od wieku przedszkolnego wskazują, że różnią się oni od pozostałych kolegów.
W miarę rozwoju zmienia się rozumienie przyjaźni. Małe dzieci myślą o przyjaciołach jako źródle bezpośredniej przyjemności. Starsze uważają przyjaźń za trwały związek, który przetrwa konflikty dzięki wzajemnej lojalności i trosce.
Dzieci zazwyczaj wybierają przyjaciół podobnych do siebie pod względem wieku i płci, a w społeczeństwach wielokulturowych także rasy. Liczy się również podobieństwo behawioralne, np. ten sam stosunek do szkoły i takie same zainteresowania pozaszkolne. Dzieci poszukują też przyjaciół wśród osób bardziej od nich popularnych lub o wysokim statusie socjoekonomicznym. Z pozoru to selekcja negatywna, ale spełnia istotną funkcję przystosowawczą – zapewnia bezpieczniejsze i wygodniejsze funkcjonowanie (zasoby i pomoc w trudnych sytuacjach).

Różne badania nad przyjaźnią...

Ten artykuł dostępny jest tylko dla Prenumeratorów.

Sprawdź, co zyskasz, kupując prenumeratę.

Zobacz więcej

Przypisy